czwartek, 5 października 2017

ROSSMANN -49%/-55% na kolorówkę | CO WARTO KUPIĆ?

Hej! Zbliża się kolejna wielka promocja na kolorówkę w sieci Rossmann. Promocja ma wystartować 10 października (i potrwać do 19 października). Dla wszystkich rabat wynosi -49%, dla posiadających kartę kartę Rossmann jednorazowy rabat -55% przy zakupie minimum trzech różnych kosmetyków.

CZAS TRWANIA: 10.10 - 19.10

ZNIŻKA: -49% dla wszystkich / -55% dla klubowiczów

WARUNKI: rabat -55% tylko z kartą, przy zakupie min. 3 różnych produktów jest jednorazowy

CO WCHODZI W PROMOCJĘ: kosmetyki kolorowe do makijażu twarzy, oczu, ust, a także lakiery do paznokci i balsamy do ust

ZAKUPY ONLINE: rabat możliwy również w drogerii online (ale pamiętajcie, że tam nie są dostępne wszystkie marki makijażowe)

Pamiętajcie, że to jeszcze nie jest oficjalnie potwierdzone info, Rossmann zazwyczaj czeka z tym do ostatniej chwili. Jeśli planujecie zakupy to pewnie zastanawiacie się na co tym razem zwrócić uwagę. Dziś pokażę Wam kilka moich typów, a na końcu także parę słów o tym co sama mam w planie kupić i czego nie polecam. Z każdą kolejną promocją zazwyczaj moja lista zakupowa się zmniejsza, bo bardzo odstraszają mnie tłumy, a marki dostępne w Rossmannie nie wprowadzają też aż tylu nowości.


Zacznijmy od pomadek - tych akurat w Rossmannie jest całkiem spory wybór, więc z łatwością można znaleźć coś fajnego. Gorzej jest moim zdaniem z płynnymi pomadkami matowymi, których wybór jest już bardziej ograniczony. Błyszczyków ostatnio używam tak rzadko, że nawet dziś o nich nie wspominam.

BOURJOIS Rouge Edition Velvet | Matowe pomadki w płynie od Bourjois większość z Was na pewno dobrze zna. Są fajne, choć w natłoku matowych produktów do ust, teraz już nie wydają się aż takim hitem. Lubię je za lekką, komfortową formułę musu i brak efektu "skorupy" na ustach. Polecam odcień 06 Pink Pong - intensywną fuksję, a brunetkom lubiącym ciepłe odcienie 12 Beau Brun.

MISS SPORTY My BFF Lipstick | Do bardzo tanich pomadek należy seria My BFF Lipstick od Miss Sporty, po obniżce wychodzą za dosłowne grosze. Od razu mówię, że te pomadki to nie jest żaden wielki hit - po prostu normalne, nie wyróżniające się pomadki, które jednak mogą zwrócić uwagę przy mocno ograniczonym budżecie. Są to pomadki o satynowym wykończeniu, trochę tępe w nakładaniu, ale też trzymają się dość dobrze jak na zwykłe (i bardzo tanie) pomadki. Mam dwa odcienie: My Pretty Rose 202 - zgaszony róż o chłodnym połysku i My Sweet Mocha 500 - ciemniejszy nude.

REVLON Ultra HD Gel Lipcolor | Ciekawymi pomadkami są żelowe Revlona, całkiem fajna propozycja i ładne kolory. Faktycznie ich formuła jest lekko żelowa - mogą Was zainteresować jeśli macie już przesyt matowymi pomadkami. U mnie dwa odcienie dobre do dziennych makeupów: 725 Sunset - koral i 705 Dawn - ciekawy nudziak.

MAYBELLINE Color Sensational Matte | Z matowych pomadek dostępnych w Rossmannie bardzo lubię te od Maybelline. Minusa łapią za mały wybór kolorów, ale godna uwagi jest na pewno piękna czerwień 965 Siren in Scarlet. Piękny kolor i lekka formuła. 

Revlon Colorburst z tego co się orientuję zostały wycofane (jeśli się mylę to mnie poprawcie), szkoda bo były to całkiem fajne masełka do ust i miałam wśród nich swojego kolorystycznego ulubieńca na co dzień (Cotton Candy).


