niedziela, 6 maja 2012

Kwietniowe zużycia

Kwietniowe denko :). Poszło mi całkiem nieźle, ale szkoda że nie udało mi się zużyć nic z kolorówki ;).

DSCN3589

Eveline Niewidzialne Rękawiczki krem do rąk – ten krem zużywam od daawna. Krem jest w moim odczuciu naprawdę niezły, ładnie nawilża skórę i pozostawia bardzo przyjemny, super gładki film na skórze, jednocześnie nawet nałozony grubszą warstwą nie lepi się. Po dłuższym używaniu męczył mnie jednak kosmetyczny zapach..niby zwyczajny ale dla mnie zapach w przypadku kremu do rąk jest ważny dlatego więcej nie kupię. Mimo wszystko jeśli szukacie kremu do rąk polecam ze względu na dobre działanie.

DSCN3590

Cherry Masaki perfumowany balsam do ciała – mini balsam z pierwszego Glossyboxa. Zapach po rozprowadzeniu na skórze podobał mi się o wiele bardziej niż bezpośrednio z tubki. Nie pachniał powalająco, ale przyjemnie. Nawilżenie kiepskie. Nie kupiłabym wersji pełnowymiarowej.

DSCN3591

Joko Ultra Utwardzenie – jakiś czas temu pisałam o tej odżywce na blogu (po lewej stronie bloga w zakładce “Joko” można znaleźć recenzję tego utwardzacza i arganowej odżywki). Nie podeszła mi specjalnie, ale w ostatnim czasie często zmywałam lakiery i zużyłam prawie całą, resztka zgęstniała. Podsumowując jestem na “nie”.

DSCN3592

Alterra olejek Migdały i Papaja – rewelacyjny olejek z Alterry. Genialnie nawilża i pięknie pachnie. Używałam na skórę twarzy, ciała, dłonie, na włosy. Czasem dodawałam do kremu/balsamu/kremu do rąk. Polecam:). Z pewnością kupię inne wersje!

DSCN3594

Galenic Argane żelowy olejek do demakijażu – bardzo fajny produkt. Żelowa konsystencja dzięki, której się nie rozpływał, a jednocześnie było czuć ,że to lekki olejek. Ładnie oczyszczał twarz, nie wysuszał skóry, spodobał mi się. Do tego ładny zapach. Mimo to wolę jednak sporo tańsze olejki z Biochemii Urody.

DSCN3595

Fa Pink Passion dezodorant – niefajny ;(. Nie tragiczny, ale dla mnie zdecydowanie za słaba ochrona. Do tego niewydajny..strasznie szybko mi się skończył. Plus za ładny zapach.

DSCN3596

Sun Ozon Rossmann samoopalacz – bardzo lubię ten samoopalacz. Wysusza niestety trochę skórę ale daje naprawdę mocny efekt, dlatego przymykam oko na to wysuszanie. To na pewno nie jest odpowiedni samoopalacz dla osób początkujących z samoopalaczami, bo jest na tyle mocny, że każda najmniejsza smuga podczas rozprowadzania może być widoczna. Ale ogólnie bardzo lubię i będę wracać:).

DSCN3597

Rene Furterer Okara szampon do włosów farbowanych – mini szampon z Glossyboxa, zupełnie przciętny, poprawny szampon. W moim odczuciu nie warto wydawać na niego dużo pieniędzy, jeśli chodzi o szampony to lubię TANIO ;).

DSCN3598

Lierac Hydra-Chrono+ – kolejny produkt z Glossyboxa czyli nawilżający krem do twarzy. Miał świetną, żelową konsystencję i cudnie się rozprowadzał ale dość mocno piekł mnie przy dwóch pierwszych aplikacjach, potem już mniej, ale odczuwałam podejrzane, nieprzyjemne “ciepło” na twarzy..także jak dla mnie coś tu jest nie tak. Nawilżał bardzo dobrze. Podsumowując – fajny, ale dla mnie zbyt drogi.

DSCN3599

Znacie coś z tych kosmetyków? :)

79 komentarzy:

  1. miałam ten dyzodorant i był nawet ok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię samoopalacze z Rossmanna :>

    OdpowiedzUsuń
  3. całkiem ładnie poszło, ja w tym miesiącu zużyłam dwie rzeczy z kolorówki (jak nigdy)ale wrzucę dopiero na przyszły miesiąc.

    OdpowiedzUsuń
  4. Eveline- również długo stosowałam,bardzo dobry,teraz przerzuciłam się na inne kremy,ale od czasu do czasu do niego wracam,Galenic - mam mieszane uczucia,dziwnie zachowywał się przy demakijażu oczu i...dostałam po nim niespodzianki na twarzy,więc nigdy nie skuszę się na zakup.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z demakijażem oczu naszczęscie nie działo się nic dziwnego:)

      Usuń
  5. Mnie ten dezodorant troche zawiódł, ochrona średnia, a zapach stał się męczący bardzo, teraz robie sobie od niego przerwe

    OdpowiedzUsuń
  6. akurat testuję ten krem do rąk Eveline i właśnie ten zapach bardzo mi się podoba, jest dobry

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie też ten krem z lirac strasznie piecze... i chyba mnie zapycha... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam na kilku blogach, że u innych osób też pwoodował pieczenie..

      Usuń
  8. Dezodorant również miałam. Widzę,że nie tylko mi nie podpasował. Ochrona jest stanowczo za słaba. I zapach męczy po pewnym czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zapach nie męczył, ale ochrona pozostawia właśnie wiele do życzenia..

      Usuń
  9. mnie Lierac zachwycił - kompletnie nie podrażniał mojej skóry, działał na nią wręcz chłodząco i kojąco :) na allgero można go dorwać sporo taniej i pewnie za jakiś czas zdecyduję się na pełnowymiarowe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe a u mnie odwrotnie - zawsze miałam wrażenie, że skóra jest cieplejsza, rozgrzana ;)

      Usuń
  10. Zgadzam się co do Fa a dla mnie ostatnio fenomenalnym samoopalaczem okazał się Lirene i pachnie pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bradzo lubię chusteczki brązujące z Sun Ozone, balsamu jeszcze nie miałam ale pewnie się zdecyduję bo pogoda na opalanie kiepska

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam Furterera i nie zgodzę się, jeśli pozwolisz, z opinią, że to zwykły szampon - przy jego stosowaniu rzadziej muszę farbowac włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzyklo, wydaje mi się, że akurat działanie szamponu do włosów farbowanych trudno ocenić stosując tylko miniaturę. Ale to co mówisz brzmi zachęcająco :)

      Usuń
    2. Dokładnie, ja opisałam tylko wrażenia "czysto techniczne", po kilku użyciach niestety nie bylam w stanie tego ocenić.

      Usuń
    3. To nie jest taka znowu miniatura - jednak 50ml :)

      Usuń
  13. Miałam krem niewidzialne rękawiczki i też troszkę przeszkadzał mi zapach dlatego używałam na zmianę z biedronkowym BeBeauty, którego uwielbiam, bo jest tani i moim zdaniem dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też używałam go na zmianę z innymi kremami do rąk:)

      Usuń
  14. Bardzo lubię chusteczki brązujące z Sun Ozone, w tam tym roku zużyłam dwa opakowania. Fajne są.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja mam pytanie czy stosowałaś z Alterry szampon do włosów który też w składzie miał migdały? Czy one pachną tak samo? Kupiłam szampon i śmierdział mi straszliwie , szkoda by było kupić olejek i przeżyć rozczarowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam tego szamponu.
      Jednak nie potrafię sobie wyobrazić, że ktoś mógłby uznać zapach tego olejku za straszliwy, bo jak dla mnie to taka "niegroźna" grupa zapachów, nie jest jakiś mocno specyficzny :)

      Usuń
  16. Ja tam uwielbiam ten krem do rąk i bardzo często właśnie go kupuję :D Mojemu chłopakowi również przeszkadza jego zapach, ale mnie odpowiada :D

    OdpowiedzUsuń
  17. W końcu trzeba będzie się skusić na któryś z olejków alterry :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam zapach tego migdałka z ALTERRY ;) Trochę się tego uzbierało :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzielnie sobie poradziłaś :)
    Mój olejek z Alterry też już dobija dnia.

