poniedziałek, 11 lipca 2011

Sensique pomadki Volume & Shine

Pomadki Volume & Shine są dostępne w 10 kolorach, ja mam pięć w tym cztery z nich są nowymi odcieniami. Kosztują 6,99zł i są dostępne tylko w Naturach.

Moim zdaniem w tej cenie są to świetne pomadki. Mam kilka droższych od nich szminek, tak w przedziale cenowym do 30zł, które wcale nie są lepsze jakościowo. Zdecydowanie wolę odcienie kremowe, półprzezroczyste - lekko nawilżają usta, mają bardzo przyjemną konsystencję, taką kremową i świetnie wyglądają na ustach. Z kolei te o satynowym, perłowym wykończeniu są nieco twardsze i nie tak przyjemne w noszeniu, ale i tak sprawują się nieźle. Pomaski mają lekko owocowy, przyjemny zapach. Opakowanie jest przeciętne, zdarza się, że się trochę otwiera w torebce (ale nie wypada całkowicie), ale szczerze mówiąc nie wymagam luksusowego opakowania od szminki w tak niskiej cenie:).
Nie ważą się na ustach, nie podkreślają załamań, żadna z nich nie wysuszyła mi ust (ale moje usta nie są problematyczne).




Startujemy od lewej do prawej:)

311
Pastelowy, chłodny, perłowy róż. Całkiem ładny, dziewczęcy kolor ale moim zdaniem mocno ryzykowny. Przy jasnej cerze będzie wyglądał z pewnością ładnie, ale przy ciemniejszej karnacji sądzę,że może dawać nieco tandetny efekt.






304
Półprzezroczysty odcień ciężki do opisania - coś między lekką czerwienią, brązem i zgaszonym różem. Zdecydowanie ciepły, bardzo twarzowy, dobry na codzień. Ma delikatne drobinki, praktycznie całkiwicie nie widoczne na ustach.





312
Zgaszony róż z lekką domieszką fioletu/śliwki. Ma mini shimmer, niewidoczny na ustach a formuła jest półprzezroczysta. Odcień chłodny, mój ulubiony z tej piątki do dziennego makijażu. Myślę, że "chłodne typy" powinny być zadowolone, jest bardzo twarzowy:).





310
To naprawdę przedziwny odcień. Jasny brąz, taki "toffi" , lekko perłowy, delikatnie opalizujący na różowo. Nie wiem czy kiedykolwiek widziałam podobny odcień, nie wiem co o nim sądzić, mam mieszane uczucia. Z pewnością jest ciekawy i z pewnością nie jest to super twarzowy kolor.





313
To moja ulubiona! Zresztą już chyba wiecie jak kocham czerwone szminki:). Piękna, intensywna, ciepła, kremowa czerwień. Jest naprawdę ładna. Myślę, że to świetny wybór dla osób ,które chciałyby poeksperymentować z czerwienią na ustach, ale mają obawy czy będzie im pasować - kolor jest śliczny, a w tej cenie nie bedzie w razie czego żałować wydanych pieniedzy;).






Podsumowując jak dla mnie to dobre pomadki w świetnej cenie.  Mogą się przydać do jakiś okazyjnych makijaży lub dla wypróbowania koloru, ale rownie dobrze sprawdzają się na codzień.

Który kolor najbardziej Wam sie podoba:)?

35 komentarzy:

  1. ten przedostatni taki delikatny kolor mój faworyt ;)) <3

    OdpowiedzUsuń
  2. mam tą 311 :) świetna jest

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam tych pomadek, to są wszystkie dostępne kolory czy jest ich więcej?

    OdpowiedzUsuń
  4. ja w swojej kosmetyczce mam czerwoną i jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. 312 i 313! WOW! są piękne, całkowicie w moim typie. 312 - tak jak piszesz ideał dla chłodnego typu :) 313 - super klasyk!

    Kolekcja godna pozazdroszczenia :*:)

    OdpowiedzUsuń
  6. obstawiam na kolor 304 :) czerwień ładna, aczkolwiek ja na pewno jej nie kupie :) pokusiłaś mnie tą recenzją, bo szminka tania i wcale nie lepsza niż te za 30zł, więc.. mam nadzieje, że wkrótce wyląduje u mnie w kosmetyczce :D

    OdpowiedzUsuń
  7. #13 zdecydowanie:-) masz ładnie wykrojone usta:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten drugi kolorek jest cudowny :D Coś czuję, że dzisiaj wyląduję w Naturze :D

    OdpowiedzUsuń
  9. 313 jest świetna, taka wyrazista :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zobaczyłam je na pierwszym zdjęciu, to z góry założyłam, że żadna nie będzie mi pasować, aż tu nagle wielkie zdziwienie, kiedy dostrzegłam, jak pięknie prezentują się na ustach.
    310 i 304 są najlepsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam 3 z tych szminek - tą toffi, 304 i czerwień. Fakt że są śliczne, ale niestety pierwszy kontakt ze szklanką - i po szmince... Za to na szklance zostaje żenujący 'ciociny odcisk' szminki, czego zawsze nie lubię i się wstydzę :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. 313 - idealna czerwień. chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale masz śliczny kontur warg!

    OdpowiedzUsuń
  14. Czewień wygląda świetnie! Nigdy nie odważyłam się na czerwone usta ale chyba skuszę się na taką szminkę. Dobra cena a w razie czego nie będzie mi szkoda jeżeli mi nie spasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkie są super oprócz 311 ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam 310 i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też pisałam dziś o nich ;)
    mój ulubiony to 311.

    OdpowiedzUsuń
  18. ta pierwsza rozowa jeszcze w moim typie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam 310 i też uważam, że jest dziwna ;P

    OdpowiedzUsuń
  20. Najbardziej podoba mi się drugi kolor :) A czerwień na Twoich ustach wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Na tym pierwszym zdjęciu wyglądały na strasznie ciemne, ale na ustach prezentują się pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie najbardziej się podoba pierwsza i trzecia.. jestem "chłodnym typem", więc chyba byłyby dobre:P

    OdpowiedzUsuń
  23. Miała wejść w lipcu :/ Polska... a już w szczególności moja mieścina. No cóż trza czekać, a później polować :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten czerwony jest magiczny! :) Chyba czas wybrać się do sklepu :P

    OdpowiedzUsuń
  25. jak dla mnie 310 i 313 są genialne!:)
    zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. pierwszy kolorek najbardziej mi sie podoba ;)


    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. #304 moglby byc moj:) choc ogolnie nie przepadam za pomadkami to lubie tego typu kolory.
    Swietnie zaprezentowalas szminki:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam te pomadki...są świetne...pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń