niedziela, 8 kwietnia 2018

ROSSMANN PROMOCJA -55% KOLORÓWKA | Co warto kupić?

Już tradycyjnie na wiosnę, Rossmann wkracza ze swoją promocją -55% na całą kolorówkę. Promocja rozpoczyna się jutro i potrwa 10 dni (9.04-18.04). W tym roku zasady mają być nieco inne, bo promocja będzie dostępna jedynie dla członków Klubu Rossmann (wystarczy pobrać apkę), co oznacza że obniżki -49% dla wszystkich podobno już nie będzie. Promka obejmuje oczywiście wszystkie produkty z kategorii "makijaż", ale aby z niej skorzystać należy kupić minimum 3 kosmetyki z różnych kategorii np. (pomadka, tusz, puder). O polecanych produktach z Rossmanna pisałam już wiele razy i nie zaskoczę Was raczej żadnymi nowościami. Są to sprawdzone kosmetyki, które przewijały się już wiele razy na blogu.

Szczerze mówiąc Rossmann w tym roku coś mocno namieszał z zasadami promocji ponieważ dla wybranych klubowiczów obniżka dostępna była już tydzień wcześniej, jednak nie wiem do końca na jakiej zasadzie byli oni wybierani. Nie do końca też widzi mi się przymus kupowania aż trzech różnych kosmetyków i wolałabym aby zasady promocji były jak najbardziej jasne i przejrzyste - moim zdaniem promocja powinna być dostępna dla wszystkich w tym samym czasie. Nie wiadomo też czy z promocji będzie można skorzystać tylko raz czy kilkukrotnie. Mimo tych niejasności wiadomo, promka spora, więc warto się zastanowić czy by nie skorzystać.


TWARZ (pudry, podkłady, róże) | Wśród produktów z kategorii "twarzowej" na pewno mogę polecić Wam fajny i popularny korektor od Maybelline - Age Rewind (lekki, ale kryjący i zastyga). Do moich absolutnych hitów od wielu lat zaliczyłabym też bez wahania wypiekany róż Bourjois w odcieniu Rose D'Or, przepiękny i uniwersalny odcień nadający świeży, dziewczęcy rumieniec! Bardzo lubię też brązer "czekoladkę" od Lovely w odcieniu Medium. Mimo, że mam wiele różnych brązerów to w przeciągu ostatnich miesięcy właśnie tej czekoladki używałam najczęściej, bo ma fajny, nie zbyt ciepły ani zbyt chłodny odcień. W promocji będzie kosztował przysłowiowe grosze. Jeśli szukacie rozświetlacza z efektem tafli to warto brać paletkę Strobing Makeup od Wibo. Co prawda dwa z nich są mocno złote/ciemne, ale wyglądają bardzo ładnie na oczach. Z rozświetlaczy całkiem fajny jest też Ombre Highlighter Lovely, który również w promce będzie kosztował jakieś szalone 5zł, a daje ładną taflę (i macie 2w1, od chłodnego do ciepłego odcienia). Zwolenniczkom płynnych rozświelaczy mogłabym polecić Master Strobing Liquid od Maybelline, mam wersję w chłodniejszym odcieniu.

Z innych produktów, które nie znalazły się na zdjęciach lubię też podkład Super Stay z Maybelline (kryjący i trwały), z podkładów na co dzień np. True Match L'Oreal albo Healthy Mix Bourjois. Ostatnio odkryłam też Fit Me! z MNY, całkiem fajny podkład. Pudry prasowane Creme Puff z Max Factora są fajne do torebki. Revlon Colorstay (trwały, matujący podkład) z kolei możliwe, że trochę taniej wyjdzie przez internet, więc zawsze warto wcześniej sprawdzać. Z rozświetlaczy fajny jest jeszcze Diamond Illuminator od Wibo.



