piątek, 15 lutego 2013

Ulubieńcy 2012 – kolorówka

Pokazałam Wam ostatnio moje ulubione kosmetyki pielęgnacyjne, dzisiaj pora na kolorówkę :D. Część z kosmetyków powtarza się – rok temu chwaliłam np. te same pomadki.

1_thumb[2]

KOLORÓWKA: BŁYSZCZYKI

Zdecydowanie częściej używam pomadek, po błyszczyki sięgam raz na jakiś czas, najczęsciej do konkretniejszego makijażu oczu.

Zaskoczeniem okazał się dla mnie błyszczyk z Inglota AMC z “holograficznej” serii nr 541. Na ustach jest przezroczysty ale mocno ochładza naturalny kolor ust, tak że nabierają jasno różowego, delikatnie fioletowego odcienia. Cała seria tych błyszczyków jest moim zdaniem warta uwagi, na ustach nie są wcale jakoś mocno holograficzne ale dają ładny efekt. Może kiedyś skuszę się jeszcze na różowy.

Bardzo lubię się też z błyszczykiem MAC Plushglass Un a holiday. Praktycznie bezbarwny, jedynie delikatnie podbija kolor ust na lekki róż. Ma minimalne drobinki, jest gęsty przez co długo się utrzymuje jak na błyszczyk.

Kolejny błyszczyk to cukierkowy różowo-koralowy odcień z Inglota z serii Sleeks Cream (nr 105). Moim zdaniem to rewelacyjny odcień. Zresztą cała seria Sleeks Cream jest bardzo udana, to jeden z najfajniejszych kosmetyków z Inglota moim zdaniem:).

Kolejne zaskoczenie – Bell Air Flow w moim ulubionym odcieniu różu złamanego fioletem. Ma minimalne drobinki ale na ustach wydaje się zupełnie kremowy. Bardzo fajny, wygląda świetnie i ma ładny zapach.

DSCN7264

DSCN7266

KOLORÓWKA: SZMINKI

Od lewej – prawie każdemu znana Airy Fairy z Rimmela czyli ładny, naturalny, przybrudzony róż o satynowym wykończeniu. Idealna pomadka kiedy nie wiem jaki kolor dobrać do mocnych/kolorowych cieni. Dla mnie bardzo uniwersalna :).

YSL Rouge Volupte 12 – cudne opakowanie, idealna kremowa konsystencja, piękny jagodowy kolor. Choć nie używam bardzo często (bo kolor jest dość specyficzny i nie zawsze pasuje) to bardzo się lubimy.

Inglot 420 – nie lubię szminek Inglota z klasycznej serii ale te z matowej kolekcji są wyjątkiem. 420 to znow mój ulubiony róż złamany fioletem w idealnie matowej wersji. Na pewno skuszę się jeszcze na niejedną matową pomadkę z Inglota, zwłaszcza że cena jest bardzo przystępna.

MAC Such Flare! – limitowane białe cudo z MACa w kolorze klasycznej czerwieni o matowym wykończeniu. Moja ulubiona czerwień.

Nouba Rouge Bijou 564 – przybrudzony róż, bardzo twarzowy. Uwielbiam za piękne opakowanie, waniliowy zapach i idealnie kremową konsystencję.

DSCN7267

DSCN7269

KOLORÓWKA: PODKŁAD

Do tej pory pozostaję cały czas wierna jednemu podkładowi – to oczywiście Revlon Colorstay:D. Teraz używam wersji dla skóry suchej/normalnej bo obecnie moja skóra jest bardziej przesuszona niż przetłuszczająca się, ale ogólnie rzecz biorąc wolę wersję dla skóry tłustej/mieszanej. Używam odcienia Ivory.

DSCN7272

KOLOROWKA: KOREKTOR

Mój ulubiony korektor pod oczy to Dermacol. Nie wiem jak to się stało, ale zużyłam w końcu poprzednią tubkę (a nie ma nic bardziej wydajnego w tym wszechświecie niż tubka Dermacolu). Niedawno kupiłam nowe opakowanie, najjaśniejszy kolor (który na szczęście wcale nie okazał się zbyt jasny – sztuczne światło w drogerii wprowadzało mnie w błąd).

DSCN7273

KOLORÓWKA: PUDER

Na targach kosmetycznych kupiłam matujący puder sypki z Kryolanu Anti-Shine i jestem z niego bardzo zadowolona. Opakowanie może nie jest najpiękniejsze, ale sam puder bardzo dobrze trzyma mat na wiele godzin. Jest też mega wydajny – biorąc ten fakt pod uwagę cena 54zł nie wydaje się wcale wysoka.

