piątek, 4 maja 2018

✶ NOWOŚCI: MAKEUP REVOLUTION ✶

Makeup Revolution jak zwykle zasypuje nas nowościami, niedawno pojawiło się sporo fajnych nowych paletek, a już poszerzono ofertę o kolejne produkty. Ja szczerze mówiąc nie do końca nadążam za wszystkimi nowościami (czy jest druga marka, która ma takie tempo?!), ale to oczywiście świetnie, bo jest w czym wybierać. Dziś pokażę Wam je z bliska, a są to między innymi paletki Re-Loaded, nowa czekoladowa paleta i nowe rozświetlacze.


PALETY CIENI RE-LOADED | Palety cieni "piętnastki", łączące zarówno cienie błyszczące jak i matowe. Bardzo podobają mi się pod względem kolorystyki - wszystkie warianty wydają się naprawdę fajnie skomponowane. Jakość cieni również bardzo dobra, pigmentacja dość mocna, nie zabójcza, ale na piątkę. Cienie przyjemne w dotyku, mięciutkie i nie pylące zbytnio. Revolution po raz kolejny wypuściło palety, którymi warto się zainteresować :).


Największą ochotę miałam na wariant Newtrals 2 (na zdjęciu niżej) - paletkę o bardzo ciepłej, czerwono-ceglastej kolorystyce. Nadal nie umiem się oprzeć takim odcieniom, chociaż po roku czy dwóch malowania się non stop w takich kolorach, wreszcie zaczyna mnie ciągnąć w inne rejony ;). Tak czy inaczej, jeśli Was też opętały takie odcienie to Newtrals 2 wydaje się idealna.


Z kolei fajnym dziennym i bardziej uniwersalnym wariantem będzie Re-Loaded Iconic Fever (poniżej). To też ciepła tonacja, ale idąca już pod brązy. A jeśli interesuje Was coś pomiędzy to zostaje Iconic Vitality - zawierająca zarówno czerwień, bordo jak i musztardowe brązy.


Jeśli marzyła Wam się Subculture od ABH, to zerknijcie na Iconic Division - kolory w podobnym klimacie, chociaż oczywiście nie skopiowane identycznie. To naprawdę ciekawa paleta, jak dla mnie najmniej dzienna ze wszystkich Re-Loaded, ale podoba mi się bardzo. Są w niej zgaszone zielenie i fajny przybrudzony żółty.


SPORT FIX FIXING SPRAY | Nowością jest również fixer Sport Fix. Spray ma za zadanie nie tylko przedłużać trwałość makijażu, ale również utrzymywać mat. Przyznam szczerze, że jeszcze go nie testowałam, ale raczej nie będę tego robić podczas ćwiczeń (nie znoszę ćwiczyć w makijażu!). Niemniej jednak zapowiada się ciekawie i z tego co widziałam zbiera całkiem dobre opinie.

BAKING OIL | Kolejnym mega ciekawym kosmetykiem jest Baking Oil. Jest to coś w rodzaju bazy, w kropelkach, do aplikowania przed nakładaniem makijażu, podkładu i pudru. Myślę, że akurat "baking" w nazwie to typowo chwyt marketingowy, bo olejek nakładamy oczywiście przed aplikacją podkładu czyli z samym bakingiem nie będzie miał aż tyle wspólnego (a raczej z przygotowaniem skóry pod nałożenie podkładu).


INGOT HIGHLIGHTER | Jest też to co lubimy najbardziej - rozświetlacze! Pewnie już wiecie, że mam na ich punkcie obsesję ;). To całkiem nowa seria zawierająca trzy odcienie: chłodny, lodowy Platinum, złoty Gold i Rose Gold w kolorze różowego złota. To właśnie ten ostatni podoba mi się najbardziej. Rozświetlacze są sporych rozmiarów i dają zdecydowany, mocny błysk. Fajne, jestem z nich zadowolona i ostatnio codziennie używam. Odważyłam się nawet na wariant Gold, który na policzku wcale nie jest aż tak złoty jak w opakowaniu.


24 K GOLD CHOCOLATE | Do rodziny czekoladowych palet dołączyła złota wersja 24k Gold. Opakowanie jest oczywiście cudne i wprost idealne do pozowania na zdjęciach, ale wnętrze też nie pozostaje w tyle. Mamy odcienie złota, brzoskwini, brązy i odcienie rozświetlające. Jakość oczywiście podobna jak w innych czekoladowych paletach, a pewnie wiecie, że bardzo je lubię.


CREME HIGHLIGHT AND CONTOUR KIT | Na koniec zostawiłam zestawy ze sztyftami do konturowania i podwójnym aplikatorem. Jeden taki zestaw to aż cztery odcienie, pędzelek i gąbeczka. Będą w sam raz dla osób, które szukają kilku odcieni naraz plus od razu czegoś do rozcierania. Gąbka jak i pędzelek są mięciutkie i przyjemne w dotyku. Sztyfty to dwa ciemniejsze odcienie do konturowania (jeden chłodniejszy, drugi cieplejszy) i dwa jasne (matowy i rozświetlający).


Nowości bardzo fajne, szczególnie paletki zrobiły na mnie wrażenie. Dajcie znać czy już próbowaliście czegoś z tych produktów albo czego chcielibyście spróbować :). Jak już wspomniałam, dopiero co te nowości pojawiły się w ofercie MUR, a już weszła cała nowa linia Revolution Pro!

24 komentarze:

  1. Bałam się tu wchodzić :D
    Osobiście na szczęście mam ochotę tylko na rozświetlacz Rose Gold,palety czekoladki jeszcze ani jedna do tej pory mnie nie skusiła :) Poza paletą Sophx jeszcze mnie trochę kusi paleta z serii Life on the Dancefloor czarna bądź któreś jajo :)
    A pędzelek z gąbeczką przepraszam bardzo,ale z czymś mi się kojarzy :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak czasem mam :D
      Rozświetlacze fajne, Rose Gold naj <3. Czarna paleta z Life on the Dancefloor też bardzo fajna, taka mocno kolorowa, a cienie oczywiście dobrej jakości :).
      Pędzelek no haha specyficzny :D

      Usuń
  2. Rozświetlacze i ja uwielbiam intwn Rose Gold jest obłedny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię cienie MUR, super się u mnie sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, są wg mnie bardzo dobre :)

      Usuń
  4. rozsświetlacze INGOT są bajeczne, kocham błysk, bardzo podobają mi się także palety MUR, ja mam tylko ich jedną fire.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie te rozświetlacze są piękne ;D

      Usuń
  5. Bardzo podobaja mi sie nowosci MUR i mam ochote na rozswietlacze jak i cienie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarówno cienie jak i rozświetlacze bardzo fajne :D

      Usuń
  6. Zgadzam się, Makeup Revolution pnie się w górę niesamowicie szybko i mam wrażenie, że ich jakość również zmienia się na plus. Te palety, które pokazałaś są super i choć mam mnóstwo już, kilka chętnie bym przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie na plus, ja widzę ogromny postęp :). Są fajne, więc warto :D

      Usuń
  7. Super wpis. Zainteresował mnie ten zestaw do konturowania.

    OdpowiedzUsuń
  8. RoseGold to moj zdecydowany faworyt. Piekny jest

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają naprawdę dobrze. Moja kobieta zawsze musi mieć dużo kosmetyków w łazience, więc wiem, z czym się to wiąże ;) Jeśli chcecie trochę przyoszczędzić, to dobrym rozwiązaniem będzie nadanie paczki fedex. Jednak kosmetyki zamawiane online prawie zawsze są sporo tańsze. Warto sprawdzić ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio MUR wypuszcza tyle fantastycznych nowości, że chciałoby się kupić wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Revolution -nie przepadam za tą marką :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Naprawde szaleja z nowosciami jak kiedys Essence z limitkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Złota paleta wygląda zjawiskowo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo polubiłam się z Reloaded Iconic Division, ta butelkowa, ciemna zieleń kompletnie mnie zauroczyła :) Chętnie dowiem się co nieco o tym fixerze!

    OdpowiedzUsuń