poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Brwi: Essence eyebrow stylist set

Dziś coś specjalnie dla zakupoholiczkiii :), która chciała zobaczyć jak maluję brwi. Odrazu zaznaczam, że nie jestem w tej dziedzinie specem, więc można spodziewać się błędów (wszelkich rad chętnie posłucham:)) i nie bierzcie sobie wszystkiego w 100% do serca.

Nienawidzę regulować brwi, trafia mnie poporstu jak muszę to robić i robię to tylko wtedy kiedy brwi są już tragicznie zapuszczone. Brwi malować muszę praktycznie zawsze i do tego porządnie. A to dlatego, że moje brwi sprawiają wrażenie strasznie jasnych (choć naprawdę pojedyncze włoski są czarne), bo porpostu są baaardzo rzadkie. Przypuszczam, że każda z Was ma jakieś 5x gęstsze brwi od moich;). Wszystko dlatego, że u mnie w rodzinie kilka osób ma właśnie takie bardzo rzadkie brwi, czasem tak rzadkie, że wyglądają jakby prawie ich nie było!

Kilka razy już uslyszałam, że wyglądam sztucznie i powinnam rozjaśnić włosy - i właściwie nie dziwię się takim opiniom, bo patrząc na moj kolor brwi można by dojść do wniosku, że mój naturalny kolor włosów to jasny brąz jakiś. A naprawdę jest to bardzo ciemny brąz, który na zdjęciach wychodzi jak czerń (cała grzywka to już mój naturalny kolor włosów bo zapuszczam "farbę" - specjalnie zostawiłam kawałek grzywki na zdjęciu żebyście widzieli jaki to kolor w porównaniu do brwi). Oczy też mam ciemnobrązowe jak widzicie - i moje brwi niepomalowane wyglądają poprostu sztucznie. Oto dowód:

I teraz prościutka instrukcja - jak maluję brwi. Używam do tego zestawu do brwi Essenc (Eyebrow Stylist Set), ktory jest niedrogi (kosztuje ok 10zł) i bardzo dobry jakościowo. Jedyne co mogę mu zarzucić to odcień ciemniejszego odcienia - jest zbyt ciepły, zbyt mocno wpada w czerwony.
 Używam dwóch kolorów. Nabieram na pędzelek więcej jaśniejszego i mniej ciemniejszego. Oczywiście każdemu będzie pasowała inna kombinacja lub jeden z tych dwóch odcieni.

Najbardziej lubię używać do malowania brwi pędzelka takiego jak ten na zdjęciu poniżej. Jest skośnie ścięty,płaski, dość sztywny i nie zupełnie cienki.

 Zaczynam od wewnętrznej strony brwi - aż do najwyższego punktu maluję za pomocą krótkich pocignięć pędzelka. Nakladam mniej na granice brwi oraz mniej tuż przy samym 'początku' brwi. Najwiecej kosmetyku nakładam na środek. Dzięki temu efekt nie jest sztuczny, brwi nie wyglądają jak namalowane farbą od szablonu.


Teraz przechodzę do łuku od najwyższego punktu aż do zakończenia brwi (zewnętrznego). Nabieram kosmetyk na pędzelek i jednym ruchem najmocniej dociskając przy najwyższym punkcie a przy samym końcu  nacisk jest bardzo lekki - maluję kreskę. Staram się aby przy końcu kolor był lekki, nieco rozmyty - oczywiście by znów uniknąć wrażenia "sztucznych" brwi.


I efekt końcowy:

Brwi wyglądają dużo naturalniej przy moim kolorze oczu i włosów:). Takie powinnam mieć z natury!

Malując inne osoby widzę, że przy gęstszych ładnie wyregulowanych brwiach podkreślanie ich jest łatwiejsze niż przy takich jak moje. Zresztą zupełnie ciemne i gęste brwi wogole nie wymagają żadnych kosmetyków!
Nie używam też żanych wynalazków w stylu 'żel dyscyplinujący do brwi' czy grzebyki, szczoteczki, bo moje brwi poprostu tego zupełnie nie potrzebują.

A Wy jak podkreślacie sowje brwi? Macie jakiś ulubiony kosmetyk, czy może wogole ich nie malujecie? A osoby ktore mają zestawik do brwi Essence - jesteście zadowolone?

***
Przez weekend jestem na nie moim komputerze i mam problem z komentarzami, ale jutro wracam na mój komputer i poodpowiadam na wszystkie zaległe komentarze :):*

26 komentarzy:

  1. też mam ten zestawik i używam tylko jasnego cienia; sprawdza się:)

    cudnie zmalowane oczka na zdjęciach!

    OdpowiedzUsuń
  2. mmm jaki prześliczny makijaż :-)

    a brwi regulować także nie cierpię i robię to wtedy, gdy na prawdę muszę...
    Co do przyciemniania to również jest u mnie niezbędne, mam z natury włosy jasno brązowe, trochę mysie, ale farbuję na ciemny zimny brąz. Stąd niezbędne przyciemnienie. Stosuję głównie sprawdzona kredkę essence z woskiem, długo się trzyma a kosztuje grosze. Wprawdzie wolę od kreski formę cienia, ale z powodu braków w mojej Naturze musiałam kupić kredkę...

    Paletka jest bardzo fajna, ale zgadzam się: jeden z cieni wpada w rudo brazowo czerwony kolor... bleh.

    Mam w planach korektor do brwi, ponoć to niezły cudak :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny makijaż, znowu siedziałam i się wpatrywałam w niego.

    A co Do moich brwi mam je w jasnym brązie ale jest on dość wyraźny, a podkreślam je jakąś starą ale jarą kredeczką z constace caroll

    OdpowiedzUsuń
  4. Też używam tej paletki i jestem całkiem zadowolona, chociaż wydaje mi się, że nawet ten jaśniejszy cień jest zbyt ciepły, a ciemny zbyt ciemny:P No i to badziewiaste opakowanie mnie denerwuje;)
    Ale ostatnio zaczęłam sobie robić hennę i maluję czymś dodatkowo tylko do mocniejszego makijażu wieczorowego, a tak tylko odżywką My secret do ułożenia i jest ok na dzień:)
    Mam jeszcze kredkę do brwi z Joko, jej czasami używam jak się spieszę (a nie mam aktualnie henny;))i jestem zadowolona:)
    Zastanawiam się nad kupieniem setu z Catrice:)

    Ale namotałam:D

    OdpowiedzUsuń
  5. tez uzywam tej paletki bo moje brwi mimo,ze ciemne sa nieregularne i nie podoba mi sie ich ksztalt a wloski jak na zlosc rosnac nie chca :) i jestem z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uzyskujesz naprawdę fajny efekt :) Moja przyjaciółka używa tego samego kosmetyku. Ja nie przepadam za malowaniem brwi cieniami, kredkami itp. Odnalazłam swojego świętego Graala w tej materii - żel-korektor do brwi Delia :))) pisałam o nim na blogu. Jednocześnie podkreśla kolor i dyscyplinuje.

    OdpowiedzUsuń
  7. kurcze, też mam nijakie brwi a po hennie wyglądam jak przestraszona :) muszę przekopać moją Naturę, bo jeszcze nie widziałam tego zestawu. super efekt!

    OdpowiedzUsuń
  8. też mam ten zestaw :D używam bardzo często ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ogólnie nienawdzię moich brwii. Nie lubię i nie umiem ich dobrze wyprofilować. Są rzadkie i jasne. Zwykle idę do cioci, ponieważ jest kosmetyczką i to ona je reguluje i farbi henną.
    W ciemniejszych zdecydoawnie Ci lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. super makijaz, jak yasminella siedzialam i sie wpatrywalam !
    i niesamowicie lepiej w ciemnych brwiach !