USTA (pomadki, błyszczyki) | Tym razem polecę Wam tylko jeden, moim zdaniem świetny produkt z tej kategorii - pomadkę, którą odkryłam przy okazji poprzednich zakupów w tej samej promocji. Mowa oczywiście o pomadce Rouge Velvet The Lipstick od Bourjois. Marka wprowadziła te pomadki po sukcesie płynnych Rouge Edition Velvet, ale moim zdaniem wersja w sztyfcie jest znacznie lepsza. Dodam od razu, że to jedyna pomadka o tak nietypowej formule jaką znam - bardzo aksamitna, miękka jak masło, śliska, a po chwili zastyga do matu i jest naprawdę trwała. Mój odcień to 02 Flaming'rose, bardzo przyjemny, dzienny kolor. Myślę, że warto się skusić, nie powinnyście być zawiedzione, tym bardziej że pomadka to średnia półka cenowa (niecałe 60zł), więc w promocji wychodzi znacznie taniej.

Z pomadek lubię też matową serię Color Sensational od Maybelline, super trwałe Lipfinity od Max Factor (szczególnie odcień Iced), czy Moisture Renew z Rimmel. 


OCZY (cienie, tusze, kredki) | Najlepsze tusze z Rossmanna to moim zdaniem: L'Oreal One Million Lashes So Couture, L'Oreal Paradise Extatic, Max Factor Masterpiece Max i Maybelline Lash Sensational. Wszystkie są świetne, wszystkie z nich bardzo bardzo lubię i do każdego z nich będę wracać. Warto jedynie sprawdzić sobie ceny w drogeriach online, bo często można upolować je taniej w necie bez promocji! Poza tuszami polecam zgarnąć serum Advance Volumiere od Eveline, które świetnie sprawdza się w roli bazy pod tusz. Z cieni do swoich rossmannowych ulubieńców zaliczyłabym oczywiście kremowe Color Tattoo - Maybelline, a szczególnie odcień On and on bronze (trwałe i kremowe).

Cieni prasowanych ulubionych z Rossmanna raczej nie mam, generalnie wydaje mi się że w Rossmannie z fajnymi paletami jest raczej słabo i tego typu produktów na tej promocji bym nie szukała.


CO KUPIĘ? Listę zawsze robię, ale co z tego wyjdzie nigdy nie wiadomo. Nie planuję wielkich zakupów, ale kilka rzeczy oczywiście mnie ciekawi. W planach mam inny odcień pomadki Rouge Velvet The Lipstick od Bourjois - myślę o klasycznej czerwieni. O ile natrafię to kupię na pewno rzęsy w pasku Kiss - nowość w Rossmannie, którą bardzo polecała Red Lipstick Monster. Zastanowię się nad którymś z tych produktów: brązer Beach Cruiser Wibo, puder HD Lovely, paletka Peach Desire też od Lovely, baza Master Prime od Maybelline. Ponoć beauty blender od Wibo jest też całkiem niezły. Pamiętajcie, że w promocję wchodzą także balsamy do ust, więc i tutaj warto się załapać - ja mam w planach arbuzowy Carmex.

CZEGO NIE POLECAM? Przede wszystkim nie polecam kupować bardzo "na zapas", bo pewnie same przekonałyście się, że kolejna promocja jesienią nie jest wcale aż tak odległa i łatwo kupić kosmetyki, które będą nam zalegać. Cóż, nie polecam matowych pomadek w płynie Extra Lasting z Lovely, które sama kupiłam z polecenia ;). Co prawda w promocji to nie duży wydatek, ale mimo wszystko moim zdaniem lepiej odpuścić - są lepsze matowe pomadki, a te niemiłosiernie wysuszają usta. Wolę już Million Dollar Lips od Wibo, ale one też są dość mocno wysuszające. Raczej nie polecałabym także podkładów w sztyfcie Really Me z Miss Sporty (poniżej przeciętnej), eyelinera Electric Blue od Wibo (kolor cudny, ale się kruszy).


A Wy co macie w planach, będą zakupy czy macie już dość wszystkiego co związane z promocją w Rossmannie ;)?


