Zestaw kosztuje 43zl i mozna go kupic TUTAJ.
Maseczki mozna tez kupic pojedynczo, w cenie 9zl za maseczke (asianstore.pl).
Maseczki sa w formie nasaczonej tkaniny, ktora nakladamy na twarz. Mialam male problemy z dopasowaniem, musialam naciac dodatkowo otwory na oczy (byly dla mnie ciut za male), a otwor na usta byl troche za nisko, ale ogolnie dalo sie w miare dopasowac.
Na plus - maseczki sa dobrze nasaczone i nie wysychaja w trakcie (producent zaleca do ok. pol godziny trzymac taka maske na twarzy i w tym czasie material byl caly czas wilgotny).
Trouble Clear - ma dosc intensywny zapach olejku z drzewa herbacianego, jesli nie lubicie tego zapachu to koniecznie wezcie to pod uwage przy zakupie. Z tej maseczki bylam bardzo zadowolona, mialam po niej gladka skore, wyraznie oczyszczona i odswiezona. Jest to maseczka do skory problematycznej, ale wiadomo ze po jednym uzyciu nie mozna oczekiwac cudow. Dosc fajnie tez nawilza cere, a obawialam sie ze w przypadku takiej maseczki (oczyszczajacej) bede miec odczucie sciagnietej skory.
Collagen - to jak dla mnie taka "imprezowa" maseczka. Nie zauwazylam raczej liftingujacego efektu, ale moja skora jest w koncu jeszcze mloda. Po uzyciu cera byla odswiezona i bardzo wyraznie wygladzona. Maseczka pozostawila lekki film na skorze - w dotyku skora byla nawilzona i jak juz wspomnialam bardzo gladka, mysle ze to dobra maseczka do zastosowania dzien przed lub tego samego dnia przed "wielkim wyjsciem", przynajmniej w moim oczuciu, ze wzgledu na to wygladzenie wlasnie.
Brightening - ta maseczka ma dzialanie wybielajace i rozswietlajace. Wiadomo jednak, ze po jednej aplikacji raczej nie ma co liczyc na jasniejszy o dwa tony kolor skory;). Lekko nawilzyla skore (nie potrzebowalam juz kremu), skora byla odswiezona i mialam wrazenie, ze zaczerwienienia byly troche mniejsze.
Pore Control - jak w przypadku pozostalych maseczek skora po zastosowaniu byla przyjemnie gladka i swieza. Nie zauwazylam wiekszego dzialania sciagajecego pory, liczylam na troche lepszy efekt. Moze minimalnie pory troche byly zwezone, ale rownie dobrze moglo mi sie tak po prostu wydawac;).
Soothing - podobnie jak pozostale maseczki ladnie nawilzyla skore, cera w dotyku byla gladka, odswiezona. Ogolnie zachowuje sie jak kazda dobra maseczka powinna czyli przyjemnie sie jej uzywalo a cera po aplikacji byla w lepszym stanie. Producent obiecuje dzialanie kojace i uspokajajace i moge sie z tym zgodzic.
Podsumowujac jak dla mnie maseczki bardzo fajne, przyjemnie sie ich uzywa i wlasciwie wszystkie poprawialy stan mojej skory. Mnie osobiscie zniecheca cena, jak dla mnie 9zl za sztuke to sporo, przypuszczam ze sama dla siebie nie kupilabym takiego zestawu, ale juz jako prezent dla kogos - tak.
Ten produkt zostal mi wyslany do recenzji ale nie wplywa to w zaden sposob na moja opinie.
***
Przy okazji chcialabym podziekowac wszystkim za glosy oddane w pazurkowym konkursie, zaglosowalo juz ponad 250 osob, wow !
Jestem tez niestety chora, wczoraj caly dzien przelezalam ale dzisiaj naszczescie poprawilo mi sie na tyle zeby zasiasc do komputera;)
Niezłe toto :)
OdpowiedzUsuń"Imprezowa maseczka" <3 :D
Hmmm... cena.
Gdybym miała stuprocentową pewność, że to jest super skuteczne - pierdziu, odżałowałabym te 9 złotych za sztukę.
Dodam tylko że nie istnieją kosmetyki, co do działania których możemy być pewne w stu procentach - tak więc, podobnie jak Ty - pożałowałabym tych dziewięciu blaszek :)
Jakoś nie porywają mnie te maseczki, w ogóle rzadko używam maseczek a jak coś to wolę te tradycyjne ;)
OdpowiedzUsuńWracaj do zdrowia! :)
fajne opakowanie :D
OdpowiedzUsuńfajne to jest
OdpowiedzUsuńhttp://www.glamfashionrock.blogspot.com/
9 zł to sporo. Wolę się skusić na jakąś naszą krajową, choćby Dermikę :)
OdpowiedzUsuńświetna sprawa, samo opakowanie kusi do zakupu :)
OdpowiedzUsuńŁadne opakowanie:) 9zł to dużo jak na taką maseczkę.. Gdybym jeszcze miała pewność, że jest tego warta..
OdpowiedzUsuńswietne :) nie stosowalam takich jeszcze tzreba sprobowac:)
OdpowiedzUsuńłoooo nawet nei slyszalam o takich maseczkach z wystarczy nalozyc lekka tkanine na twarz ;D jak dla mnie bomba bo nie chce mi sie nigdy bawic w te mazidla xD
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze przyjemności używać maseczki w formie tkaniny.
OdpowiedzUsuńSzybkiego powrotu do zdrowia życzę :)
jestem ciekawa tych maseczek, ale póki co mam ogromny zapas tego typu produktów do zużycia :)
OdpowiedzUsuńCiekawe te maseczki :)
OdpowiedzUsuńOglądałam już te maski kilkakrotnie, ale gdybym miała się zdecydować na produkt lioele to chyba jednak byłby to krem.
OdpowiedzUsuńA co powiesz o limitkach Apfel i Guiness dla MAC? :D Iris Apfel jest boska, na 100% zdecyduję się na szminkę flamingo może Party Parrot i strasznie podoba mi się Robin's Egg, ale na to raczej się nie zdecyduje, bo zbyt duża objętość jak dla mnie. :)
Faktycznie cenowo dość sporo wychodzi, ale to pewnie cena za pewnego rodzaju innowacyjność ;-)
OdpowiedzUsuńtrochę zbyt drogo wychodzi :) wracaj do zdrowia
OdpowiedzUsuńJak dla mnie są trochę za drogie, takie jednorazowe maseczki zazwyczaj kosztują ok. 3 zł, no ale może są tego warte?
OdpowiedzUsuńczytałam ostatnio o nich, a Ty potwierdziłam moje przypuszczenia:)
OdpowiedzUsuńCiekawa forma maseczki:-)
OdpowiedzUsuńHmmm może warto się skusić? :)
OdpowiedzUsuńMaseczki są naprawde świetne posiadam z lioele ta rozjasniajaca z kolagenem i taka zielona do cery problematycznej dzisiaj zamowilam dodatkowe 5 z beauty friends 2 zbozowe i 2 pomidorowe i jeszcze ta jedna do cery problematycznej z lioele. Twarz po uzyciu takiej maseczkin wyglada bardzo dobrze jest nawilzona gladka delikatna ale nie ma co sie spodziewac zaraz oszalamiajacych efektow po jedym uzyciu najlepiej stosowac te maseczki 2 razy w tygodniu dodam jeszcze ze te z firmy beauty friends sa tansze o 2 zl tzn. kosztuja 7 zl a lioele 9:) ale sa warte swojej ceny:)
OdpowiedzUsuń9 zł za jeden "zabieg", który jednak nie daje cudownych efektów, to za dużo żebym na siebie wydała ;)
OdpowiedzUsuńOd Justyny: Ustosunkując sie do wyżej wymienionego anonima i wypoiwedzi hatsu-hinoiri muszę powiedziec ze cena tych maseczek tez mnie przeraza. Ale uzylam kilka razy i cera naprawde ladnie wyglada nawet nastepnego dnia. Od kolezanek slyszalam ze maseczke po uzyciu szczelnie zamykaja w pierwotnym opakowaniu i uzywaja na drugi dzien. Ja osobiscie tego nie probowalam ale polecam maseczke do uzywania przynajmniej raz w tygodniu:)
OdpowiedzUsuń