środa, 7 października 2020

La Martina ADIOS PAMPAMIA MUJER

    Z początkiem września naszła mnie ochota na jakieś nowe perfumy na jesień i tym sposobem padło na Adios Pampamia Mujer, do których przymierzałam się już jakiś czas. Był to totalny blind buy, bo zapachu nie miałam jak wcześniej przetestować. Są to perfumy argentyńskiej marki La Martina, którą pewnie tylko nieliczni będą kojarzyć. Marka jest u nas raczej niezbyt popularna, choć zdarzyło mi się natknąć na nią gdzieś w drogerii (jakiś czas temu widziałam męskie perfumy w Rossmannie). Adios Pampamia Mujer skusiły mnie oczywiście dzięki recenzjom, w których opisywano je jako bardzo nietypowe, łączące ze sobą pozornie niepasujące do siebie nuty. A w nutach właśnie znajdziemy orzechy, wanilię, kadzidło, irysa, nuty drzewne oraz zielone. Z takim połączeniem się jeszcze nie spotkałam, ale ostatecznie przekonały mnie orzechy, które przecież na jesień powinny być jak znalazł. I nie zawiodłam się tym razem.


   Adios Pampamia Mujer to naprawdę oryginalny zapach, nie znam niczego podobnego i nawet nie jestem w stanie przyrównać ich do jakichkolwiek innych perfum. Przede wszystkich jest to zapach mocno drzewny, ale właśnie z nutą świeżych orzechów. W pierwszych minutach pachnie wręcz trochę ostro (pieprz?) i mam wrażenie, że gdyby taki pozostał mógłby być dobrym unisexem. Jednak z czasem łagodnieje, jest w nim troszkę słodyczy, pewnie za sprawą wanilii. Staje się bardziej ciepły, słodszy, nieco pudrowy (w końcu mamy także irysa). Czuję w tej kompozycji coś roślinnego, zielonego, ale moje skojarzenia idą raczej w stronę wspomnianych świeżych orzechów niż trawy czy łodyg/liści. Myślę, że gdybym nie przeczytała wcześniej spisu nut to nie byłabym w stanie ich rozpoznać, bo zapach tworzy spójną całość, poszczególne nuty nie są moim zdaniem łatwe do wyodrębnienia. 

   To zapach pełen sprzeczności, jest jednocześnie drzewny i pudrowy, waniliowy i roślinny, ma w sobie coś ostrego i uniseksowego, a przy tym ciepłego, słodkiego i łagodnego. Bardzo oryginalne perfumy, przede wszystkim właśnie drzewne. Podobają mi się, są zaskakujące i charakterystyczne. Nie polecam ich jednak np. na prezent, bo to nie jest uniwersalny zapach, który spodoba się każdemu. Domyślam się, że może budzić skrajne odczucia.


   Najlepsze jest jednak to, że to zapach w z gatunku dobrych, ale też stosunkowo niedrogich (mniej niż 100zł). Z kolei problem pojawia się z dostępnością, myślę że stacjonarnie jest prawie niemożliwy do zdobycia. Ja kupowałam tradycyjnie na Notino, pod tym linkiem: Adios Pampamia Mujer. Na Notino ten zapach jest prawie stale, aktualnie w cenie 85zł / 30ml. 

   Nie zawsze zakupy perfum w ciemno są udane, ale tym razem opłacało się zaryzykować, bo zapach przypadł mi do gustu i jest idealny na jesienną pogodę. Ostatnio też ciągnie mnie do drzewnych perfum, więc trochę zaspokoiłam to "chciejstwo". Na minus oceniłabym jedynie projekcję zapachu. W otwarciu, zaraz po aplikacji, pachnie naprawdę intensywnie, ale po czasie wyczuwalny jest jedynie z bliska. Dla mnie nie jest to duża wada, bo nie muszę się bardzo narzucać zapachem, ale z drugiej strony Adios Pampamia Mujer są na tyle ciekawe, że aż chciałoby się aby mogli poczuć je też inni :).



14 komentarzy:

  1. Pierwszy raz czytam o tych perfumach. Totalnie nie kojarzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, pierwszy raz czytam o tym zapachu :) Bardzo mnie zaciekawiłaś, bardzo jestem ciekawa jak pachnie :) Cena bardzo spoko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko go nawet opisać, bo zapach nie przypomina mi niczego znanego :)

      Usuń
  3. Zdecydowanie jestem zaintrygowana tym zapachem po tym jak opisałaś jego nutę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tych perfumow ale wydają się być bardzo ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie zakupy perfum w ciemno zazwyczaj średnio się kończą, więc super, że udało się trafić z zapachem. Marki nie znam, pierwszy raz o niej czytam, a perfumy mają ciekawy flakonik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo u mnie kończą się w przewadze dobrze :). A może po prostu podoba mi się tak wiele zapachów, że często jestem zadowolona hmmm :D

      Usuń
  6. Nie znałam tych perfum wcześniej ❤

    OdpowiedzUsuń
  7. Buteleczka jest urocza ale oczywiście jak większość, pierwsze słyszę o tej firmie :) Drzewne nuty też nie zawsze są dla mnie, ale orzechy już kuszą :D

    OdpowiedzUsuń