    OdpowiedzUsuń
  20. lubię samoopalacz i alterrę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też planuje kupić kolejny olejek Alterry. Widzę, że ma sporą rzeszę zwolenniczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jest świetny i można używać do wszystkiego:)

      Usuń
  22. w zamierzchłych czasach miałam ten krem do rąk, ale już nie pamiętam, jak się sprawował :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niezle zuzycia:)
    Opinia wobec olejku Alterry dobrze wrozy:D bo kupilam po jednym z kazdego rodzaju, niebawem testy:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Krem z Eveline ładnie pachnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zależy jak dla kogo:D Hehe no źle nie pachnie, ale mnie męczył ten zapach:)

      Usuń
  25. Gratuluję zużyć :) Alterrowy olejek też mam ale wersję z granatem. Na pewno kupię też inne. Z Sun Ozon lubię samoopalacz w spreju, tego w mleczku nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ten w spreju ostatnio kupiłam:)

      Usuń
  26. Alterre dostałam do testów (pisze recenzje do magazynu) i wtedy pierwszy raz się z nią spotkałam, rewelacyjny skład - same olejki, żadnych sztucznych składników no i nie uczula mnie co przy takich kosmetykach jest niezwykłą rzadkością. Moim zdaniem świetny kosmetyk za przyzwoitą cenę, tylko te antycellulitowe właściwości wsadziłabym między bajki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie hasło, że działa na cellulit jest na trochę na wyrost - sam masaż wykonany na olejku pewnie pomoże:))

      Usuń
  27. W sumie żadnego z tych kosmetyków nigdy nie używałam ale znam z widzenia :D. Kusi mnie krem do rąk Eveline, już kilka razy go oglądałam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Byłam ciekawa, jak Wam się spisze balsam Cherry Masaki - i po cichu spodziewałam się takiego efektu. Kilka lat temu miałam do czynienia z zestawem Amor Amor, w skład którego wchodził m. in. markowy balsamik, ale rozczarował tak działaniem - jak i trwałością - zapach szybko się ulatniał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie balsamy zwykle właśnie nie trwale pachną i są kiepskie co wcale nie oznacza, że mnie nie kuszą, bo uwielbiam zestawy perfumowo-balsamowe:D

      Usuń
  29. co do balsamu i szampnu z glossssy boxa mam takie samo zdanie. Lierac uratowal moja wysuszona przez Tołpe cere i gdyby nie byl taki drogi pewnie bym go kupila. Musze za to zaopatrzyc sie w samoopalacz - sun ozooon'a jeszcze nie mialam.

    OdpowiedzUsuń
  30. to również mój ulubiony samoopalacz, uważam, że jest naprawdę bardzo dobry i tani

    OdpowiedzUsuń
  31. O, wczoraj recenzowałam produkty z GB i mam podobne uczucia. Za to ten olejek żelowy zostawia u mnie taką mgłę na oczach, że nic nie widzę przez kwadrans :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups a to brzydal...u mnie mgły nie było naszczęscie:)

      Usuń
  32. Też lubię ten samoopalacz,zgadzam się z tobą nie jest on dla początkujących:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku porobiłam sobie dzięki niemu ogromne plamy :P:D

      Usuń
  33. Fajne zużycie miałam tą odżywkę z Joko ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. sporo ich ;) Ja też tak chcę :P Pozdrawiam i zapraszam do mnie na paznokciowy projekt :*

    OdpowiedzUsuń
  35. jeśli chodzi o utwardzanie to może spróbuj jakiś niszowych odżywek? ja używam "ados" i jestem zadowolona ; )
    strasznie kuszące są te oleje z alterry, kiedyś i ja się na nie skuszę ; >

    btw. ciężko mi to pisać, bo wyłudzona miłość to tylko złudzenie miłości, ale jeśli masz ochotę zapraszam do obserwowania ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz używam Rimmela z powrotem:) Z Adosa nie mialam nigdy:)

      Usuń
  36. Używałam jakieś 4 lata temu tego kremu i patrząc po pozytywnych opiniach coś musieli zmienić w składzie, bo mi wtedy totalnie nie podszedł: zostawiał nieprzyjemny film (nie tłusty, tylko taki zły), często nie wchłaniał się, zostawiał suchą skórę, a z czasem dłonie zrobiły mi się z wierzchu jakby skorupiałe. koszmarny był...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście chodzi o krem do rąk "niewidzialne rękawiczki"

      Usuń
    2. Jest też opcja, że to co pasuje mi/komuś niekoniecznie pasuje innym, takie skrajne opinie w sumie nierzadko się zdarzają:)

      Usuń
  37. Ja dziś właśnie kupiłam mów pierwszy produkt z Alterry, a dokładnie ten krem tonujący :) I chyba na olejek też będę musiała się skusić :D

    A np. jeśli chodzi o Fa, to już nie jest to Fa co kiedyś. Jakoś już nie lubię ich kosmetyków. A wszelkie antyperspiranty są jak dla mnie za słabe. :(

    OdpowiedzUsuń
  38. oj dużo zużyć:) i zgadzam się z Asiową , że te antyperspiranty nie są takie same jak dawniej:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś, dawno temu, miałam dezodorant Fa i wtedy mi pasował..

      Usuń
  39. Sporo tego zużyłaś. Ja z twoich zużyć miałam do czynienia tylko z kremem do rąk z Eveline i samoopalaczem. Wrażenia w sumie mam podobne, jednak mam swoich ulubieńców w tych kategoriach i już pewnie do tych produktów nie wrócę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  40. nie miałam tego samoopalacza, pewnie spróbuję lubię mieć troszkę przybrązowioną skórę, od razu szczuplej wygląda :P

    mam Sun Ozon w psikadełku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam ten w psikaczu od kilku dni:)

      Usuń
  41. dezodorant porażka, a krem do rąk z Eveline..leży u mnie od lutego/marca i jeszcze go nie wykończyłam :< Nie podoba mi się jego zapach. Zbyt chemiczny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. Uwielbiam ten krem do rąk ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. szczerze powiem, że i nie nie ciągnie szczególnie do Avonu, ale lubię czasem zrobić coś na przekór sobie, tym razem się opłaciło ; )
    wiesz, ja jestem totalnym ciemniakiem informatycznym, obrazek znalazłam w internecie, był już ruchomy ; ) ale umiem zrobić tak, żeby te chmurki się nie ruszały :P

    ach i dziękuję, że uznałaś mój blog za interesujący : )

    OdpowiedzUsuń
  44. Mi też ten olejek Galenic przypadł do gustu :) Ale trochę drogi...

    OdpowiedzUsuń
  45. Fa pink - jejciu jak on śmierdzi! Daj spokój, ja nie potrafiłam się przyzwyczaić to tego 'zapachu'. Ale wydajność skurczbyk miał, może dlatego go tak nienawidzę, bo tak długi mi leżał na półce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie śmierdział:D Za to skończył się z prędkością światła:D

      Usuń
    2. Czyżbyśmy miały na pewno ten sam Fa pink ?! hehe

      Usuń
  46. Antyperspiranty z Fa są bardzo kiepskie. Ja używam Rexony od lat i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  47. byłam ciekawa szamponów tej firmy, kiedyś nawet chciałam go kupić, ale jakoś cena zniechęcała.Teraz już wolę takie bardziej naturalne więc mnie nie kusi:P

    OdpowiedzUsuń
  48. Mi też zawsze ciężko jest cokolwiek zużyć z kolorówki :P

    OdpowiedzUsuń