15 komentarzy:

  1. Jeśli można wierzyć plotkom, to Rossmann w ogóle chce się wycofać z tych promocji i już ich nie robić. Przy tej tak namieszał, że niby najpierw dostały zniżki osoby, które dużo kolorówki kupują w Rossmannie.

    Tę odżywkę z Eveline stosuję jako bazę pod tusz, rzeczywiście robi robotę. Bardzo lubię też ten płynny rozswietlacz od Maybelline, wygląda bardzo naturalnie! W planach mam tusze (o ile uda mi się kupić nieotwierane, cenowo wychodzi podobnie jak w internecie, ale może uda mi się nie bawić w zamawianie i kupić w Rossku), tę pomadkę z Bourjois, o której piszesz oraz płynną z Deborah :-). I może coś z Lovely i Wibo, bo to grosze będą :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czemu chce się wycofać... Ja generalnie zawsze bardzo lubiłam te promocje (kupowałam najczęściej online żeby uniknąć tłumów), ale faktycznie tym razem to już mocno namieszali. Też to słyszałam, że ponoć osoby kupujące często kolorówkę dostały pierwsze, ale nie wiem ile w tym prawdy ;).

      Ja też może wezmę tusz o ile nie będą zmacane i podobnie z Lovely i Wibo, bo kasy nie żal ;). Tą z Bourjois bardzooo polecam, jest super <3

      Usuń
  2. Byłam jedną z tych osób, które dostały informację o promocji szybciej. Uzasadnienie było takie, że jakoby bardzo często korzystam z aplikacji Rossmann, ale nie wydaje mi się bym korzystała z niej ponadprzeciętnie więcej niż inni, więc zakładam, że to była jakaś losowa selekcja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę, że było to totalnie przypadkowe działanie

      Usuń
  3. ooo no super, ten róż sliczny

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam produkty do ust więc o ile pojawię się w rossmannie i nie będą wymacane to zrobię zapas m.in. Bourjois oraz tuszy do rzęs loreal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety trochę było zmacanych w "moim" Rossmannie, ale niestety taki 'urok' tych promocji ;)

      Usuń
  5. Ciekawi mnie to serum od Eveline, chyba powiem mamie zeby udala sie do Rosska ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jest niedrogie więc warto wziąć choćby na próbę :)

      Usuń
  6. Przez Ciebie i instagrama chcę kupić rozświetacz Lovely gwiazdę :D Super Stay podkład...kusi...choć wiem jak trudno mi w podkładach dogodzić...No i kusisz LipfinityIced,musze obejrzeć :D
    Poza tym chcę wodoodporny tusz do rzęs (albo mój standardowy Maybelline albo z Eveline wypróbuję), eyeliner wodoodporny Wibo i w sumie nie wiem co jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  7. heh, ja nawet nie mam rossmannowej apki :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja poczyniłam małe zakupy, ale zastanawiam się czy jeszcze na kilka rzeczy się nie skuszę. Z Twoich propozycji ciekawi mnie ten płynny rozświetlacz z Maybelline... :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten dobór "VIPów" był w moim przekonaniu losowy - biorąc pod uwagę informacje od różnych osób. Jak dla mnie strzał w kolano w powiązaniu z faktem, że Rossmann uzasadniał ten dobór według kryterium zakupu kolorówki (czyli kłamią :P). Jeżeli się wycofają z tych promocji (odnośnie pierwszego komentarza) to w sumie będę to miała w dupie, bo przy takich marżach większość produktów i tak można kupić taniej online. Co prawda marki typu Wibo, Lovely, Eveline faktycznie opłacało się kupować w Rossku podczas promocji, ale kurczę, to są tanie marki, więc... łaski bez :P Lepiej kupić mniej a rozsądniej. Trochę mnie wkurzyli tymi swoimi zagraniami

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja w tym roku zrobiłam tylko małe zakupy ;). Strasznie żałuję, że arbuzowego Carmexa już nie było :(.

    OdpowiedzUsuń