sobota, 2 czerwca 2012

Majowe zużycia

Proszę Państwa oto największe denko w mojej historii:D. Poważnie, tylu zużyć za jeden miesiąc jeszcze nie miałam. Wszystko zaczęło się po prostu kończyć naraz ;).

DSCN4134

Podzielę tego posta na dwie części – najpierw pójdą kosmetyki, o których wcześniej nie pisałam specjalnie na blogu, na końcu to co już doczekało się recenzji.

Dermika zmysłowy peeling kwiatowy do ciała – peeling z Glossyboxa. Tubka wcale nie była zupełnie miniaturowa ale mimo to kosmetyk bardzo szybko się zużył. Miał przyjemny zapach i całkiem nieźle ścierał (powiedziałabym, że średnio ale wystarczająco). Drobinki nie rozpuszczały się, peeling miał gęstą konsystencję. Bardzo fajny produkt.

DSCN4137

John Frieda brilliant brunette odżywka do włosów – od simply_a_woman :*. Bardzo przyjemna, gęsta (takie lubię), fajnie wygładzała włosy i miała ładny zapach..trochę kokosowy? Miło wspominam :).

DSCN4140

Lush Flying Fox żel pod prysznic – to jest żel o bardzo dziwnym zapachu. Wiele kosmetyków z Lusha pachnie ponoć specyficznie (miałam kilka i faktycznie część z nich miała co najmniej dziwny zapach). Flying Fox pachnie chyba trochę jak jaśmin, ale ja nie jestem najlepsza w opisywaniu zapachów..jednocześnie czuć coś jak dym..palony jaśmin? Zapach strasznie intensywny i z pewnością nie dla każdego. Sam żel przyjemny, nie wysusza skóry i bardzo wydajny.

DSCN4141

Mariza linia Spa żel pod prysznic różany – kolejny żel pod prysznic. Bardzo przyjemnie pachniał o ile ktoś lubi róże, dla mnie trochę jak konfitura różana. Niestety dość wodnisty i totalnie nie wydajny!

DSCN4143

Babydream fur Mama balsam do kąpieli – drugą wielką butlę zużyłam jako szampon do włosów, choć zdarzyło mi się też klasycznie, wziąć w nim kąpiel :D. Do włosów sprawdza się świetnie, trzeba nałożyć go dość dużo ale piana jest za to bardzo gęsta i kremowa. Jest łagodny dla włosów i skóry głowy, moim zdaniem idealny do codziennego stosowania. Baaardzo polecam :). Do kupienia oczywiście w Rossmannach. I ten pudrowy zapach, kocham!

DSCN4145

Cien zmywacz do paznokci – może ktoś pamięta, że zachwycałam się tą butelką z pompką? Była fajna ale do połowy opakowania, przy końcu coś nie chciała pompować i zaczęła mnie doprowadzać do szału. A zmywacz to taki średniak. Cien to marka z Lidla.

DSCN4146

Nuxe suchy olejek – moja druga miniaturka tego świetnego olejku. Nie jest najtańszy, ale jest super :). Nie pozostawia tłustego, ciężkiego filmu, jak na olejek jest niesamowicie lekki. Ma rewelacyjny zapach, fajnie nawilża i jest oczywiście wielofunkcyjny – na twarz, na włosy, do całego ciała, jako dodatek do kremu czy balsamu. Jeśli nie żal Wam wydać trochę więcej to gorąco polecam. Ja też może kieeeeedyś kupię, na razie wybieram tańszą Alterrę.

DSCN4147

Dermalogica balsam do ust – świetny ale kosmicznie drogi. Mój to oczywiście maleńka tubeczka z Glossyboxa ale z tego co pamiętam pełnowymiarowe opakowanie kosztuje ok 100zł (!). Naprawdę dobry, miał bardzo miły zapach i świetnie nawilżał. Poza tym konsystencja jak dla mnie idealna, dokładnie takiej szukam w balsamach do ust. Na koniec powiem tyle, że w życiu bym go nie kupiła w takiej cenie;).

DSCN4148

Rene Furterer suchy szampon – to też jest świetna sprawa. Zawsze myślalam, że suche szampony to jakiś zbędny gadżet, przecież lepiej umyć włosy. Muszę przyznać, że przeżyłam jednak bardzo pozytywne rozczarowanie. Użyłam go na nasadę włosów na drugi dzień po ich umyciu. Moje włosy szybko się przetłuszczają i właśnie na drugi dzień są przylizane, oklapnięte, tłuste u nasady i muszę je związywać w kucyk, upinać lub po prostu umyć. “Szampon” w 100% usunął tłuszcz, włosy były puszyste, wyglądały nieporównywalnie lepiej. Nie pozostawił osadu po wyczesaniu. Nie były oczywiście tak przyjemne w dotyku jak po umyciu ale wyglądałam jak człowiek. Myślę, że to świetna rzecz, nie po to żeby oczywiście przestać myć włosy:D, ale codziennie mycie bywa uciążliwe a z takich szamponem mogłabym myć je co dwa dni. Albo po prostu użyć go w jakiejś awaryjnej sytuacji. Szkoda, że jest strasznie niewydajny, wysatrczył mi na 3 aplikacje. Pełnowymiarowe opakowanie kosztuje ok 70zł więc go nie kupię, ale chyba zaopatrzę się w inny suchy szampon z tańszej firmy. Moje mniejsze opakowanie pochodzi z Glossyboxa.

DSCN4149

Dove Silk Glow żel pod prysznic – kolejny zużyty żel pod prysznic. Był całkiem całkiem, żele Dove mają taką kremową, fajną konsystencję. Zapach jak klasycznego mydełka Dove, kosmetyczny, taki “kremowy”. Dla mnie przyjemny, ale może się znudzić. Nie wysuszał mojej skóry, poprawny żel po prostu.

DSCN4150

Lirene hialuronowy płyn do higieny intymnej – żeby się zbytnio nie zagłębiać w jakieś szczegóły w skrócie: łagodny, przyjemny lekki zapach, galaretkowata formuła. Jest okej. Wydajność też w porządku i wygodna pompka.

DSCN4151

I teraz o kosmetykach, które już kiedyś pojawiły się na moim blogu.

Pharmaceris tonik Puri-Sensilique – recenzja TUTAJ. Delikatny, dość dobry tonik ale nie rzucił mnie na kolana.

Eveline Pure Control antybakteryjny tonik – recenzja TUTAJ. Ten tonik też był w porządku, nie powalał ale nie szkodził. Pod koniec zaczął mnie męczyć zapach.

DSCN4138

Olay active hydrating emulsja do cery normlanej/mieszanej – recenzja TU. Na zimę była zbyt lekka więc wróciłam do niej ostatnio, okazała się w sam raz na cieplejsze dni. Emulsja jest lekka i przyzwoicie nawilża moją mieszaną cerę, ale tak jak mówię – zimą wolałam coś tłustszego. Dla mnie bardzo dobra.

Eveline Hydra Expert krem na dzień/na noc 25+ – recenzja TUTAJ. Średniak taki. Nawilżenie nawet niezłe, ale nie do końca leżał mi ten krem, emulsja Olay sprawdziła się jednak lepiej.

DSCN4139

Sanctuary Instant Hydrating Toner tonikRECENZJA. Z tych trzech toników, o których pisałam dziś, ten wspominam najlepiej. Najmocniej nawilżał i miał najładniejszy zapach.

Synesis Glinka MarokańskaRECENZJA. Dobra glinka :). Nie wiem czemu tak długo ją zużywałam, zawsze mi się gdzieś zaplątała przez to małe pudełeczko i tak zapominałam o niej chyba;). Wydajna, używałam jako maseczką albo lekki peeling. Oczyszcza skórę i jest jednocześnie bardzo łagodna.

DSCN4142

BeBeauty micelarny żel do mycia twarzy – pisałąm o nim TU. W skrócie tylko przypomnę, że u mnie się sprawdził. Łagodny, oczyszcza całkiem nieźle i pachnie jagodowo :P. Jeszcze go kiedyś kupię. Oczywiście kosztuje niewiele i można go kupić w Biedronce.

DSCN4144

Uffff to już wszystko. Mieliście może coś z tych kosmetyków?

74 komentarze:

  1. Ileeeee tego! Jestem pod wrażeniem i gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaaa chyba nie mam nerwow zeby robic denka i dlatego podziwiam hehe ;) a ze plyn babydream do wlosow uzywacie to pierwsze widze , ale zaciekawilo mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie się sprawdza jako szampon, polecam:D

      Usuń
  3. Haha faktycznie mega denko:)
    Znam ten ból, kiedy wszystko na raz się kończy.Pół biedy jak następcy stoją już w łazience ale kiedy wszystko trzeba odkupić na raz?Kiepsko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh dokładnie:). U mnie tak po częsci - i trochę zapasów i coś tam dokupić było trzeba.

      Usuń
  4. sporo gratuluję
    lubię żel z Biedronki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie poszło. Musze kupić ten płyn Babydream, Alterra suszy mi skórę głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja teraz właśnie kupiłam szampon z Alterry, zobaczymy jaki będzie.

      Usuń
  6. Trochę Ci się tego nazbierało ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem ciekawa tej odżywki z Johna Frieda. Może i u mnie by się sprawdziła. ;-) Jestem aktualnie w czasie użytkowania żelu micelarnego z BeBeauty i jestem zachwycona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go bardzo lubię, tani a taki fajny żel!

      Usuń
  8. Jakieeee denko :D świetnie Ci w tym miesiącu poszło! Niestety nic z tych produktów nie miałam, ale przymierzam się do żelu do demakijażu z biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaszalałaś z produktami. Faktycznie gdzieś czytałam o produktach Lush dziewczyna również pisała, że dziwnie pachną.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wooow! Gratuluję! Ten żel z BeBeauty jest całkiem całkiem. Mam ten olejek z Nux ale jeszcze go nie używałam.

    xmarta

    OdpowiedzUsuń
  11. niezle zurzycie, ja ne potrafie robic tych denek kompletowac tego i wogole :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja marze o tym olejku z nuxe słyszalam wiele dobrych opini o nim ale ta cena...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na allegro chyba ceny są trochę niższe o ile dobrze pamiętam.

      Usuń
  13. Muszę wypróbować ten Babydream do włosów;) W moim denku też był biedronkowy micel;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzeczywiście sporo zużyć!:) Uwielbiam glinkę z Synesis.

    OdpowiedzUsuń
  15. dużo tego ; D jestem pod wrażeniem ; )

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja dopiero kupiłam Babydream,mam nadzieję że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  17. zawsze się wszystko kończy w tym samym czasie ;p ja chcę lusha!

    OdpowiedzUsuń
  18. muszę w końcu kupić ten balsam z Rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ale wstyd... tylko zmywacz miałam i to jeszcze u mnie się nie za bardzo sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czemu wstyd bo nie czaje:D? No średniak taki z tego Ciena;)

      Usuń
  20. muszę wypróbować ten balsam do kąpieli ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratuluję konsekwencji w zużywaniu, ja jestem jakaś niesystematyczna...

    OdpowiedzUsuń
  22. Zmywacze z Ciena chyba tak mają. Miałam 3 i za każdym razem to samo albo nie pompował albo zaczynał bokiem wypuszczać i się płyn marnował - dla mnie koszmar, kupiłam teraz Isanę.
    Żel z Biedrony miałam, mam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli ja nie trafiłam na jakiś wyjątkowy egzemplarz..szkoda, bo tak mnie cieszyła ta pompka na początku:D

      Usuń
  23. no jak się kończy to często na raz...:D
    ale wstyd bo z takiej pokaźnej kolekcji miałam tylko żel micelarny z biedronki :(

    OdpowiedzUsuń
  24. No niezłe denko - sporo tego zużyłaś :))

    OdpowiedzUsuń
  25. gratulacje z mega denka ^^ mi sie jeszcze tyle nie udalo uzbierac ;d

    OdpowiedzUsuń
  26. ogromne zużycie. :) a olejek z nuxe za mną chodzi. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Micelarny żel BeBeauty muszę wypróbowac.:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Faktycznie sporo tego poszło :) już tak jest, jak nic to ani jeden, a jak jedno to idzie w masę :D
    Chyba zainwestuję w ten balsam do kąpieli w końcu :) I ciekawa jestem jak będzie z moim zmywaczem - na razie jeszcze prawie cały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trzymam kciuki żeby twój zmywacz był bardziej posłuszny:D

      Usuń
  29. Mam ten żel i bardzo go lubię. Jestem ciekawa tego balsamu do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Muszę koniecznie kupić ten balsam do kąpieli Babydream, coś czuję, że będzie o wiele lepszy niż niebieski szamponik z tej serii :D
    Opakowanie zmywacza Cien jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi bardziej przypasował niż niebieski Babydream (szampon),który swoją drogą też lubię.

      Usuń
  31. Duuużo tego, poluję na ten zmywacz z pompką żeby potem wlewać tam inny zmywacz ale skoro nie polecasz to muszę się nad nim zastanowić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może z innej firmy wypróbuj, widziałam takie z pompką nie tylko w Lidlu.

      Usuń
  32. dużo tego, ile miejsca w łazience się zwolniło :)

    uwielbiam glinkę marokańską :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wow, super Ci poszło zużywanie w maju :D Musze w koncu kupic ten płyn Babydream:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Twoje denko jest MEGA :) Też dołączam do akcji... trzeba zrobić miejsce w łazience na nowe nabytki :) Jak już sobie z moim denkiem poradzę... pierwszym, nowym zakupem będzie balsam do kąpieli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh, właśnie tak:D. Powodzenia w denkowaniu:). Balsam do kąpieli uważam za bardzo fajny, łagodny, przyjemny i lubię jego zapach.

      Usuń
  35. U mnie też denko spore, nie dlugo pojawi się post. Ja nie wiem jak to jest, że wszystko kończy się w maju :P

    OdpowiedzUsuń
  36. Ile denek! Ja ciągle poluję na ten żel z Be Beauty z Biedronki i nie mogę upolować :/

    S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dziwne, w "mojej" Biedronce zawsze są dostępne.

      Usuń
  37. No faktycznie poszalałaś:D Miałam tylko płyn do mycia BD i jest świetny i uniwersalny:)

    OdpowiedzUsuń
  38. a więc gratuluję największego denka :) i życzę takich kolejnych
    bardzo wiele ciekawych kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
  39. Spore zużycia. Niestety nie miałam żadnego z tych kosmetyków, które zużyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Spore denko :D Ja bardzo lubię te odżywki i szampony John Freda, bo końcówki się mniej rozdwajają dzięki niemu :D

    OdpowiedzUsuń
  41. U mnie też ten suchy szampon starczył na 3 aplikacje, a szkoda, bo mi się spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda właśnie, ale mam cichą nadzieję, że znajdę tańszy odpowiednik:)

      Usuń
  42. Oj, faktycznie sporo tych zużyć :)
    Balsam do ust za 100 zł - o rany. Podobnie jak ty nigdy bym tyle nie zapłaciła.. :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Gratuluję, ładne zużycia :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Sporo tego :))) Oj przyznam rację, niektóre z kosmetyków Lush pachną dość dziwnie :) ale chyba taki ich urok :))

    OdpowiedzUsuń
  45. Tobie też nieźle poszło :)
    Ten płyn do kąpieli Fur Mama chciałam kupić, ale ja nie myję włosów codziennie i na drugi dzień włosy nie wyglądały by zbyt efektownie... Dobrze, że mi przypomniałaś o suchym szamponie, przyda się na jakąś awarie ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Oo, dużo tego :D Niestety, żadnego z tych kosmetyków nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  47. W zasadzie większość z tych kosmetyków miałam - Lushe skradły mi serce, ale zraziły do siebie ceną/wydajnością.
    Jestem ewenemrntem, bo nie przypadł mi do gustu zapach Babydream.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie każdy musi lubić takie zapachy, ja akurat jestem w tej grupie lubiącej :D

      Usuń
  48. O ja! Dużo tego, gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Wow Gratulacje miałam kilka tych produktów

    OdpowiedzUsuń
  50. Oooo poszalałaś! Gratulacje!!

    OdpowiedzUsuń