środa, 1 lutego 2012

Styczniowe zużycia

Jak co miesiąc – podsumowanie zużyć:). W ogóle cieszę się, że od początku bloga trzymam się “projektu denko”, łatwiej mi ogarnąć co mi się aktualnie kończy a co mam w zapasie dla moich prawnuków ;).

obraz 046

  • Original Source płyn do kąpieli Mango & Macadamia – recenzowałam go TUTAJ. Właściwie nic się nie zmieniło, fajny płyn, Original Source jest uzależniające;). To z pewnością nie jest moja ulubiona wersja zapachowa (ale ja lubię mdłe,waniliowe,słodyczowe) ale zapach jest przyjemny, egzotyczny, lekko świeży.
  • Original Source żel pod prysznic Raspberry & Vanilla – mój hit, jest świetny, recenzja jest TUTAJ. KOCHAM ten zapach! Od początku butelki aż po sam koniec był dla mnie cudowny! Już to mówiłam ale się powtórzę: jaaaaa chcęęęę balsam o takim zapachuuu :( !

obraz 047

  • The Body Shop Vitamin C Eye Reviver – bardzo lekki, dość rzadki krem pod oczy. Nie zauważyłam żeby robił cokolwiek innego oprócz nawilżania, ale nie uważam ,że jest zły – bo nawilża właśnie całkiem w porządku:). Dobrze się też sprawdzał pod makijaż, korektor zawsze świetnie się na nim rozprowadzał. Nie podoba mi się, że czasem od kremu oddzielał się płyn, po prostu średnio apetycznie to wygląda. Jest ok, ale nie wrócę do niego. Znacie coś dobrze nawilżającego pod oczy ale w rozsądnej cenie?

obraz 051

  • Joanna Naturia olejek do kąpieli i pod prysznic Wanilia i Śmietanka – zapach jest cudowny! Bardzo słodka, apetyczna wanilia mniam! Do kąpieli jest ok, pod prysznic się nie nadaje ,bo jest rzadki jak woda. Podoba mi się dwufazowa formuła, wygląda jak napój ze śmietanką:). Moim zdaniem totalnie dyskwalifikuje go wydajność a raczej jej totalny brak! Z tego powodu niestety więcej nie kupię, szkoda..

obraz 048

  • Lush I love juicy szampon – wygrałam go kiedyś w rozdaniu. Nie sądziłam, że można tak zachwycić się szamponem, a jednak! Wszystko przez absolutnie BOSKI zapach. Coś w tej notce jęczę nad samymi zapachami, heh. Ale w przypadku tego szamponu to jego największa zaleta, nie ma w sobie ani pół kosmetycznej, chemicznej nutki. Pachnie jak miks świeżych, egzotycznych owoców! Jest też bardzo wydajny (jeszcze nie miałam tak wydajnego szamponu), rewelacyjnie się pieni i dobrze oczyszcza włosy. Ogólnie super, jeśli będę miała kiedyś okazję to kupię chyba ,że cena mnie zniechęci (nie wiem ile dokładnie kosztuje).

obraz 052

  • Biochemia Urody Olejek myjący pomarańczowy – mój hit w kategorii demakijaż. Uwielbiam olejki myjące z BU, już wiele razy o tym wspominałam :).

obraz 050 

  • Donegal zmywacz wybielający z ekstraktem z cytryny – pisałam o nim TUTAJ. Czy coś się zmieniło po zuzyciu całej butelki? Hmm praktycznie nie, uważam że to całkiem dobry zmywacz, bo dobrze radzi sobie nawet z “trudniejszymi” lakierami i nie wysuszył mojej płytki. Ale jestem teraz pewna jednego faktu – ani odrobinę nie wybiela płytki paznokcia:P

obraz 049

Mieliście coś z tych kosmetyków :)?

60 komentarzy:

  1. Też uwielbiam słodkie zapachy :) Muszę przetestować ten OS malinowo-waniliowy, skoro go tak zachwalasz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam, jeśli tylko lubisz słodkie "jadalne" zapachy:)

      Usuń
  2. tym olejkiem myjacym mnie zinteresowalas :) musze u siebie wprowadzic denko :)moze od tego meisiaca:)

