piątek, 10 listopada 2017

TEST: Kilka nowości od PIERRE RENE

Hej! Dziś pod lupę wezmę kilka kosmetyków od Pierre Rene, marki która w ostatnim czasie pozytywnie mnie zaskakuje. Dla mnie najbardziej godnym uwagi produktem jest na pewno podkład Skin Balance, jeden z fajniejszych podkładów o mocniejszym kryciu w bardzo dobrej cenie. To jeden z tych podkładów, do którego zawsze wracam, nie jest może ideałem (takiego jeszcze nie znalazłam!), ale w moim osobistym rankingu podkładów umieściłabym go w ulubionej piątce. Dziś kilka kosmetyków z innej kategorii, które też być może Was zaciekawią.


CREAM CONTOURING | Kremowy zestaw do konturowania z jaśniejszym i ciemniejszym odcieniem w ciepłej tonacji. Z tą paletką wiązałam pewne nadzieje, bo polubiłam w tym roku jej pudrową odmianę (paletka-trójka do konturowania). I jak to wypadło w rzeczywistości? Generalnie paletka fajna, mocno napigmentowana, o gęstej formule, ale ładnie się rozciera czy to palcami czy beauty blenderem. Najczęściej używałam brązowej części, bo tych jasnych odcieni w kremowych paletach bardzo rzadko używam. Na minus trochę kolor, bo jest jednak dość ciepły i myślę, że bardziej trafiony byłby po prostu nieco chłodniejszy. U mnie się sprawdza jeśli robią ciepły w tonacji makijaż i używam jej w rozsądnych ilościach. Nie polecam jednak jeśli szukacie czegoś raczej chłodnego do konturowania. Paletka kosztuje 39,99zł.

LOOSE EYESHADOW 24 | Sypkie cienie od Pierre Rene wcześniej jakoś zupełnie mi umknęły, więc będę musiała na pewno się im jeszcze przyjrzeć. Póki co mam jeden kolor, super słodki cukierkowy róż, mieniący się z drobinkami. Jest to nr 24, ale na sklepie online widzę też kilka fajnych, jasnych, bardziej codziennych kolorów, które z chęcią obejrzałabym na żywo. Cień ma dobrą pigmentację i pachnie wanilią! Te sypańce kosztują niecałe 10zł, więc wydają się dobrą opcją przy ograniczonym budżecie.

LIP MATIC 09 | O tej kredce przeczytałam po raz pierwszy w magazynie Makeup Trendy, gdzie była bardzo polecana. Faktycznie jest to coś innego i wartego uwagi - konturówka do ust, ale w jasnym, waniliowym kolorze. Oczywiście nie do stosowania solo na same usta, ale do delikatnego obrysowania ust poza ich konturem, co przy dajmy na to intensywnej czerwieni na ustach sprawia, że usta wydają się wyrysowane jak żyleta. Ciekawy produkt, myślę że warto mu się przyjrzeć. Cena 14,99zł

POMADKA HYDRA ELEGANCE 07 | Nawilżająca, nieco transparentna pomadka o lekkiej formule. Dla fanek takich kremowych, nawilżających pomadek będzie okej, dobra również na pierwsze próby oswajania czerwieni na ustach. Ja raczej celuję w mocniejsze krycie, ale takie czerwienie są w sumie dobre na co dzień jeśli nie chcemy razić z daleka kolorem ust. Kolor 07 to typowa krwista czerwień, ale na ustach wychodzi trochę bardziej malinowo.

BLENDING SPONGE | Bardzo fajna i niedroga (16,99zł) jest gąbka a la beauty blender. Mowa tutaj o czarnej, ściętej gąbeczce którą możecie zobaczyć poniżej. Powiem Wam, że bardzo ją polubiłam i choć może nie przebija mojej ostatnio ulubionej Real Technique to lubię po nią sięgać ze względu na specyficzny kształt. Dzięki temu, że nie jest typowym jajkiem, jest bardziej precyzyjna i można nią łatwiej dostać się w okolice oczu czy kącików nosa, fajna sprawa. Jest też miękka i przyjemna w użytkowaniu.



Wyżej możecie zobaczyć swatche: po lewej jest oczywiście paletka do konturowania, pod nią swatch szminki, a po prawej na dłoni cielista konturówka i sypki cień. Z kolei całkiem na prawo Blending Sponge i jej nietypowy aczkolwiek bardzo praktyczny kształt :).


28 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja też nie bardzo dużo, ostatnio jakoś bardziej poznalam markę :D

      Usuń
  2. fajna gąbka, kształt rzeczywiście nietypowy ale ścięte są praktyczne, mam "ukośne" jajko z diora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie takim ściętym kształtem można lepiej manewrować :)

      Usuń
  3. Jakoś nie ciągnie mnie do kosmetyków z tej firmy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero niedawno bliżej poznałam PR ;)

      Usuń
  4. Markę znam tylko z lakierów hybrydowych, które u mnie nie spisały się zbytnio dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że piszesz, bo miałam na nie ochotę :D

      Usuń
  5. Faktycznie gąbeczka ma ciekawy kształt, idealny do konturowania :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Gąbeczka ciekawa choć sama nie umiem się nią obsługiwać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stałam się fanką wszelkich gąbek :D

      Usuń
  7. Nie wiem dlaczego, ale omijam kosmetyki tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę przyznać, że bardzo słabo znam ofertę tej marki

    OdpowiedzUsuń
  9. Cień wygląda bajecznie! Miałam od PR inne cienie i też byłam mega zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę w takim razie sprawdzić inne kolory :)

      Usuń
  10. Pozwolę sobie jeszcze raz zadać pytanie sprzed paru postów, bo pojawiło się pewnie zbyt późno, żebyś zwróciła na
    nie uwagę: co myślisz o tych matowych pomadkach mur retro luxe? Marzy mi się trwała czarna szminka w płynie; mam matową formułę z inglota w sztyfcie ale nie jestem z niej zadowolona :/ Skusić się na MUR, a może polecasz inną czerń? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiało mi umknąć, wybacz :)

      Retro Luxe są fajne, ale w tej nowej formule (stara jest kiepska). Przyznam szczerze, że akurat czerni nie wytestowałam zbyt dobrze (nosiłam bardziej dzienne kolory), ale sprawdzę ją jeszcze i odpiszę tutaj :). Ja z kolei z Inglotem nie mam porównania, widziałam niespecjalne opinie o tych pomadkach, próby na ręce w sklepie Inglota też mnie do nich nie przekonały, więc nie kupiłam ostatecznie. Dam znać :)

      Usuń
  11. Ciągle zbieram się do wypróbowania czegoś tej marki...

    OdpowiedzUsuń
  12. Gąbeczka faktycznie ciekawa, konturówka wygląda na pomocne narzędzie, a różowy cień jest taaaaki słodki ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. konturówki bardzo lubię, mam 3 kolory :) zaciekawiły mnie te sypkie cienie, na pewno sobie obejrzę przy okazji

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe nowości. Mam podkład, o którym mówisz, ale czeka na zimę ze względu na jasny odcień. Gąbkę też z ciekawością bym przetestowała.

    OdpowiedzUsuń
  15. Peelingi z organic shop uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń