niedziela, 1 lipca 2018

♥ NOWOŚCI MAKEUP REVOLUTION ♥ | Nudes Chocolate, Mermaid & Dragon Lips

Kto już widział, a może wypróbował nowości od  Revolution? Do oferty marki weszło w ostatnim czasie sporo nowych produktów, którym ciężko się oprzeć, bo jak zawsze kuszą uroczymi opakowaniami. Cała seria jest w fajnym, letnim klimacie i pojawia się też trochę odważnych kolorów. Wśród nowości znalazły się trzy mini serie pomadek i cieni: Mermaid, Dragon i Unicorn, ale też sporo produktów do twarzy i nowe czekoladowe palety (a jak wiecie jestem ich wielką fanką!). Dziś pokażę Wam je tylko ogólnie, bo nowości jest naprawdę sporo.


CHOCOLATE PALETTES | Do czekoladowej rodziny dołączyły kolejne paletki, również w wersji mini. Nową dużą paletą jest Nudes Chocolate - przepiękna paleta idealna do dziennych makijaży, której muszę poświęcić wkrótce osobny post. Są też dwie mniejsze czekoladki: Rose Gold mini oraz Nudes Mini Chocolate. Obydwie to kompozycje w odcieniach brązów. Moim zdaniem to bardzo fajny pomysł ze zminiaturyzowaniem czekoladowych palet. Zawsze bardzo je lubiłam, ale są dla mnie z duże aby zabierać ja na wyjazdy. Mini Chocolate będą idealne!


MYSTICAL MERMAIDS LIPSTICK | Jak wspomniałam wśród nowości pojawiły się trzy serie: Unicorn, Dragon i  Mermaid. W każdej z nich znajdziemy oryginalnie wytłoczone pomadki <3. Wiem, że to tylko drobny detal, ale powiem Wam, że odkąd tylko je zobaczyłam to miałam na nie wielką ochotę. Wzór rybiej łuski albo smoczej skóry na pomadkach... zawsze chciałam mieć coś takiego! W smoczej serii mamy czerwienie, w jednorożcowej i syrenkowej to głównie transparentne, opalizujące odcienie z drobinkami. Wszystkie są w letnim, festiwalowym klimacie.


GLOW HEARTS | Aaaa nowe serduszkowe rozświetlacze! Tych uroczych serduszek nigdy dość. Trzy nowe warianty: Lightening, Radiance oraz ciemniejszy złocisty Hidden. Zaskoczyło mnie, że w jaśniejszych wersjach pojawiły się drobinki, ale nie obawiajcie się brzydkiego efektu - to połączenie tafli z drobinkami, które mi osobiście od razu przypadło do gustu.


METALLIC LIPS | Jest również coś dla fanek odważnych kolorów na ustach: metaliczne pomadki z serii Mermaid, Dragon i Unicorn. Kolory naprawdę fajne (jest nawet ciemny niebieski), a najlepsze że wszystkie pomadki są zastygające. Po teście na ręce wydają się bardzo trwałe, ale nie wypróbowałam ich jeszcze porządnie na ustach.

DRAGONS HEART & MERMAIDS HEART | W każdej z podserii pojawiła się także paleta cieni. U mnie na zdjęciu widzicie wersję Dragon oraz Mermaid. Szczególnie wariant Dragon przypadł mi do gustu - piękna kolorystyka, a złoto w tej palecie jest super mocne i kremowe. Paletki są niedużych rozmiarów i mają kartonowe opakowania na magnes. Cienie wydają się również całkiem fajne, przyjemnie napigmentowane i niepylące.


FIXING SPRAY | W fixerach z Revolution nigdy nie lubiłam jednego - zapachu. Marka chyba postanowiła nad tym popracować i wprowadziła różne warianty zapachowe nowych mgiełek utrwalających. Mam dwie wersje: słodką Vanilla Bean & Coconut oraz bardziej świeżą Cucumber. W ofercie można znaleźć także takie zapachy jak: Guava & Rose i Green Tea. Raczej nie są to mocno utrwalające fixery, a bardziej lekkie mgiełki. Przynajmniej takie odczucia mam po pierwszych testach.


To oczywiście nie wszystkie z nowości! Revolution wprowadziło również dwie palety brązerów i rozświetlaczy i wielokolorowe kredki, które pokażę Wam z bliska innym razem. Dajcie znać co zaciekawiło Was najbardziej i czy już wypróbowaliście coś z tych nowości. Jeśli coś wpadło Wam oko to najlepiej standardowo będzie szukać nowych produktów w drogeriach internetowych.

27 komentarzy:

  1. cienie,koniecznie muszę kupić dużą Nudes i małą Rose Gold :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Te mgiełki utrwalające mnie w sumie najbardziej kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, jakie piękne zdjęcia! t serduszka są wyjątkowe. zainteresowały mnie te fixery, miałam już różne utrwalacze i wolę właśnie delikatniejsze. mam krynolan ale jest ekstremalny jak lakier.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3. Kryolan jest super, ale do zadań specjalnych np. na śluby. Na co dzień powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie go używać :D. A takie delikatne mgiełki są w sam raz :)

      Usuń
  4. jestem ciekawa, jak przechowujesz te wszystkie serduszka. ja nie miałabym pomysłu na te opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trzymam wszystkie kosmetyki w komodzie Alex z Ikei, ona ma takie płytkie szufladki. I tam w szufladzie z różami i rozświetlaczami się fajnie mieszczą :D

      Usuń
  5. Rzeczywiście jak czekolada:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko fajnie, ale miejsca na to znaleźć ciężko. Tyle już tego wszystkiego mam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I chyba właśnie znalazłem prezent na imieniny dla mojej wybranki ;) Lubi się bawić takimi świecidełkami i jeszcze bardziej się upiększać, więc myślę, że nadanie paczki fedex z takim zestawem będzie dobrym pomysłem. Zresztą po prostu się o tym przekonam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mgiełki najbardziej mnie kuszą :D Ciężko się zdecydować, którą wersję wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo wersja Cucumber pachnie super :). Wczoraj utrwalałam nią makijaże w pracy i wszystkim bardzo podobał się ten zapach :)

      Usuń
  9. Niesamowicie jak ta marka sie rozwija, jestem pod wrazeniem kazdy ten kosmetyk mi sie podoba hihihi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam na post o Nudes, bo jej zakup chodzi mi po głowie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się z nim wyrobię w miarę szybko, bo czasu mało a recenzja przydałaby się :D

      Usuń
  11. Dla mnie mgiełki są okey. Obecnie przymierzam się do zakupu paletki Nudes.

    OdpowiedzUsuń
  12. wszystk mnie mega jara haha;D a pomadki wyglądają mega :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś tak nic mnie nie chwyciło za serce :(

    OdpowiedzUsuń
  14. jestem zauroczona tymi małymi czekoladkami <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę spróbować te metaliczne pomadki! Kusi mnie ich najnowsza, fioletowa czekoladka :)

    OdpowiedzUsuń