    OdpowiedzUsuń
  3. sporo tego, też lubię słodkie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szampony Lusha są koszmarnie drogie, choć piekielnie wydajne (jak przeliczałam czas zużycia jednej butelki 500g na szampony Gliss Kur to wyszło mi praktycznie tak samo cenowo). Tyle że w PL można je kupić chyba tylko na Allegro po mocno zawyżonych cenach. Ja swoje kupowałam w Pradze, za dużą butelkę płaciłam coś koło 600-800 koron zazwyczaj, a to jednak bardzo, bardzo, bardzo dużo. Zależy od szamponu, bywają i droższe. Kiedyś patrzyłam na cenę na stronie Lusha - w dolarach i w funtach. Co ciekawe, ceny wydawały mi się znacznie korzystniejsze w funtach. Nie wiem czy dalej tak jest i dlaczego, może dlatego, że jedne szampony sprzedawano w butelkach po 500ml, a drugie po 500g? Widocznie jest jakaś różnica, zresztą sama nie wiem. Ale jedno jest pewne, powtórzę się - Lush jest drogi. A szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo I love juicy jest na prawde dobry. Ale nie lubię wydawać dużo na szampon, więc trudno będę musiala się obejść;)

      Usuń
    2. Na pociechę Ci powiem, że już parę razy widziałam, jak długie użytkowanie szamponów Lusha kończy się brakiem reagowania na ich dobroczynne działanie, a w zamian wysuszeniem włosów i łupieżem. Ekstremum byłam niestety ja - musiałam ściąć 3/4 włosów, między innymi po tym szamponie. I Rehabie, który przez pierwszy rok stosowania obwołałam swoim dożywotnim ideałem.

      Usuń
  5. Ja mam ten zmywacz. Nie wiem czy wybiela moje paznokcie czy nie, ale skórki mam po nim strasznie suche :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nawet nie przesuszył płytki ani skórek, taki bym powiedziała w normie, ale wiadomo - wszystko zależy od człowieka:)

      Usuń
  6. jestem ogromną fanką OS! Miałam żel o zapachu czekolady z pomarańczą i za każdym razem jak się myłam przychodziła mi ochota na czekoladę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekolada i pomarancze jest na mojej liście do kupienia:D

      Usuń
  7. Mam 3 żele OS.. Więc zgadzam się w stu procentach jeśli chodzi o uzależnianie. ;) Jeśli chodzi o krem pod oczy to ja używam tylko sławnych żeli(żelów?)ze świetlikiem z Flosleku. Choć ostatnio przyuważyłam jakieś kremy z Alterry i może się nimi zainteresuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pani-radosna, a wiesz ,że zaraz po tym jak to napisalam pomyślałam o kremie z Alterry:).

      Usuń
  8. mam żel z OS tylko inny zapach[smak?] jest cudowny :))

    OdpowiedzUsuń
  9. szampony z lush są genialne :) moim zdaniem w ogóle lush bije na głowę the body shop jeśli chodzi o zapach

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzisiaj przywąchałam się do tego olejku do kąpiółki z Joanny, tyle że truskawkowo-śmietankowego, o którego nabyciu natychmiast pomyślałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kornela, mi nie wszystkie zapachy lusha podeszły z tych kilku kosmetyków ktore mialam, ale ten szampon był boski:)

      Zajęczaku, wszystkie trzy świetnie pachną:D

      Usuń
  11. Gratuluję zużyć, muszę kiedyś spróbować tego olejku do demakijażu.

    OdpowiedzUsuń
  12. tez mam ten zel z original raspberry&vanilia uwielbiaaam go ahhh ten zapach!! i wlasnie mi sie skonczyl nad czym strasznie ubolewam,bo w Polsce bede dobiero na wiosne:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam. To znaczy mam olejek z BU, ale go nie ruszyłam, bo wykańczam pewien żel do twarzy. Projekt denko rzeczywiście pomaga w rachubie (od razu przystopowałam z zakupami), ale muszę przestać chomikować puste opakowania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pod oczy polecam Ci żele z Flos-Lek, nie na darmo mają taką dobrą opinię :) ja mam wersję ze świetlikiem i chabrem bławatkiem, bardzo fajnie nawilża i odświeża okolice oczu, mam nawet wrażenie, że odrobinę chłodzi... A jeśli chcesz czegoś bardziej kremowego, to polecam Ci krem pod oczy z Alterry, ten z orchideą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) O Flosleku słyszalam własnie sporo dobrgo, wiec moze się skuszę:) Dzięki za radę:)

      Usuń
  15. Wiem, ze juz wiesz, ale postanowilam i tak oficjalnie zaprosic Cie do zabawy ;) Przepraszam, ze nie wyrobilam sie wczesniej, ale musialam leciec do roboty a post byl ustawiony na automatyczna publikacje ;)))

    Tym zamym, kleo slonko - zapraszam: http://urbanstateofmind.blogspot.com/2012/02/urban-guten-tag-nigdy-nie-wychodze-z.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam pomarańczowy olejek z BU i był boski. Później kupiłam jakiś egzotyczny chyba i miał zupełnie inne właściwości. Kiepsko mył, był tłusty. Może coś pomylili w fiolkach i przysłali zły zestaw? Nie mam pojęcia, ale się zraziłam :( Co do kremu pod oczy nic kompletnie nie przychodzi mi w tej chwili do głowy, ale jeśli mnie olśni to napiszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atqua, ja miałam ten i ten - nie widziałam różnicy we właściwościach, nic a nic. Moze faktycznie dostałaś jakis felerny egzemplarz hmm..

      Usuń
  17. nie miałam żadnego z tych produktów
    miałam żel OS, ale inną wersję zapachową :)

    OdpowiedzUsuń
  18. tak OS są uzależniające, szkoda że nie mają maseł lub balsamów..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamyczku, szkoda szkoda:) Ale może producentowi wpadnie to do głowy, kto wie:D

      Usuń
  19. też lubię "projekt denko", fajnie motywuje do zużywania kosmetyków do końca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lila zgadzam się:) Cieszę się, ze do mnie zaglądasz:) Ja tez Cie podglądam ale nadal nie mogę dodawac u Ciebie komentarzy :( tak jak kiedys Ci pisałam:(

      Usuń
  20. Jak będę robić zamówienie na BU muszę kupić ten olejek myjący. Jestem go bardzo ciekawa, bo część dziewczyn go kocha a część nienawidzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anuullaa, ja jestem oczywiście z tych kochających i będę polecać:D

      Usuń
  21. Mam Joanna Naturia olejek do kąpieli i pod prysznic we wszystkich 3 zapachach. Teraz akurat używam kawowego. Jeśli chodzi o wydajność, to mam na niego patent-leję go na myjkę sizalową. Pieni się świetnie i wystarcza na kilka tygodni codziennego używania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tova1, o fajna metoda. Ale juz raczej nie będę miała okazji sprobowac bo skonczyły mi się obydwie wersje;)

      Usuń
  22. Pod oczy polecam krem nawilżająco-rozjaśniający Wrażliwa Natura z AA 20+. Jest niedrogi(do 15zł) a dobrze nawilża, szybko się wchłania i korektor na nim się nie waży.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aggss, dzieki wielkie:) Pomyślę o nim:)

      Usuń
  23. Tez lubilam olejem myjacy z BU ale teraz uzywam OCM, chociaz przy olejku z Bu nie trzeba bylo uzywac szmatki wiec sprawdza sie lepiej gdy np. po imprezie nie mam ochoty na stanie w lazience 10 minut i zmywanie make upu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ksenka, ja lubię własnie i olejki i OCM:)

      Usuń
  24. Gratuluję zużyć, chętnie bym Ci coś poleciła pod oczy, ale obecnie sama szukam czegoś dobrego...

    OdpowiedzUsuń
  25. Też mam olejek myjący ale mnie zapycha :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Pod oczy to dziewczyny polecają Flos-Leka żele czy kremy, ja dopiero zamierzam je wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja mam z BU olejek drzewo herbaciane, pieknie pachnie, uwielbiam go :)
    muszę kupic ten olejek z Joanny nie miałam waniliowego, mam ochotę spróbować, kiedyś parę razy kupiłam kawowy, fakt nie wydajne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki:)

      Beauty Wizaz, drzewo herbaciane tez miałam kiedyś, ale pod wgledem zapachu chyba wolę pomarańczowy:)

      Usuń
  28. W tym miesiącu sporo. :) Ja też w styczniowych zużyciach będę miała żel z OS. Płynu do kąpieli również używam, ale ponieważ nie mam wanny, trudno mi go zużyć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chcę być Twoją prawnuczką :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Muszę w końcu kupić ten żel ><

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam nic :)
    Ale zuzycia spore :D

    OdpowiedzUsuń
  32. całkiem sporo tego, takie kąpielowe zużycia xD

    OdpowiedzUsuń
  33. Super, dużo zużyć! :)
    Buuuu... Nie mam czasu na notki i zdjęcia, a pomysłów na posty co nie miara. Ale już jutro zaczyna się weekend, więc chyba zrobię notek na zapas :P

    OdpowiedzUsuń
  34. Szkoda, że ten olejek do kąpieli z Joanny jest taki niewydajny:(

    OdpowiedzUsuń
  35. Olejki Joanna są rzeczywiście niewydajne. Miałam truskawkowy (zapach obłędny), teraz mam kawowy i jakoś zapach mi nie podszedł. Waniliowy chciałam kupić, ale jak go powąchałam w drogerii to aż mi się niedobrze zrobiło - nie wiem, jakoś wanilia w kosmetykach daje zapach olejku do ciasta.

    OdpowiedzUsuń