RIMMEL Moisture Renew | Dobre pomadki w ładnych kolorach można znaleźć również w szafie Rimmel. Przede wszystkim mogę Wam polecić kultową pomadkę Airy Fairy z serii Lasting Finish, piękny jasny cielisto-różowy odcień. Bardzo fajnym i nietypowym kolorem jest 180 Vintage Pink z serii Moisture Renew - mocno zgaszony fioletowo-różowy odcień. Lubię też lekkie, transparentne kolory z serii Moisture Renew Sheer & Shine. Dają mało koloru, coś w typie balsamu koloryzującego. Ja używam Glow-rious Pink, to taki bardziej letni kolor, transparentny jasny róż.

L'OREAL Color Riche | Jeśli jesteście fankami delikatnych, świeżych różowo-cielistych, dziennych odcieni, podkreślających usta, ale nie przyciągających zbytnio do nich uwagi to koniecznie sprawdźcie odcień Velvet Rose 378 z L'Oreal Color Riche. To jedna z moich ulubionych pomadek na co dzień.

REVLON Super Lustrous | Piękną klasyczną czerwień bardzo polecam z serii Super Lustrous od Revlon - limitowany odcień Love is On. Kremowa formuła i rewelacyjna pigmentacja. Uwielbiam tę czerwień :).



Z produktów do twarzy mogę Wam polecić kilka kosmetyków, gorzej z produktami do oczu. Moim zdaniem w Rossmannie nie ma szału jak chodzi o kolorówkę do makijażu oczu, nie ma zbyt wielu ciekawych palet cieni czy cieni pojedynczych.

WIBO Diamond Illuminator | Jeśli szukacie taniego i dobrego rozświetlacza to bierzcie popularny Diamond Illuminator. To bardzo fajny produkt dający efekt jednolitej tafli w równie ładnym odcieniu - uniwersalnym waniliowym. Polecam!

LOVELY Milky Chocoalte | Jestem zadowolona z brązera "czekoladki" od Lovely, na poprzedniej promocji kupiłam odcień Milky Chocolate, który ładnie zgrywa się z moją cerą. Nie jest ani za chłodny ani za ciepły, ładnie wyważony, matowy i też nie napigmentowany zbyt mocno czy zbyt słabo. Fajny brązer za dobrą cenę... i to apetyczne opakowanie!

MAYBELLINE Master Strobing Liquid (light) | Obecnie płynne rozświetlacze zrobiły się niesamowicie modne i taki produkt ma w ofercie Maybelline. Skusiłam się na jaśniejszy odcień i zdecydowanie mogę go polecić - ma ładny, chłodny odcień, daje efekt pięknego, jednolitego połysku. Jest też bardzo wydajny. Można nim uzyskać zarówno bardzo delikatny błysk jak i mocniejszy.

WIBO Ecstasy Blusher | Z różów do policzków na uwagę zasługuje róż Ectasy od Wibo. Jest to róż wypiekany, przez co nieco twardszy od klasycznych róży prasowanych. Jeśli lubicie odcienie w stylu 'rose gold' zwróćcie uwagę na piękny odcień z numerkiem 1. Wadą produktu jest fakt, że szybko twardnieje (podobnie jak róże Bourjois) i raz na jakiś czas trzeba lekko zdrapać powierzchnię kosmetyku.

BOURJOIS Blush | Podobnie sprawa ma się z różami Bourjois - twardnieją, trzeba je czasem lekko 'przedrapać'. Jeśli Wam to nie przeszkadza to polecam Wam najpiękniejszy odcień Rose D'Or - bardzo świeży róż, pięknie ożywiający cerę, mój ulubiony!

MAYBELLINE Color Tattoo | Jak wspomniałam powyżej, z produktów do oczu wiele Wam nie polecę. Jednak moim zdecydowanym hitem jest cień w kremie Color Tattoo w odcieniu jasnego, złotego brązu - On and on bronze. Idealny do szybkich dziennych makeupów.



MAYBELLINE SuperStay 24H | W kategorii podkładów mogę polecić SuperStay 24h MNY - dość dobrze kryjący i przede wszystkim trwały podkład. Dla mnie to trochę lżejszy kaliber niż Colorstay z Revlona, nie wyglądający sztucznie na twarzy, ale przy tym właśnie fajny dla niekoniecznie idealnych cer, także dla tych mających problemy z przetłuszczaniem. Brakuje mi jedynie bardziej żółtych odcieni w ofercie, ale jeśli znajdziecie dobry odcień pod siebie to można zaryzykować.