DSCN7275

KOLORÓWKA: ROZŚWIETLACZ

Bardzo lubię rozświetlacze różnego rodzaju, to jeden z moich ulubionych kosmetyków :). W ostatnich miesiącach najczęsciej używałam dwóch. Dla naturalnego efektu – Essence z limitowanki Crystalliced czyli perłowy rozświetlacz w płynie. Za to mocny efekt daje rozświetlacz Inglot AMC 59, również bardzo polecam, dla mnie to najlepszy rozświetlacz ze wszystkich Inglotowych.

DSCN7276

KOLORÓWKA: RÓŻE

Mam kilka ulubionych róży, używam ich na zmianę a do dna jeszcze bardzo daleko.. nie będę się już nad nimi rozwodzić ale w ciągu ostatniego roku nowością okazał się dla mnie kremowy róż z Inglota nr 80. Ma fajną, gęstą ale kremową konsystencję, wygląda bardzo naturalnie na policzkach. Odcień też jest super, 80 to ciepły, dziewczęcy róż. Ładnie wygląda także na ustach!

DSCN7277

DSCN7278

KOLORÓWKA: BRWI

Od kiedy zmieniłam kolor włosów na zmierzający w ciepłe, wiśniowo-różowo-czerwone odcienie musiałam też zmienić odcień brwi i przypadkiem okazało się, że cień Miyo który kupiłam bo po prostu spodobał mi się ten kolor – okazał się idealny. Ani zbytnio różowy, ale też nie zbyt brązowy. W odpowiednim stopniu zgaszony, w sam raz! To odcień Temper.

DSCN7270

KOLORÓWKA: BAZA POD CIENIE

W tym roku Cashmere z Dax Cosmetics (mam z Glossyboxa). Działa tak jak dobra baza działać powinna i ma idealną, kremową konsystencję.

DSCN7281

KOLORÓWKA: TUSZ

Tutaj zdziwienie, bo z początku zupełnie mi nie podszedł ten tusz. Potem jednak okazało się, że łączy nas coś więcej :D. IsaDora Big Bold Mascara dla moich rzęs jest idealna, mimo że potrafi czasem skleić rzęsy, ale mocno je pogrubia i rzeczywiście widać je z daleka. Nie sprawdza się natomiast w przypadku gęstych i trochę splątanych rzęs, które wymagają rozdzielenia.

DSCN7282

KOLORÓWKA: KREDKA

Oto ideał! Khol Pencil z Inglota. Mocna czerń, kremowa, wręcz maślana konsystencja a po chwili kreska zastyga i jest nie do zdarcia. Dla mnie jest wprost doskonała na linię wodną. Ma tylko jeden minus – bardzo ciężko ją porządnie zatemperować, łamie się nawet pod nową, dobrą temperówką. Mam wrażenie, że zmarnowałam 1/3 kredki na struganiu :|.

DSCN7283

DSCN7284

KOLORÓWKA: EYELINER

Granatowy ukochany eyeliner z Nouby, mocno napigmentowany i lekko metaliczny. Klasyczna czerń to tanioszka – eyeliner z Wibo. Nie jest ideałem (trochę bleknie i nie jest to taka kruczoczarna mega czerń) ale za tę cenę jest w porządku, nie narzekam i używam praktycznie dzień w dzień.

DSCN7285

DSCN7286

KOLORÓWKA: CIENIE SYPKIE

Te cienie mam od kilku lat, ale zdałam sobie sprawę, że mimo iż nie są to cienie wybitne bardzo często po nie sięgam bo idealnie sprawdzają się na co dzień. To sypańce z My Secret (star dusty). Od lewej jasna, rozświetlająca brzoskwinka (4) a drugi to przybrudzona, drobinkowa biel (5). Uzywam jak się spieszę w duecie z czarną kreską.

DSCN7287

DSCN7288

Kolejne cienie sypkie, które trafiły w mój gust to 86 i 35 z Inglota. Nie mam pełnej wersji, ale używałam ich często jak pracowałam w Inglocie. Obydwa są mocno iskrzące, niekoniecznie na co dzień, ale bardzo ładnie wygladają nałożone na cienie prasowane przy jakimś mocniejszym makijażu. 86 (od lewej) to cudny miedziano-różowy duochrom a 35 to wrzosowy fiolet mocno mieniący się na złoto, wspaniałości :D.

