środa, 22 listopada 2017

NOWOŚCI: Masło BABASSU, Słona Lawenda, HEAN Glam Metal, NYX

Hej! Ostatnio miałam trochę mniej czasu, ale już nadrabiam zaległości między innymi te z zakupowymi nowościami. Niektóre z nich są już u mnie od jakiegoś czasu, ale warto poświęcić im jeszcze chwilkę. Kilka z tych nowości zapowiada się naprawdę super, ale pożywamy dłużej - zobaczymy ;). Na początek kolorówka!


Już od jakiegoś czasu są ze mną rozświetlacze w płynie od Makeup Revolution - Liquid Highlighter. Opakowania mają dość spore, z pipetą. Dają intensywny, metaliczny połysk, jak płynne złoto * . *. Jeszcze ostatecznej opinii sobie nie wyrobiłam, ale póki co jestem wciąż pod wrażeniem. Aż tak metalicznych rozświetlaczy chyba jeszcze nie miałam (a jak wiecie jestem od nich ciężko uzależniona;)). Podobnie sprawa się ma z rozświetlaczami Skin Kiss, które mam też już jakiś czas, ale nadal je testuję i się nimi zachwycam (są świetne!).

Z kolei poniżej możecie zobaczyć kolejną rozświetlaczową nowość: zakręcone rozświetlacze Twist Highlighter Powder od Sensique (Drogerie Natura). Trzeba przyznać, że mają bardzo fajną formę, ale efekt na skórze po zmieszaniu też jest ładny, a połysk w typie jednolitej tafli. Może to nie jest mój rozświetlacz numer jeden, ale po raz kolejny tak tania marka jak Sensique daje radę.


Skusiłam się na popularny tusz do rzęs Paradise Extatic od L'Oreal. Mało który tusz potrafi mnie naprawdę zachwycić, ale powiem Wam, że ten jest naprawdę świetny choć znów nie pobił mojego ulubionego Masterpiece Max z Max Factor. Paradise Extatic przegrywa tym, że troszkę bardziej skleja rzęsy od 'masterpica' i niestety też szybciej podsechł, niestety wróżę mu krótszą żywotność. Za to efekt na rzęsach piękny i mocny.

Kolejna nowość od Makeup Revolution - pomadka z serii Dance Floor w boskim, iskrzącym opakowaniu. Sama pomadka to przyjemny nudziak o dobrej kremowej formule, ale designem zdecydowanie wyróżnia się na plus. Podobnie wyglądające z wierzchu pomadki wypuściło ostatnio Wibo, na pewno już widziałyście (wyglądają mega podobnie, ale są srebrne). Obok pomadki rozświetlacz z Freedom. Mam te rozświetlacze w różnych odcieniach i są bardzo przyjemne.


Z kolorówki przyszły do mnie także nowe paletki Natural Beauty od My Secret (edycja jesienno-zimowa). To paletki trójki, dwa warianty są matowe (ciepłe brązy i chłodne różo-fiolety), jedna błyszcząca w jesiennych kolorach. Maty z MS są dość suche, ale bardzo ładnie napigmentowane i dobrze się na nich pracuje. To generalnie naprawdę dobre jakościowo cienie w przystępnej cenie. MS to marka cruelty free.

Przy okazji wypadu do Warszawy oczywiście już tradycyjnie odwiedziłam Nyxa (że też w Krakowie nadal nie ma...) i kupiłam podkład Total Control Drop. Po kilku testach bez zachwytów - ładnie wygląda na skórze, ale jest jak dla mnie mało trwały i dość szybko się wyciera tu i tam. Może być, ale szał to nie jest, a już na pewno nie za taką cenę (około 70zł za 13ml!).

Dwie pomadkowe nowości to: piękna metaliczna pomadka w płynie Hean, w burgundowym odcieniu Rubin Fire oraz nowość od Bourjois - Rouge Velvet the Lipstick 02. Pierwsza to prawdziwa petarda, genialny odcień jakiego szukałam od dawna i to w metalicznym wykończeniu. Właściwości również bardzo dobre, komfortowo się nosi i nie schodzi brzydko. Bourjois to moje małe odkrycie, pomadka o bardzo kremowej, maślanej formule w formie sztyftu, która zastyga na ustach do matu. Tutaj dla mnie jakość jest świetna i pomadka szybko stała się moją ulubioną szminką do tych delikatnych, dziennych makijaży.


Trochę pielęgnacji, najpierw tej naturalnej. Naturalne Mydło Wiedeńskie kupiłam na "ryneczku eko" - takich małych eko targach, które raz w miesiącu pojawiają się w jednej z krakowskich galerii handlowych - M1. Ile razy trafiam na stoiska to zawsze lubię rzucić na nie okiem, bo często można znaleźć coś ciekawego. Na wiedeńskie mydła trafiłam tylko raz, więc nie wiem czy bywają częściej, ale zdecydowanie nie żałuję, że dałam się skusić na jedno mydło na próbę. Wzięłam wersję Orchidea Ylang, która moim zdaniem pachnie cudownie, ale też właściwości mydła są świetne. Piana jest bardzo gęsta i kremowa, mydełko zupełnie nie wysusza skóry, używanie go to czysta przyjemność :)! Jeśli jeszcze kiedyś się na nie natknę to na pewno kupię ponownie.

W kolejce czeka ciekawe mydło Słona Lawenda z Mydlarnii Cztery Szpaki. Bardzo lubię lawendę w kosmetykach (i deserach ^ ^), więc tego mydła nie mogłam przepuścić. A jak się sprawdzi to się dopiero okaże. W prezencie urodzinowym dostałam naturalne masło babassu z marki Mohani. Masło dopiero testuję, na pewno sprawdzę je nie tylko na skórze, ale też na włosach.


I trochę drogeryjnej pielęgnacji - po lewej ciekawy produkt od marki Farmona (Nivelazione) w postaci zabiegu dla dłoni i paznokci. Produkt bazuje na witaminie C i składa się z trzech saszetek i foliowych rękawiczek. Zapowiada się ciekawie, bo oprócz peelingu i maseczki mamy też osobno serum do paznokci. Trzeba będzie wypróbować.

Obok, po prawej, coś do włosów. Serum z Joanny w dwóch wariantach po pierwszych próbach zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie, bo moje włosy łatwo obciążyć, a tutaj się to nie stało (ale jednocześnie serum fajnie wygładziło i nawilżyło końce). Kupiłam też lakier do włosów, poprzedni z Aussie właśnie się skończył i teraz padło na popularny Infinium z L'Oreal.


Na koniec nowa linia z Perfecty Hydro Magnetic, która póki co sprawdza się u mnie bardzo fajnie. Micele są niczego sobie, skuteczne, łatwo domywają makijaż i nawilżają skórę. Mam też żel myjący, który też jest w porządku, ale na razie wygrywa z całą pewnością skoncentrowana esencja. Dla mnie ten produkt to strzał w dziesiątkę, ultra lekka, ale ładnie nawilżająca emulsja. Uwielbiam takie formuły pod makijaż, fajnie sprawdzają się także na skórze przetłuszczającej się. Esencja przypomina mi mój ukochany lotion nawilżający od Galenic, który jest znacznie droższy.


32 komentarze:

  1. kilka naprawdę ciekawych smaczków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Daj koniecznie znać jak się to masło sprawdzi, zastanawiam się już nad nim od dłuższego czasu! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tłuściutkie, jak masło shea :)

      Usuń
  3. Ciekawy jest ten peeling z perfecty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość fajny, ale to ta emulsja nawilżająca najbardziej mnie przekonuje :)

      Usuń
  4. Paradise Extatic muszę w końcu wypróbować na sobie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bardzo fajny tusz :). Szkoda, że ie wytrzymuje dlużej, ale z efektu jestem bardzo zadowolona.

      Usuń
  5. super nowości, śliczne rozświetlacze, jednak to masło babassu z marki Mohani zainteresowało mnie najbardziej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapowiada się fajnie, bardzo tłuste, bogate masło :)

      Usuń
  6. Kolorowka bardzo mi sie spodobala :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo świetnych nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Iiiiile cudowności! Czekam na recenzje rozświetlaczy metalicznych!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Każdy z tych kosmetyków zachęca do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie chcę nic mówić, ale już mnie to irytuje, kiedy widzę jak otwierają kolejny salon NYXa w Warszawie, a taki choćby Kraków nie ma ani jednego :P.

    Te płynne rozświetlacze z MUR mi się marzą <3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to denerwuje już na maxa, wszyscy mają Nyxa tylko nie Kraków! ;)

      Usuń
  11. Mydło wiedeńskie bardzo mnie interesuje :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli uda Ci się je gdzieś dorwać to polecam, jedno z fajniejszych mydeł jakie miałam :)

      Usuń
    2. Mydełka można kupić na stronie internetowej ��

      Usuń
    3. Ja raczej będę szukała stacjonarnie, ale fajnie że jest też taka możliwość :)

      Usuń
    4. Na stronie Facebooka Naturalne Mydła Wiedeńskie są adresy sklepów zielarskich w których można kupić mydełka ��

      Usuń
  12. Polecam to mydło, jest rewelacyjne

    OdpowiedzUsuń
  13. Te opakowania pomadek są booooskie ♥ Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się przetestować tę pomadkę z Hean, jestem pełna nadziei po Twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będzie lepsza niż ta z Kiko :D

      Usuń
  14. Ja właśnie używam (ostatniego z 4) mydełka Cztery Szpaki i są cudne :) Akurat lawendy nie miałam,ale inne fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, idę sprawdzać jakie są inne warianty :D

      Usuń
  15. Generalnie jeśli chodzi o te płynne rozświetlacze z MUR to niedawno zamówiłam sobie jednorożcowy hyhy :D. Cztery Szpaki są dla mnie jedną z fajniejszych i bardziej kreatywnych mydlarni. Muszę się niedługo zebrać i strzelić u nich jakieś większe zamówionko.

    OdpowiedzUsuń