MAX FACTOR Creme Puff | Ten puder to już klasyk - prasowany Creme Puff jest w sam raz do torebki, do szybkich poprawek w ciągu dnia. Lubię go za ładny efekt wygładzenia, zmniejszenia optycznego porów, bez mocno pudrowego, suchego efektu. Pamiętajcie, że Creme Puff nie matuje mocno, dlatego przy kłopotach z przetłuszczającą się cerą lepiej zmatowić skórę po nałożeniu podkładu np. pudrem ryżowym, a Creme Puff zostawić do poprawek.

WIBO Strobing Make Up Shimmer Kit | Paletkę rozświetlaczy Wibo mam już jakiś czas i bardzo lubię. Dwa jaśniejsze odcienie dają świetny efekt waniliowej tafli, złoty i miedziany stosuję jako cienie, ale jeśli lubicie takie złote rozświetlacze to też Wam się przydadzą. W promocji paleta wychodzi tanio, więc myślę że warto - a rozświetlacze dają świetny, mokry błysk.



Co jeszcze warto kupić? Od lat jestem fanką podkładu Revlon Colorstay - polecam wersję na cery tłustej i mieszanej. Colorstay ma zwolenników i przeciwników, aczkolwiek ja nadal uważam że to jeden z lepszych podkładów o świetnej trwałości i dobrym kryciu. Polecam też dwa tusze do rzęs: mój numer jeden Masterpiece Max z Max Factor i ciut gorszy, ale nadal świetny Lash Sensational z Maybelline. Fajne są także marmurkowe róże Max Factor i super trwałe pomadki Lipfinity tej samej marki. Z Lipfinity polecam cudowny odcień Iced - piękny nude, który pasuje prawie każdemu. Warto też rzucić okiem na konturówki do ust różnych marek, bo wiele można kupić za grosze.



Pokrótce wspomnę też o kosmetykach, których nie polecam. Promocje są kuszące, więc można bez trudu wyrzucić pieniądze na kosmetyki totalnie zbędne i słabe jakościowo. Pamiętajcie, że to jednak subiektywna opinia - wiem, że te produkty wiele osób sobie chwali.

Właśnie z polecenia kupiłam Lovely - matową pomadkę w płynie Extra Lasting oraz podobną pomadkę Wibo Million Dollar Lips. O dziwo ta z Wibo bardzo przypadła mi do gustu pod względem koloru, ale generalnie te pomadki to takie średniaki. Nie są może koszmarne, ale jeśli szukacie płynnych pomadek o dobrych właściwościach, nie wysuszających ust to te odradzałabym, robią jednak trochę "skorupę" i są mało komfortowe. Kolejne dwa produkty do twarzy to również są wcale żadne koszmarki, ale kosmetyki, po które sięgam bardzo rzadko i spodziewałam się po nich o wiele więcej. Pierwszy z nich to Wibo Baked Mix Bronzer - uwielbiam taką paseczkową formę w stylu Shimmer Brick od Bobbi Brown, ale ten produkt jest moim zdaniem za ciemny, zbyt błyszczący, zbyt miedziany (nie wiadomo jak sensownie go używać). Drugi to właśnie podobny produkt, tym razem rozświetlający marki Revlon. Początkowo mi się podobał, ale teraz stwierdzam, że jest mało błyszczący, słabo rozświetla, zupełny średniak.


Sama nie planuję dużych zakupów, ale zaciekawiło mnie kilka nowości. Nie wszystkie z nich oczywiście kupię, na co się zdecyduję to się pewnie dopiero okaże ;). Nie wszystkie z nowości zdążą też wejść w czas trwania promocji, ale nie zaszkodzi je tutaj dziś pokazać. Przede wszystkim ciekawi mnie nowa paleta cieni Modern od Wibo, kolorystycznie wzorowana na Modern Renaissance ABH. Kolory są piękne, ale patrząc po filmikach na yt jakość cieni raczej nie zachwyca, także nie wiem czy się zdecyduję ostatecznie. Z nowości Wibo mam też ochotę na nową matową pomadkę w płynie Ultra Matte Liquid Lipstick (ale nie wiem jak z jakością i kolorami) i Selfie Loose Shimmer (ten lawendowy lub różowy). Podoba mi się też pomadka Metal on Lips i Liquid Metal Lipstick, ale one wchodzą do sprzedaży dopiero w listopadzie.

Pod uwagę biorę również nowy tusz L'Oreal Paradise Extatic i robiący furorę na instagramie korektor Maybelline Age Instant Rewind, ale o ile się nie mylę jeszcze go u nas nie ma w sprzedaży (więc znów nie wiadomo czy będzie w promo). Ciekawi mnie nowość Max Factor Color Elixir Honey Lacquer i nowy odcień Bourjois Rouge Edition nr 21 Saperliprunette.




Dajcie znać czy coś Was zaciekawiło, jakie są wasze plany zakupowe i czy w ogóle dacie się skusić na promocję czy omijacie dzikie tłumy szerokim łukiem ;).




54 komentarze:

  1. Ja się czaję na nową szminkę Bourjois :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wiem, że na pewno z tego nie skorzystam, bo to co się wówczas dzieje przekracza wszystkie granice. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety... mnie to wręcz odstrasza dlatego zdarzało mi się korzystać z zamówienia online, tylko ubolewam, że w drogerii internetowej nie ma wszystkich marek :/

      Usuń
  3. Nie zamierzam skorzystać z promocji, ponieważ nie ma mnie obecnie w Polsce ale nie wiem czy mimo to skusiłabym się na ten dziki tłum :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chyba skorzystam najbardziej z nowości Wibo, z paletki i matowych pomadek jeśli jeszcze trafie. xd
    Tez żałuje ze niektóre nowości będą dopiero od listopada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo już teraz można byłoby kupić je połowę taniej ;)

      Usuń
  5. Pomadki z Miss Sporty uwielbiam, mają rewelacyjną formułę. Zdziwiłam się, że nie polecasz Lovely Extra lasting, dla mnie są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, co człowiek to opinia :D. Dla mnie Lovely nie są złe tak jak napisałam, ale po prostu mało komfortowe i gorsze na tle innych matów z którymi miałam styczność :). A Miss Sporty całkiem lubię!

      Usuń
  6. jeszcze nie wiem co kupię, muszę przejrzeć rossmann online ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że online nie wszystko jest dostępne, ale przynajmniej brak przepychanek ;D

      Usuń
  7. Marzę o korektorze Maybelline. I o jednym tuszu z Lovely :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Którym, którym :)? Ten korektor fajnie się zapowiada, tylko kiedy się pojawi...

      Usuń
    2. korektor jest na prawdę godny polecenia :)

      Usuń
    3. Envy Eyes, widziałam pozytywne opinie na YT.

      Usuń
    4. O kurczę, w życiu nie zwróciłabym na niego uwagi :D

      Usuń
  8. czekoladka jest super. wybór przeróżnych fantastycznych szminek tez robi wrażenie, kosmetyki do makijażu ust są moją słabością, piękna aromatyczna herbatka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polubiłąm ten czekoladowy brązer, ma fajny kolor :)

      Usuń
  9. Ja się skuszę na pewno, dzięki za ten wpis, już mam kilka typów :D Np. ta czekoladka z lovely ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odkąd zmienili ta promocję to nie korzystam z niej. Nie mam potrzeby kupowania 3 różnych produktów na siłę żeby z niej skorzystać. Poprzednia wersja promocji najbardziej mi odpowiadała...szlam w tygodniu na oczy ...kupowalam zapas mojego ulubionego tuszu wodoodpornwodoodpornego i wychodziłam. Teraz ta promocja nie ma dla mnie sensu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zniżce -49% chyba nie ma obowiązku 3 produktów, ale nie jestem pewna ;)

      Usuń
    2. Ale nikt Ci nie każe kupować 3 produktów. To warunek dla posiadaczy karty, żeby dostać 55% zniżki.
      Jeśli wystarcza Ci 49%, tak jak kiedyś, to możesz kupić nawet 1 rzecz lub 10 takich samych.

      Ja wolę tę formułę. Idę raz i kupuję co chcę. A tak to latałam 3 razy, w każdym tygodniu oddzielnie.

      Usuń
  11. Pięć różnych produktów? Z moim minimalistycznym zużyciem ZWŁASZCZA kolorówki ale też innych kosmetyków to chyba nie jestem w stanie kupić teraz aż pięciu produktów tak by nie było to na siłę:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups, wkradł się błąd - 3 różnych produktów przy większej zniżce -55%. Przy -49% chyba nie ma tego wymogu ;)

      Usuń
    2. Właśnie się chwilę temu dowiedziałam że trzy:)

      Usuń
  12. Ja planuję kupić jakiś puder prasowany (może skuszę się właśnie na Max Factora) i ... to chyba na tyle :) Choć podejrzewam, że jak pójdę do sklepu, to coś jeszcze wpadnie mi w łapki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już jest ;). A Creme Puff fajny, ja bardzo lubię do torebki :)

      Usuń
  13. Wezmę nowe szminki Bourjois (to jak, suną po ustach, jak mało wystarczy na pełne pokrycie ust i w jakie piękny i nie wysuszający ust mat zasychają - to jest totalna bomba!) i koniecznie tusz L'oreal Paradise Extatic (aktualnie używam i nie zamienię na inny). Czaję się też na ten płynny rozświetlacz z Maybelline, myślisz że nada się pod makijaż albo do zmieszania z podkładem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i oczywiście wszystko online, dziwnym zrządzeniem losu wyjeżdżam 10tego o świcie i wracam 18ego, jak nic już w Rossmanie nie będzie ;)

      Usuń
    2. Zachęciłaś mnie do tych pomadek :D. Nie wiem tylko czy znajdę jakiś fajny kolor dla siebie, ale zapowiadają się interesująco :). Paradise Extatic też chyba kupię, bo kusi mnie żeby go wypróbować ^ ^.
      Nada się, dobrze się łączy z podkładami :)

      Usuń
  14. ja skorzystam ale chyba wyybiore taką porę żebym nie musiała łapać równowagi przez pchające się ślepo kobiety :P
    www.s-y-l-w-i-a.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chciałabym znać taką porę :D ale mam wrażenie, że tłumy są o każdej porze :/

      Usuń
  15. Jak na razie produktów z kolorowymi nie potrzebuje, ale Przyznam, że Rossmann robi się coraz bardziej cwany. Chodzi mi o te min 3 produkty :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech to fakt, teraz ciągle te promocje 2+2 :/

      Usuń
    2. Minimum trzy przy większej zniżce. Przy 49% może być 1 produkt.

      Usuń
  16. Świetny post! Przez Ciebie chcę te wąskie szminki Revlon-obie! Są piękne :) Tę od Miss Sporty 500 mam,bardzo lubię też Wibo diamond illuminator i tusz Lash Sensational od Maybelline :) A planuję kupić głównie to co już znam,podkład Rimmel Stay Matte,puder Eveline w kamieniu,tusz właśnie Lash Sensational ale wersja 'wodoszczelna' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten Eveline w kamieniu jakiś fajny :)? O właśnie, ja też potrzebuję wodoodpornego tuszu!
      A pomadki Revlon bardzo przyjemne, mam jeszcze śliczny różo-fiolet, ale gdzieś mi się chwilowo zapodział :D

      Usuń
    2. Ja lubię ten z Eveline,tak do poprawek w ciągu dnia,matuje mnie i delikatnie kryje,to z serii Eveline Celebrities,mam już chyba 5 opakowanie z kolei,zmieniam tylko odcienie zależnie od pory roku :)

      Usuń
  17. mnie absolutnie niczego z kolorówki nie potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  18. To ja już wiem, co sobie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na pewno skorzystam z promocji, potrzebuję kilka pewniaków kosmetycznych i mam ochotę na garść nowości. :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam, że Wibo ma dopiero wypuścić swoje nowości po 12 października. Jeżeli to prawda, to niekoniecznie trafią na promocję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buuu, liczyłam że jednak wejdą na promo :/

      Usuń
  21. Ja tym razem kupię chyba tylko pomadkę, ale jeszcze się waham, bo rzadko maluję usta. Podkłady z kolej kupuję na bieżąco w SuperPharmie, bo często mają promocje -40 czy -50 procent. Róży mam chyba więcej, niż ciuchów, więc kolejny mi nie potrzebny. Tusz mam jeden i wystarczy. Cieni w ogóle nie używam, więc promocja dla mnie zbędna. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, SuperPharm też ma często bardzo dobre promocje na podobne marki, ale koło rossmannowej robi się dziki szał ;).

      Usuń
  22. Większość nowości, które mnie zaciekawiły, pewnie nie będzie jeszcze dostępna, więc raczej nie będę wyruszać na łowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam takie zapasy, że niekoniecznie skuszę się na promocję. Ale zobaczymy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja lista była krótka, ale zobaczyłam u Ciebie tyle ładnych pomadek :P Muszę powiedzieć sobie stanowcze NIE! :D

    OdpowiedzUsuń