DSCN7294

KOLORÓWKA: CIENIE PRASOWANE

Ostatnio niestety rzadziej używam cieni w ogóle bo ciągle brakuje mi czasu na bardziej skomplikowane makijaże. Najczęsciej sięgałam bo trójeczkę z IsaDory Cool Browns, w moim odczuciu to idealne kolory do dziennego, uniwersalnego makijażu. Jest rozświetlający waniliowy odcień, śliczny beż i ciemna czekolada.

DSCN7291

DSCN7290

KOLORÓWKA: AKCESORIA

Mój ulubiony pędzelek do blendowania – Inglot 29PO. Świetny, mięciutkie włosie, rozmiar i kształt w sam raz. Pooooolecam :).

DSCN7279

DSCN7280

KOLORÓWKA: LAKIERY

Tutaj nie było mi łatwo, bo jak wiecie kocham wszystkie lakiery i ciężko mi wskazywać na te bardziej ulubione, potępiać inne (co by nie było im przykro ;)). Ale jeśli już MUSZĘ wskazać te ‘lepsiejsze’ to:

-Color Club Pink Glitter, cukierasek, idealny top nawierzchniowy na różowe lakiery

-My Secret Dragon Fruit, niby zwyczajny koral ale najpiękniejszy ze wszystkich tego typu odcieni, które mam

-Essence Make It Golden, uwielbiam ten złoty top

-OPI Goldeneye, najładniejsze złotko w mojej kolekcji

DSCN7295

-OPI Just Spotted the Lizard, duochrom w kolorze starego złota

-Essence Glorious Aquarius, niebieski glitter, najbardziej go lubię na granatowych lakierach

-Safari glassfleckowa ciepła zieleń

-Essence Chic Reloaded, kolejny “żuczek”

DSCN7296

 

Czy znacie / lubicie / nie lubicie któreś z tych kosmetyków?

72 komentarze:

  1. Świetny post i piękne zdjęcia,widać,że się napracowałaś,ale warto było:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, holograficzny Inglot wygląda rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podzielam entuzjazm wobec błyszczyków inglota i bell ;)

    Lakiery tez same perły ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. opi goldeneye <3 mam nadzieję że już za niedługo zagości w mojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatnio oglądałam tą czarną kredkę z inglota i muszę ja kiedyś wypróbować tylko na razie muszę wykończy swoją z gosh

    OdpowiedzUsuń
  6. błyszczyk z Inglota AMC wygląda świetnie :) pierwszy raz go widzę :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Inglocik 105 boski :)
    strasznie zazdroszczę Ci tego lakieru z OPI Just Spotted the Lizard jest przecudny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne są te cienie z IsaDory. Bazę Cashmere używam od niedawna i póki co również jestem z niej zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w końcu zakupiłam podkład Revlona i póki co jestem zadowolona, myślę, że polubimy się na dłużej :) Na bazę Cashmere mam mega chętkę, tym bardziej że wykańczam kolejną Hean.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne lakiery. Świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomadki są piękne <3 A na Dermacol się czaję i zapewne niedługo wpadnie do mojej kosmetyczki ;] A nie zrobił Ci krzywdy pod oczami? Bo czytałam,że może zapychać i wgl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod oczami u mnie sprawdza się świetnie, choć jest dosyć ciężki i nakładam go baaardzo cienką warstwą. Zupełnie nie sprawdził się natomiast kiedy jeden jedyny raz nałożyłam go dla eksperymentu na całą twarz;).

      Usuń
  12. Ojoju, sypkie ingloty love. Zwłaszcza ten fiolet. Już spisałam numerki.
    Lubię colorstaya, a dermacolu używam na syfulce, chyba bałabym się pod oczy, nie jest za ciężki?

    Mam też błyszczyk Sleeks Cream w odcieniu 104 i podzielam Twój entuzjazm. Bardzo chciałabym jakąś matową pomadkę Inglota i/lub holograficzny błyszczyk.

    Pędzel 29PO to najstarszy pędzel w mojej kolekcji, pierwszy, który sama sobie kupiłam z myślą: "zobaczmy, czy to coś zmieni". Teraz używam go rzadziej. Może powinnam przeprosić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Dermacol sprawdza się tylko nakładany pod oczy, ale nkładam go baaardzo cieniutką warstwą i tak trzyma się świetnie, pięknie kryje no i nie robi efektu "grubej warstwy";).

      U mnie odkąd kupiłam 29PO to najczęściej używany pedzelek:D

      Usuń
  13. Też uwielbiam pomadki YSL, są takie elikatne i kremowe a opakowanie cudne ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. piękny odcień pomadki Nouba - gdzie można kupić kosmetyki tej marki ?

    OdpowiedzUsuń
  15. Będę musiała w końcu spróbować błyszczyków Sleeks. Róż Inglota mam, ale nie jestem zadowolona.. Nie jest tak trwały czego bym się spodziewała po różu w kremie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z reguły jakoś lepiej trzymają się róże prasowane niż kremowe/płynne.

      Usuń
  16. Żuczek z Essence jest piękny, muszę go poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Puder Kryolan kompletnie się u mnie nie sprawdził :) Z Twoich ulubieńców lubię Dermacol, Colorstay, błyszczyk Air Flow. Zainteresowały mnie róż i rozświetlacz Inglota oraz baza pod cienie Cashere - może wypróbuję je w tym roku? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja revlona dopiero niedawno zamówiłam i jestem zachwycona jaaj - póki co mam wersję dla skóry tłustej ale chciałabym eż wypróbować tą dla suchej chociaż tak jak piszesz ponoć jest gorsza...

    OdpowiedzUsuń
  19. lakier różowy cukierasek jest piękny ♥ i eyeliner wibo najlepszy! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Osobiście jestem zakochana w eyelinerze żelowym z Essence. U mnie sprawdza się świetnie i wytrzymuje bez problemu cały dzień :) Ale za to niestety nigdzie nie mogę dorwać cieni z Miyo ;/ Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Essence mam żelowy w kolorze niebieskim (z limitowanki Sun Club) i wycofaną już chyba ciemną zieleń, lubię je:). Ja cienie z Miyo kupiłam w drogerii Jasmin w Krakowie.

      Usuń
  21. Uwielbiam takie posty, szczególnie dot. kolorówki ;) Błyszczyki Sleeks ciągle za mną chodzą, ale najpierw chcę powykańczać swoje zapsy. Airy Fairy mam i uwielbiam, ta szminka przekonała mnie w ogóle do szminek jako takich.
    Revlon Colorstay testuję od jesieni, ale jak dla mnie jest ciut za ciężki, no i mam o ton za ciemny odcień. Może na wiosnę będzie nam się lepiej współpracowało ;)
    Chętnie zobaczyłabym swatche rozświetlacza z Inglota, dałoby się zrobić? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Colorstay jest w sam raz, ale na lato wolę coś znacznie lżejszego:).

      Jeszcze trochę poużywam i przygotuję recenzję:)

      Usuń
  22. Chętnie zobaczyłabym, jak ten holograficzny inglota wygląda na ustach, bo z tego co pokazałaś robi ciekawe wrażenie.
    Też lubię ten czarny eyeliner wibo, w pełni mi pasuje, do tego niedrogi. Mam też od niedawna brązowy - okazał się cudnie złotawym brązem co mi się bardzo podoba, polecam!
    Uwielbiam żuczkowe i duochromowe lakiery <3 just spotted the lizard powinien być dopisany do mojej whishlisty! ;)
    Ciesze się, że wróciłaś do prowadzenia bloga, nie mogłam się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapamiętam żeby kiedyś pokazać ten błyszczyk;). Na brązowy nigdy nie zwróciłam uwagi ale jeśli ma złoty połysk/shimmer to czuję, że powinnam mu się przyjrzeć:D

      Usuń
  23. -OPI Just Spotted the Lizard jest przecudowny :) Airy fairy też bardzo lubie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Też lubię Revlon i pomadkę Rimmela :) Duochrom O.P.I. i holo błyszczyk Inglota mi się spodobały.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnimi czasy zakupiłam Revlon CS( do cery tłustej/mieszanej) i jak na razie mam bardzo mieszane uczucia. Odcień kupowany w ciemno(150 Buff) okazał się ciut za ciemny, jednego dnia podkład trzyma się 6/7 godzin w bardzo dobrym stanie, innego dnia po 4 godzinach zaczyna świecić się w strefie T. Niestety nie polubił się z moim kremem nawilżającym i nałożony na niego wygląda paskudnie, zaczynam się błyszczeć po 2 godzinach, a i kolor brzydko ciemnieje. Dam mu jeszcze jakiś czas, aby przekonał mnie do siebie, w innym przypadku się pożegnamy.
    Muszę również rozejrzeć się za linerem z Wibo - wiele bloggerek go poleca, zatem nadszedł czas na przetestowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm jedno jest pewne - nie ma jednego uniwersalnego produktu, który pasował by każdemu, więc może po prostu Colorstay nie jest Ci pisany;). U mnie trzyma się naprawdę dobrze. Najlepiej chyba ze wszystkich podkładów jakie kiedykolwiek używałam. Lekko ciemnieje, to prawda - dlatego kupuję najjaśniejszy kolor.

