czwartek, 28 września 2017

MANIROUGE Termiczne naklejki na paznokcie

W kategorii ozdabiania czy malowania paznokci non stop pojawia się coś nowego jak pyłki czy inne ozdoby, ale jak wiecie rzadko jest to totalnie nowa metoda jak przykładowo manicure hybrydowy. Taką nową metodą są całopaznokciowe naklejki termiczne od Manirouge. Z początku nie wiedziałam w ogóle "z czym się to je", przerobiłam masę naklejek wodnych, klasycznych, także tych na całe paznokcie. Naklejki termiczne to coś jeszcze innego, przez producenta opisywane jako brakujące ogniwo między manicurem klasycznym a hybrydowym. Brzmi ciekawie, więc trzeba było sprawdzić jak to będzie w praktyce :)!

W dużym skrócie są to elastyczne naklejki, które przed nałożeniem podgrzewamy i nakładamy na paznokcie. Mają wytrzymywać do dwóch tygodni i przede wszystkim w żaden sposób nie niszczyć paznokci, co wydaje się akurat najfajniejsze. Naklejki są dostępne w jednolitym kolorze i oczywiście w wielu świetnych wzorach.



Komplet 20 naklejek to koszt 24,90zł (ale są też promocje). Przy mojej długości paznokci zużywam tylko połowę naklejki na paznokieć to daje w sumie aż cztery możliwości wykonania całego manicure. Przy naprawdę dłuugich paznokciach jedna naklejka = jeden paznokieć. Do wykonania takiego naklejkowego manicure będziemy potrzebować jeszcze cleanera, aby odtłuścić płytkę paznokci, nożyczek do przycięcia naklejek, pilniczka i mini heatera - urządzonka podgrzewającego nasze naklejki. Zamiast heatera sprawdzi się również oczywiście suszarka ;).



Jak wykonać Manirouge?

- odtłuszczamy płytkę paznokcia cleanerem i wacikiem bezpyłowym
- wybieramy naklejkę w odpowiednim rozmiarze
- odklejamy naklejkę i przecinamy ją na pół
- podgrzewamy naklejkę przez 5-6 sekund (za długo też nie dobrze)
- przykładamy naklejkę do nasady paznokcia
- wygładzamy dociskając: najpierw ruchem wzdłuż płytki, kolejno brzegi
- docinamy wystający brzeg naklejki, a resztę spiłowujemy pilniczkiem
- na koniec podgrzewamy przez chwilę naklejkę na paznokciu dla utrwalenia

Dokładną instrukcję z obrazkami znajdziecie tutaj. Bez problemu odnajdziecie także instrukcję krok po kroku na youtubie.

Z kolei ściąganie naklejek polega na natłuszczeniu nasady paznokcia oliwką i delikatnym podważeniu naklejki drewnianym patyczkiem.


ZALETY I WADY | Manirouge wydaje się świetnym pomysłem na szybkie i efektowne ozdobienie paznokci i faktycznie w dużej mierze tak właśnie jest - perfekcyjne ombre czy skomplikowany wzorek zająłby nam o wiele więcej czasu niż nałożenie naklejek. Jest to też niezłe wyjście na ozdobienie prawej dłoni, z którą wszyscy praworęczni będą zawsze mieli pod górkę. Plusem ma być również trwałość naklejek (do 14 dni) i powiem tak: jeśli nałożone są perfekcyjnie to rzeczywiście się trzymają, choć nosiłam je maksymalnie kilka dni i przypuszczam, że do tych dwóch tygodni w życiu bym nie dotrwała, bo z hybrydą też tyle nie wytrzymuję (po prostu mi się nudzi). Tutaj pojawia się kwestia aplikacji naklejek, która z założenia ma być szybka i prosta. Od razu Wam powiem, że nie jest wcale aż tak prosta - jak wiecie mam doświadczenie z różnymi technikami ozdabiania paznokci, a nakładanie Manirouge opanowałam przy drugim podejściu. Uważam więc, że aplikacja jest umiarkowanie łatwa, na pewno do opanowania, ale też jeśli ktoś ma przysłowiowe dwie lewe ręce może mieć z początku problemy. Pomocne są tu przede wszystkim filmiki i oczywiście duża staranność podczas aplikacji. Nie jest to też tak superszybka metoda, bo mi zaaplikowanie naklejek zajęło godzinę, ale przypuszczam, że wprawa zrobi swoje i z czasem będzie lepiej. Plusem jest też fakt, że przy Manirouge możemy zapomnieć o zalanych skórkach czy po prostu nie równo pomalowanych paznokciach, linia przy skórkach będzie perfekcyjnie równa. Pojawia się też mały minus - nie zawsze jest sposób żeby idealnie dopasować kształt naklejki do naszej płytki (w moim przypadku kciuki nie bardzo pasują, inne są w porządku). Oczywiście jest na to wyjście - można po prostu naklejkę dociąć. Naklejki możemy nałożyć na naturalne bądź sztuczne paznokcie. Jeśli na co dzień nosicie hybrydy i zdecydujecie się na Manirouge to pamiętajcie też, że naklejki nie utwardzą dodatkowo paznokci. Ściąganie proste i nie uszkadzające naszych paznokci. Schodzi znacznie szybciej niż przy hybrydach, ale mogą zostać resztki kleju, więc najlepiej usunąć je acetonem albo polerką.

Na pewno fajną sprawą jest, że dzięki naklejkom możemy pozwolić sobie na wzorki, które bardzo trudno byłoby wykonać własnoręcznie. Bardziej podobają mi się ciemniejsze, nasycone warianty naklejek, bo te jasne mają pewną transparentność i nieco prześwituje w nich wolny brzeg paznokci. Ładnie się błyszczą, choć zupełnie inaczej niż hybryda.


Przy moim pierwszym podejściu do naklejek nie udało mi sie równo ich nałożyć i powstały nieestetyczne zagięcia, które szczerze mówiąc widziałam też na niektórych zdjęciach w internecie. Myślałam, że nie sposób nałożyć ich bez zagięć, w końcu płytka paznokci jest zaokrąglona, a naklejki płaskie. Da się to jednak ominąć co możecie zauważyć na zdjęciach z tego wpisu (z drugiego podejścia). Po podgrzaniu naklejki trzeba ją przyłożyć przy nasadzie i mocno zaciągnąć na wolny brzeg (wręcz rozciągnąć naklejkę). Porządnie wygładzić w pionowym kierunku i kolejno mocno i dokładnie wygładzić brzegi (poziomym ruchem). Przy takiej metodzie z mocnym naciąganiem naklejki udało mi się je nałożyć naprawdę równo :).

Naklejki to coś zupełnie innego niż hybrydy i na pewno nie przerzuciłabym się tylko i wyłącznie na same naklejki, choćby z tego względu, że lubię sama malować wzorki, a zresztą nawet malowanie na jeden kolor jest bardzo przyjemne. Jest to jednak fajna alternatywa dla hybryd czy klasycznych lakierów, 'zdrowy' sposób na ładne paznokcie w momentach regeneracji paznokci. Jeśli lubicie nowinki paznokciowe to na pewno Was zaciekawią.


23 komentarze:

  1. Oo znowu nowości, chyba nie nadążam za nimi. Swietna opcja dla tych co im ręka się trzęsie przy zdobieniu np. Mi 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest rozwiązanie dla kogoś kto właśnie nie lubi albo nie umie robić wzorków ;)

      Usuń
  2. Tyle nowości się pojawia, że ciężko czasem wszystkie znać. Ja jakoś nie jestem przekonana do tego typu wynalazków - pozostanę wierna tradycyjnym lakierom przyozdabianym stemplami lub naklejkami wodnymi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem wierna lakierom, czy to zwykłym czy hybrydowym, a takie nowości traktuję jako ciekawostkę, ale jednak fajną do sprawdzenia :D

      Usuń
  3. Takie naklejki to świetna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny efekt, moje paznokcie są zbyt niewymiarowe na jakiekolwiek naklejki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest częsty problem przy jakichkolwiek naklejkach ;)

      Usuń
  5. niespecjalnie mnie ciągnie do tego wynalazku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej coś dla osób lubiących eksperymentować z nowościami do paznokci :)

      Usuń
  6. Wygląda to ciekawie, jakaś alternatywa dla takiej pierdoły jak ja, choć obawiam się, że nawet to nakleiłabym krzywo. xD Równocześnie uważam, że naklejki powinny być tańsze, mimo wszystko to coś, co użyjemy i wyrzucamy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nakleić prosto wcale nie jest tak łatwo! Niby tak choć po przeliczeniu wychodzi około 6 zł za mani - w sumie dość mało, ale już robiąc zakupy i chcąc wypróbować wiele różnych wzorów trochę to wyjdzie...

      Usuń
    2. po drugiej aplikacji u mnie poszło prawie perfekcyjnie - nawet potrafię dopasować na kciuka, jest on kwadratowy, ale starcze trochę podciąć nożyczkami i mam idealny kształt. Wprawa

      Usuń
  7. WOW, Paznokcie wyglądają obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny wzór wybrałaś :) Mam na nie ochotę bo naklejki wodne nalepiam bez problemu ( lubię własnie te na cały paznokieć) tyle że martwi mnie właśnie to marszczenie-niektóre paznokcie,zwłaszcza środkowy,mam bardzo łukowate,wypukłe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam dość mocno wypukłe, kiedy nosiłam kwadratowy kształt zaginały się prawie w rulonik ;D. Da się nakleić bez zagięć, ale trzeba dojść do wprawy :)

      Usuń
  9. Fakt, ombre jest piękne, ale jakoś mnie nie przekonuję te naklejki. Przy małym dziecku i tak długim czasie, w którym trzeba je nałożyć pierwszy czy drugi raz raczej by mnie całkowicie zniechęciły ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aplikacja to 20 minut u mnie) mam je od lipca i zmieniam co 10 dni, sprawdzają się

    OdpowiedzUsuń