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam ten zestaw i często używam go też jako cieni do oczu - sprawdzają się w 100%.
    A co do brwi, to używam tylko czegoś na kształt przezroczystej maskary do rzęs, tylko że do brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja używam już notorycznie wosku do brwi z Inglota :) Myślałam o tym zestawie z Essence, ale w sumie moje brwi nie potrzebują aż takiego dopracowania, więc zostałam tylko przy wosku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja też mam te cienie do brwi z essence. kupiłam tak trochę nie do końca wiedząc czy warto i baaardzo pozytywnie się zaskoczyłam, używam ich codziennie! uwielbiam je po prostu chociaż ten ciemniejszy cień jest zupełnie nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja własne brwi na ogół podkreślam henną, a gdy są już "wypłowiałe" to poprawiam nieco ciemnym cieniem sypkim np. brązem lub czarnym, ale delikatnie. Na brwiach skupiam się szczególnie, bo wiem ile tym można zdziałać. Zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  15. jutro ruszam na podbój natury ale niestety nie ma tam szafy Catrice nad czym bardzo ubolewam... dzięki za radę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam takie szczęście, że w zasadzie nie muszę jakoś szczególnie regulować moich brwi. Moja koleżanka-kosmetyczka raz tylko mi oberwała co nieco, ale stwierdziła, że w sumie i bez tego było ok. Malować ich tez nie muszę... :P Wręcz nie mogę bo powstaje wtedy tzw. "efekt sowy" :D. Nie wiem dlaczego, ale za ciemne brwi kojarzą mi się z sową :P. No... Powiem, że brwi to jedna z rzeczy, która się we mnie udała, haha :D.

    A Twoje brwi rzeczywiście na bardzo jasne wyglądają :). Ale i tak nie jest źle :D. Chyba lepiej codziennie je malować cieniem aniżeli skubać co dwa dni :).

    OdpowiedzUsuń
  17. mam dokładnie taki sam problem z brwiami jak Ty i też dość długo używałam tej samej paletki ale jakiś czas temu eksplorując temat kosmetyków mineralnych w sklepie Silknaturals trafiłam na lepszy cień (chłodniejszy) - Medium ash. Minusem jest jego sypka forma ale za to lepiej i dłużej się trzyma i jakoś naturalniej wygląda. A paletka pozostaje na wyjazdy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam odwieczny problem z brwiami,to moja zmora....Bylam w posiadaniu paletki Essence-fajna jest szkoda tylko,ze opakowanie takie sobie.Obecnie uzywam ELF-owej ze wzgledu na dluzsza zywotnosc i lepiej dobrany kolor:)

    Zaczarowalas mnie makijazem oczu-pieknie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki dziewczyny, Agnieszka dzięki za radę:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładnie wyszło. Podkreślanie brwi cieniem jest o tyle fajne, że cień daje delikatny i naturalny efekt. super :)!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja swoich nie umiem okiełznać więc chodzę do kosmetyki na regulację i hennę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. A jak mogę się ratować, jeśli zrobiłam za cienkie brwi? :( Bo regulowałam i regulowałam, ciągle były nierówno i w końcu są cienkie na jakieś 3mm :<
    Pomocy :(
    Ola.

    OdpowiedzUsuń
  23. Olu, hmm najlepiej podmalować je przed wyjściem (tylko nie za mocno) lekko pogrubiając brwi, wychodząc delikatnie poza kontur (ale lepiej nie przesadzić). Kredką lub cieniem w kolorze twoich brwi. No i czekać aż odrosną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Twoja rada bardzo mi się przydała :D Na szczęście już trochę odrosły i mogłam nadać im inny kształt, ale jeszcze muszę trochę pogrubiać. Ratuje mnie jeszcze grzywka, którą ostatnio podcięłam. Okazało się, że pasują do niej takie cieńsze. :)
      Ola.

      Usuń