wtorek, 19 grudnia 2017

CARBON COCO | Czy to działa?

W przeciągu ostatniego roku, kosmetyki pielęgnacyjne totalnie zdominował jeden składnik - węgiel. Czy znajdzie się ktoś kto jeszcze nie słyszał o kosmetykach z węglem... Ten składnik stał się tak popularny jak swego czasu olej arganowy, wymieniany nawet w tuszach do rzęs. Węgiel pojawił się także w pastach i proszkach do wybielania zębów (typu Coco Glam czy tytułowy Carbon Coco). Do tych proszków podchodziłam jednak sceptycznie, bo skoro węgiel to czy nie lepiej sięgnąć po zwykły węgiel z apteki za kilka złotych? Dziś pod lupą Carbon Coco!



Carbon Coco przyszedł do mnie w ramach instagramowej współpracy - szczerze przyznam, że sama raczej nie kupiłabym tego typu produktu (choć nie mówię też "nie" na 100%, bo swego czasu kusił mnie trochę ten Coco Glam). Powiem inaczej - na pewno nie za taką cenę, bo Carbon Coco kosztuje aż 35 euro. Co prawda to podobno wyższy level niż poczciwy węgiel z apteki, bo CC jest znacznie drobniejszy i z kokosa, ale ta cena nadal wydaje mi się kosmiczna.

Czy to działa? Tak, ale efekt jest delikatny i co najważniejsze moim zdaniem porównywalny do efektu jaki możemy uzyskać zwykłym węglem aktywnym (najlepszy w kapsułkach). Różnica jest zauważalna przede wszystkim od razu po użyciu i polega jednak w dużej części na optycznym wybieleniu (węgiel daje nam chłodny szaro-błękitny ton, a więc równoważy odcień żółty). Przy regularnym stosowaniu efekt będzie, ale nie utrzyma się jeśli węgiel odstawimy. Uważajcie też na zdjęcia before&after - często efekt po użyciu to też kwestia chłodniejszego światła na zdjęciu.


Carbon Coco ma w ofercie również pastę, także czarną, ale nie barwiącą zębów. Proszek używamy wcierając w zęby miękką szczoteczkę i tylko na noc, z kolei pastę używać można także rano. Generalnie Carbon Coco wypada całkiem fajnie, efekty są delikatne ale zauważalne, tylko ta cena mnie mierzi. Jeśli dla Was to nie problem to polecam, jeśli nie chcecie jednak tracić gotówki to wypróbujcie zwykły węgiel - może nie ma modnego opakowania, ale on również działa :).

Warto też dodać, że węgiel czy to ten, czy ten zwyczajny to dobra opcja dla osób szukających sposobów na naturalne i bezpieczne wybielanie.


Czy polecam? Polecam generalnie wypróbować sobie najzwyklejszy węgiel z apteki do delikatnego szczotkowania zębów. Carbon Coco też jest fajny, ale najpierw warto sprawdzić tanią opcję. Makijaż inspirowany Marilynem Mansonem ^ ^.


23 komentarze:

  1. Muszę przyznać, że charakteryzacja robi wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, węgiel zawojował kosmetycznym światem. Sama póki co mam jedynie żel do mycia twarzy z jego dodatkiem. Ale z chęcią rozważę taki węgiel do wybielania. A make-up - czad!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować z tym zwykłym węglem z apteki :) dzięki!

      Usuń
  3. Jako Menson jestes niesamowita :D A co do produktow to tak samo dziala pasta czarna ktora mozemy kupic w douglas i kosztuje cos kolo 3 Euro ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha dzięki :D ciekawe czy ta pasta jest dostępna w PL :)

      Usuń
  4. Szalona kobieta z Ciebie :D :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje zdjęcia są przerażające , tak bardzo, że nie mogę skupić się na głównym temacie czyli paście z węglem.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie no charakteryzacja na MM boska!!! brawo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Charakteryzacja przyćmiła sam produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Makijaż robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. OOoo super, że ktoś w końcu opisał jak to wygląda, każda blogerka poleca ale bez konkretów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No do zdjęć jest super, ale nie za taką kasę ;D

    OdpowiedzUsuń