środa, 2 maja 2018

❀ NAJLEPSZE ZAPACHY NA WIOSNĘ ❀

Kiedy nadejdzie wiosna (a w tym roku właściwie to lato) zmieniamy nie tylko garderobę na zdecydowanie lżejszą, ale oczywiście także perfumy. U mnie wraz z pierwszymi ciepłymi dniami, wszystkie ciężkie, orientalne zapachy idą w kilkumiesięczną odstawkę i chociaż wiem, że trochę będzie mi ich brakowało (ulubionego Shalimara...) to takimi nutami można łatwo by zabić w gorące dni, więc wyciągam z powrotem na światło dzienne zdecydowanie lżejsze kompozycje. Latem sięgam po jeszcze perfumy, już typowo orzeźwiające, owocowe, często egzotyczne, a wiosną zdecydowanie najbardziej lubię lekkie, kwiatowe wody.

Wybrałam siedem moich ulubionych zapachów na wiosnę, lekkich, dziewczęcych i głównie oczywiście kwiatowych. Są wśród nich zarówno droższe jak i tańsze propozycje, ale tak naprawdę wszystkie uważam za bardzo udane i sięgam chętnie po każdą z nich.


Na początek zapachy od Yves Rocher. Jeśli ich nie znacie to bardzo Wam je polecam i nie jest to w żaden sposób "sponsorowana" opinia - niejednokrotnie przewijały się już na moim blogu, bo uważam że to świetne kompozycje, często pachnące lepiej niż niejedne perfumy górnopółkowe. Mam wrażenie, że w ich przypadku jakość nie idzie w parze z ceną, bo po prostu cena jest naprawdę niska jak na tak ładne kompozycje. Mam wiele zapachów od YR i chyba jeszcze żaden mnie nie rozczarował.


YVES ROCHER Lilas Mauve | Lekka woda toaletowa z serii Un Matin au Jardin. Wiosna to zapach bzu i Lilas Mauve świetnie ten zapach oddaje! Zbiera przeróżne opinie, ale mój nos odbiera go jako zapach wiernie naśladujący prawdziwy bez. Uwielbiam go nosić wiosną, do innych pór roku mi nie pasuje. Miałam lata temu wycofany już Pur Desir de Lilas z YR, który również pachniał bzem - zużyłam całą butelkę i kupiłam Lilas Mauve. Jest to woda toaletowa i jej trwałość nie jest powalająca, ale większość lekkich zapachów nie powala jednak trwałością. Jeśli tak jak ja uwielbiacie bez to koniecznie sprawdźcie tę wodę. Z tej linii zapachów posiadam również Rose Fraiche o zapachu róż, Muguet en Fleurs - konwalii, Feuilles de Verveine - werbeny. Pierwsze dwie również typowo wiosenne!

YVES ROCHER Fleur'd Ornager Lavande Petit Grain | Ta woda toaletowa to dla mnie kwintesencja wiosny! Nie widzę jej teraz w ofercie marki, ale inne kosmetyki z tej linii już tak, więc nie wiem jak to wygląda w sklepach stacjonarnych. Zapach to tylko trzy składniki: kwiat pomarańczy, lawenda i petitgrain. Lawendy nie czuć prawie w ogóle co jednych ucieszy, innych niekoniecznie (ja akurat lawendę bardzo lubię). Zapach kojarzy mi się z pierwszymi wiosennymi drzewkami pokrytymi pąkami, jest lekki, dziewczęcy i oczywiście iście wiosenny :).

YVES ROCHER Neroli | Kolejna woda, również od YR, to seria Secrets d'Essences, w którą wchodzą mocniejsze wody perfumowane. Neroli pachnie po prostu neroli, chociaż w piramidzie nut znajdziemy również petitgrain, piżmo i gorzką pomarańczę. To woda jedynie na temat kwiatu pomarańczy, a ja ten zapach bardzo lubię więc szybko przypadła mi do gustu. Neroli to zapach chłodny, czysty, bardzo świeży, orzeźwiający (ale nie kwaśny). Lekko gorzki i bardzo to w nim lubię! Świetny na wiosnę, sprawdzi się także w upały. Ja nosiłam go czasem i zimą, ale wtedy wydawał mi się trochę zbyt "zimny".


CHLOE Roses de Chloe | Jedne z moich ulubionych perfum i to nie tylko wiosną to Roses de Chloe. Mogłabym je nosić codziennie, bo mam wrażenie że pasują zawsze i wszędzie, chociaż właśnie najbardziej na wiosnę. Jest to oczywiście zapach różany, ale w żadnym wypadku nie jest to ciężka, babcina "konfiturowa" róża, ale jej przeciwieństwo - zwiewna, lekko kwaśna, świeża róża. Zapach jest typowo dziewczęcy, delikatny i naturalny. Bardzo, bardzo lubię!


Kolejne dwie propozycje to zapachy nie do końca "moje", bo nieco wtórne, mało oryginalne. Czemu jednak znalazły się w tym zestawieniu? Mimo, że brak im nieco charakteru to są to zapachy ładne i na tyle neutralne, że kwalifikujące się do ulubieńców w kategorii "do pracy". To właśnie po te perfumy sięgam najczęściej w okresie wiosennym wychodząc do pracy, bo wiem że nie będę nikogo drażniła zbyt intensywnym czy specyficznym zapachem.

MARC JACOBS Daisy Dream | Zapach typowo dziewczęcy, lekko słodki, delikatny, kwiatowo - owocowy. Znajdziemy w nim wisterię, gruszkę, jeżynę, jaśmin czy kokos, ale dla mnie w Daisy Dream żaden składnik nie wybija się na prowadzenie. To po prostu lekki przyjemny miks kwiatów i owoców. Na wiosnę i lato ładny i niemęczący. Trwałość słabiutka jak na górną półkę i za to minus.

CALVIN KLEIN Endless Euphoria | Moim drugim "pewniakiem" do pracy jest zawsze Endless Euphoria. To ładny, kobiecy zapach, choć znów mało oryginalny, ale za to bezpieczny. Pachnie kwiatowo, kwiatem wiśni, różą, fiołkiem, ale ma też dodatek bergamotki i mandarynki dzięki czemu jest w nim też coś świeżego. Nie ma kompletnie nic wspólnego z klasyczną Euphorią, wersja Endless jest lekka i dzienna.


GUERLAIN Insolence | Najnowszy nabytek z zestawienia to Insolence od Guerlain, o których pisałam jakiś czas temu. Uwielbiam ten zapach, jest naprawdę piękny i bardzo "mój". Mocno fiołkowy - pudrowy, z irysem, maliną i różą. Dla mnie pachnie jednocześnie elegancko i dziewczęco, jak puder najlepszej klasy (jest pudrowy, ale absolutnie nie jest ciężki). Myślę, że to dość specyficzny zapach, na pewno nie pomyliłabym go z żadnym innym. Latem raczej nie będę po niego sięgać, ale wiosną jest cudowny!


A jakie są Wasze wiosenne typy ^ ^ ?

24 komentarze:

  1. Niestety blizej nie znam zadnego z nich ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mialam kilka wod toaletowych z YR. To dobra marka. Ten Lilac lubi moja mama a ja w liceum przepadalam za stara wersja ''bialej lilii''. Szkoda,ze ja wycofali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że YR wycofało wiele fajnych zapachów niestety :/

      Usuń
  3. YVES ROCHER o zapachu bzu to mój nr 1! Idealnie pasuje na lato

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem, że YVES ROCHER ma piękne zapachy ale jeszcze nie miałam ich perfum z kc miałam klasyczną Euphoria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za klasyczną Euphorią, chociaż wiele osób ją uwielbia :)

      Usuń
  5. nie znam żadnego z tych zapachów...

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam Insolence i Neroli,oba piękne :) Ja tez odstawiłam LVEB nad czym ubolewam :D i obecnie używam Moschino Light Clouds-trochę zabijający,więc szukam znowu coś nowego :D Chcę kupić DKNY Nectar Love-strasznie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Light Clouds chciałam kupić lata temu, bo... podjarał mnie flakon :D. To dziwny zapach, kiedyś gdzieś przeczytałam, że pachnie kurzem i coś w tym chyba jest :D. Nie wąchałam ich całe lata!
      DKNY Nectar Love chyba wąchałam, ale nie pamiętam już jak pachną, muszę nadrobić :)

      Usuń
  7. Z Yves Rocher lubię Vanille Noir, ale to zapach na jesień :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam i uwielbiam <3 jesienią i zimą, bo teraz są zbyt słodkie :)

      Usuń
  8. U mnie również królują teraz lżejsze kwiatowe zapachy.
    Neroli od YR mam i nie oddam ;-). Uwielbiam perfumy z neroli w składzie, więc i ta woda musiała być moja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię neroli :). Fajnie, że YR ma je w czystej postaci :D

      Usuń
  9. Bardzo ciekawa jestem zapachów YR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem są świetne, warto je sprawdzić :)

      Usuń
  10. Swietne propozycje u mnie obecnie na tapecie Kors i Wonderlust ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. YVES ROCHER - nieraz używałam ale po jakimś czasie strasznie mnie uczuliło, czy któraś z was też tak miała?

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam te zapachy YR. Neroli lubię, ale na wiosnę wolę różany Moment de Bonheur. A jak się wiosna rozgości to sięgam po delikatne, kwiatowe, różowe ;) zapachy typu Sky di Gioia Armaniego albo Twinkle Marca Jacobsa.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystko jest kwestią gustu. Ja nikomu doradzać nie będę, bo wiem, że ile kobiet, tyle różnych gustów. Sama rzadko kiedy kupuję w perfumeriach, zazwyczaj zamawiam w sieci, a dostarcza mi je kurier dpd. Dzięki temu choć trochę udaje mi się przyoszczędzić na kosmetykach ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam Roses de Chloe :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię zapachy z serii Un Matin Au Jardin, ale wkurza mnie właśnie ich słaba trwałość, zwłaszcza, że flakony są dość ciężkie i nieporęcznie nosić je w torebce.

    OdpowiedzUsuń