      Usuń
  26. Gdzie kupujesz Dermacol? Ja nigdzie się nie spotkałam, a przez internet się boję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam go akurat w jednej, małej, niepozornej drogerii w Krakowie.

      Usuń
  27. Znam i używam eyeliner z Wibo, jak dla mnie jest świetny tym bardziej za tak niską cenę :) pomimo, że robie kreski prawie codziennie i sporą ilość eyelinera zużywam spokojnie starcza mi na miesiąc, jak nie więcej :))

    świetny kolor pierwszego błyszczyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mi nawet na dłużej wystarczył a kreski też codziennie maluję:)

      Usuń
  28. Kończę właśnie ten puder Kryolan, ale u mnie mat niestety nie wytrzymuje długo - chociaż myślę, że głównie odpowiadają za to filtry p/słoneczne, bo gdy ich nie użyję - mat trwa dłużej.
    Podoba mi się szminka Nouby :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oooo z pewnością wyposażę się w niektóre produkty :D

    OdpowiedzUsuń
  30. znam i lubię airy fairy oraz róż w kremie Inglota :)

    lubię czytać takie zestawienia :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nouba Rouge Bijou 564 ♥ a w podkład Revlonu muszę się wkońcu zaopatrzyć ;P

    OdpowiedzUsuń
  32. świetni ulubieńcy- lubię bardzo takie posty, tym bardziej, że w Twojej kolorówce jest sporo lakierów :)
    od jakiegoś czasu poluję na jakieś niekremowe safari i niestety- nic nie znalazłam.
    ten glassfleck musi być świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Safari różnie to bywa..czasem trafiam na same ciekawe kolory a czasem totalnie oklepane;)

      Usuń
  33. Uwielbiam ten pędzelek z Inglota! Służy mi już od ok. 3 lat i nadal jego jakość jest fantastyczna. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetny post, bardzo dokładny:) mam problem z dobraniem przez internet koloru podkładu Revlona;/ natomiast też jest moim faworytem:) bardzo ciekawi mnie ten błyszczyk z Inglota i w ogóle zaczynam mieć chrapkę na coraz więcej kosmetyków z tej firmy:)
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inglot ma moim zdaniem masę ciekawych, dobrych kosmetyków, moja lista zakupów z Inglota jest niekończąca się ;)

      Usuń
  35. Podobają mi się niemal wszystkie błyszczyki :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo fajny post z przyjemnością się go czytało;) Co do podkładu to dla mnie tez Revlon jest nr 1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam ten cień z Miyo i jeszcze nigdy go nie używałam, co najwyżej maziałam palcem, bo wydaje mi się zbyt czerwony. Uwiellbiam Revlon Colorstay :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość specyficzny kolor, tak jak piszesz mocno czerwonawy:)

      Usuń
  38. Też posiadam ten cień brzoskwiniowy z My Secret, bardzo go lubię, bo ładnie rozświetla powiekę.

    OdpowiedzUsuń
  39. Całkiem sporo tych ulubieńców ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Też jestem fanką podkładu Revlon i pudru Kryolan :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Same perełki :) Wiele ulubieńców pokrywa mi się z Twoimi :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja właśnie czaję się na Revlon :) Podoba mi się również pomadka - przybrudzony róż , o ile dobrze wnioskuję :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Zastanawiam się właśnie nad wyborem pudru matującego Kryolan a pudrem bambusowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam porównania z bambusowym niestety..

      Usuń
  44. Eyeliner z Wibo lubię za pędzelek, można nim robić naprawdę cieniutkie kreski. Szkoda tylko, że nie jest trwały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się nie rozmazuje ani nie kruszy:)

      Usuń
  45. Ten inglotowy różowy błyszczyk wydaje się być śliczny :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Z tych kosmetyków mam tylko bazę i podkład i z tych dwóch kosmetyków jestem także bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  47. Po prostu uwielbiam szminki od YSL :)))

    OdpowiedzUsuń
  48. Pomadki z inglota lubię (mam cielistą 262), ale niestety wysuszają usta :( mam też rozświetlacz z essence i miałam dermacol, a jak mi nie wyjdzie przyjaźń z bazą artdeco to powędruję po tą z daxa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi pomadki z Inglota z klasycznej serii bardzo wysuszają usta, nie lubię ich, ale te matowe (albo Slim Gele) bardzo lubię.

      Usuń
  49. Szminka MACa ma piękny odcień, a o tym sypkim pudrze już nie raz słyszałam, więc chyba się skuszę.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  50. Błyszczyki prezentują się świetnie. Lakiery to bym wszystkie z chęcią do siebie przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń