poniedziałek, 17 października 2011

Eveline Colour Celebrity Lipgloss 563

Dziś opiszę i pokażę Wam błyszczyk od Eveline, który dostałam do testów - Colour Celebrity w odcieniu 563. Dzisiaj mimo, że zimno cały czas świeciło słońce wiec skorzystałam i zrobiłam trochę zdjęć do kolejnych recenzji :).



Błyszczyk na poręczne opakowanie, a wewnątrz mamy 11ml produktu. Aplikator to gąbeczka, łatwo pomalować usta błyszczykiem nawet bez lusterka.
Błyszczyk ma inną konsystencję niż większość (czy może nawet wszystkie) moje błyszczyki z innych firm - bardziej przypomina balsam niż typowy klejąco-lejacy błyszczyk. Gdybym miała porównać do czegoś tą konsystencję hmm...coś jak rzadszy Carmex.
Ze względu na tą "bardziej kremowo-musową" konsystencję ma też trochę inne właściwości niż typowe błyszczyki. Przede wszystkim nie klei się - oczywiście to na plus, w moim odczuciu taka konsystencja jest dla mnie przyjemniejsza w noszeniu, nie daje też efektu tafli wody - raczej subtelny, nieco satynowy błysk. Nie wysusza ust, wydaje mi się, że nawet lekko je nawilża:).

Odcień 563 to baaardzo delikatny róż, na ustach prawie przezroczysty. Daje lekko "zmrożony" efekt, nie jest perłowy, ani zupełnie 'przejrzysty', to po prostu delikatna domieszka perły do półprzezroczystej bazy, końcowy efekt to zdecydowanie bardzo baardzo delikatna satynka. Błyszczyk ma trochę brokatu, nie jest go dużo po nałożeniu nawet grubej warstwy na usta, ale jednak uważam że to jego największy minus. Zdecydowanie bardziej wolałabym więcej mniejszych drobinek niż tak jak tutaj - brokatu jest mało, z daleka zupełnie go nie widać, ale jest lekko wyczuwalny na ustach. Mam też po prostu osobistą awersję do grubszego, kolorowego brokatu w błyszczykach :D chociaż wiadomo, to akurat kwestia gustu.

I prawie zapomniałabym - ma mocny, owocowy zapach:)

 niepomalowane usta







To błyszczyk zdecydowanie dla kogoś kto lubi delikatny kolor, lub jedynie sam błysk na ustach.

Produkt został mi wysłany do recenzji ale nie wpływa to w zaden sposob na moją opinię. 

29 komentarzy:

  1. niby ładny dzienniaczek, ale mimo wszystko ten brokat wygląda lekko tandetnie

    OdpowiedzUsuń
  2. dużo ma brokatu, pewnie jak wyschnie na ustach to on zostaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor ładny, ale te drobinki skutecznie go szpecą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się, bo kiedyś miałam taki ulubiony błyszczyk z Eveline, który ostatecznie wycofali. Ale ten kolor bardzo mi przypomina tamten błyszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię taki efekt i muszę przyznać, ze mnie zachęciłaś. Kręciłam się ostatnio obok niego i w końcu odpuściłam. Trzeba będzie zatem powrócić :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. mam dwa błyszczyki z tej serii przezroczysty i blady róż perłowy , oba brokatowe niestety

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja jestem inna i mi sie ten brokacik podoba ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie wygląda na ustach mimo tych drobinek;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja, podobnie jak Cat Girl też jestem za tym brokacikiem. Ogólnie bardzo mi ten błyszczyk przypadł do gustu! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo tych drobinek świetnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam błyszczyk z tej serii,kolor 567.Nie lepi się, nie cieknie,brokatu nie jest aż tak dużo.No i ten brzoskwiniowy zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiła mnie ta jego nietypowa konsystencja, ale chyba jednak wolę efekt "tradycyjnych" błyszczyków.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tymi drobinkami to jednak nie dla mnie, choć odcień ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie podoba mi się ani kolor, ani te ogromne kawałki brokatu!
    Ale miałam ochotę powąchać ten błyszczyk i muszę przyznać, że pachnie rewelacyjnie :))
    Dobrze, że z tej serii jest dość duży wybór odcieni.

    Buziaki :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Hahaha, jak przeczytałam, że ma zapach, to aż go poczułam... :D
    Siła sugestii :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładny delikatny odcień ale drobinki brokatu to chyba tylko na imprezę jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przekonał mnie ten brokat :P

    OdpowiedzUsuń
  18. oj brokatowe już dawno mi nie przypadają do gustu. opakowanie trochę przypomina tusz do rzęs :D
    pozdrawiam i zapraszam
    MadameBijou

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo go lubię i używam non stop co jest u mnie raczej niespotykane :)
    a mi te drobinki brokatu nie przeszkadzają :)

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo ladny odcien, ja bym z nim tylko przypudrowala swoje usta, by się bardziej uaktywnil ten kolorek i jego drobinki :)

    zostalas otagowana! :)
    http://swiat-fiski.blogspot.com/2011/10/tag-7-aktow-o-mnie.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie lubię takich dużych drobinek

    OdpowiedzUsuń