niedziela, 18 marca 2018

EKOTYKI | Relacja i zakupy z targów

W ubiegły weekend w Krakowie odbyły się targi kosmetyków naturalnych - Ekotyki. Poprzednia jesienna edycja targów mi umknęła, a że kosmetyki naturalne lubię zdecydowanie najbardziej to postanowiłam koniecznie pojawić się na wiosennych targach. Na targach pojawiło się mnóstwo świetnych marek od tych bardzo popularnych jak Body Boom, Anabelle Minerals, Biolaven, po te troszkę mniejsze i nie tak rozsławione, ale czasem nawet bardziej interesujące. Targi odbywały się tym razem przy ul. Długiej 72.

Przede wszystkim wielki, wielki plus za całe mnóstwo świetnych marek! Nie spodziewałam się chyba aż tyle stoisk, tylu ciekawych produktów - jednym słowem wybór był ogromny i myślę, że każdy znalazłby coś dla siebie bez problemu. Pojawiło się trochę kolorówki mineralnej (Anabelle Minerals, Ecolore, Earthnicity Minerals), mnóstwo pielęgnacji (Orientana, Fresh&Natural, Vianek, Kej, Achae i wiele innych) i ogoromny wybór naturalnych, pachnących mydeł (Manufaktura Mewa, Republika Mydła, Bydgoska Wytwórnia Mydła, Ministerstwo Dobrego Mydła).


Z kolei ogromny minus za zbyt mały lokal jak na takie targi. Jak wiecie bywam na różnych targach i wiem, że zawsze trzeba liczyć się z tłumami i przepychaniem (czego nienawidzę, ale cóż...na targach tak zawsze), jednak pierwszy raz miałam do czynienia z sytuacją, w której niekiedy nie dało się przejść między stoiskami, a co dopiero dopchać się do stoiska i cokolwiek zobaczyć. Ostatecznie odwiedziłam kilka stoisk, coś udało mi się kupić, ale do ponad połowy nawet nie dało się dopchać, więc nie udało mi się też zakupić wszystkiego co chciałam (miałam w planie jakieś glinki naturalne, coś z Ministerstwa Dobrego Mydła). Wyszłam dość szybko zniechęcona, więc mały apel do organizatorów targów: błagam, przy kolejnej edycji pomyślcie o większym metrażu, bo ilość odwiedzających przekroczyła możliwości lokalu... Jeśli kolejna edycja będzie w tym samym miejscu to ja na pewno się już nie pojawię, bo serio była to gruba przesada :/.


Przechodząc jednak znów do pozytywnych aspektów targów - mydełka i peelingi na stoiskach prezentowały się pięknie! Szczególnie zaciekawiły mnie te z Bydgoskiej Wytwórni Mydła, bo pachniały niesamowicie (i miały dobre ceny). Kupiłam u nich mydło imbir&cynamon, jak ono genialnie pachnie! Aż żal używać, bo zapach jest totalnie apetyczny, korzenny, trochę pierniczkowy. Małym odkryciem była dla mnie marka Why Not?, której nie znałam wcześniej, a która oferowała przeróżne naturalne mydełka w fajnych kształtach, ale też balsamy i dezodoranty. Na taki naturalny dezodorant skusiła się moja mama - jest o tyle ciekawy, że nie bazuje na popularnym ałunie, ale na glince i olejkach eterycznych. Obok mydełko mniszkowe tej samej marki, forma wyjątkowo ozdobna :).


Oprócz klasycznych mydeł w kostce natknęłam się także na savon noir, tu akurat w wersji z rokitnikiem od tradycyjnemydło.pl. Bardzo pozytywne wrażenie zrobiły na mnie także mydła z Manufaktury Mewa - znów o genialnych zapachach. Właściwie większość bardzo mnie ciekawiła, ale na któreś trzeba było się zdecydować. Padło na miętę z eukaliptusem, bo ta wersja pachniała typowo odświeżająco. Myślę, że będzie fajne na gorące dni. Mydełko ma też dodatek liści pokrzywy. Manufaktura Mewa poza mydłami miała też peelingi i masła do ciała. Moja mama skusiła się właśnie na takie naturalne masło na bazie masła shea, o zapachu mango. Masło nie tylko pachnie apetycznie i intensywnie, ale ma też fajną piankową formułę <3.


Kto z Was był na Ekotykach :)?

17 komentarzy:

  1. wspaniałości, nigdy nie byłam na takich targach. od niedawna mam swoje pierwsze mydło savon noir :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz kiedyś miała okazję się wybrać to polecam, fajne rzeczy można upolować:)

      Usuń
  2. Ja byłam wczoraj na ekocudach i też były tłumy... :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudeńka upolowałaś! Gratuluję udanych zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam :D oj tak,tłumnie było,dużo lepiej było jesienią :)
    świetne rzeczy,zapamiętam Bydgoską Wytwórnię Mydła bo jej nie widziałam,i to mydło Mewy pachnące jak miętówki też mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widziałam na zdjęciach z poprzedniej edycji, że były luzy w porównaniu do tego co się teraz działo!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. A było w czym 'szaleć' :D mydeł bylo mnóstwo :)

      Usuń
  6. Mi się może uda na następną edycją pojechać... :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja byłam, trochę fajnych rzeczy udało mi się kupić :) Chciałoby się jednak o wiele więcej...

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na kolejne targi, bo chciałbym zabrać dziewczynę, jest zafiksowana na punkcie naturalnych kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurczę, ale słaba akcja z tym metrażem. Różne cuda widziałam, ale to już przesada. Straszna szkoda, bo sądząc po Twoim opisie musiało być bardzo ciekawie... Może następnym razem uda mi się wpaść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mega słabo, naprawdę, LNE i Beauty Forum to mały pikuś w porównaniu z tym co się działo :O

      Usuń
  10. Byłam także i zniechęciłam się ze względu na tak mały lokal...

    OdpowiedzUsuń