środa, 13 lutego 2013

Ulubieńcy 2012 – pielęgnacja

Heej heeej :D! Wracam z nową notką i nowym wyglądam bloga po długiej, dłuuugiej przerwie spowodowanej przede wszystkim połączeniem uczelnia+praca (które w ostatnich tygodniach totalnie pozbawiło mnie wolnego czasu :/). Mam ogromne zaległości pod każdym względem.. u siebie na blogu, na waszych blogach, już nie wspominając o wszystkich aktualnych “hitach” i limitowankach ;). Mam nadzieję, że to ostatnia  dłuższa przerwa w blogowaniu i teraz już uda mi się w miarę systematycznie tu zaglądać.

Na początek postanowiłam zrobić małe (dzisiaj pielęgnacyjne) kosmetyczne podsumowanie 2012 roku. Wybrałam moje ulubione kosmetyki z każdej kategorii :).

1

PIELĘGNACJA: TWARZ

W ostatnim roku żaden krem nie zachwycił mnie szczególnie. Najbardziej przypadł mi do gustu Multilipidowy krem odżywczy z Pharmaceris, który używam od niedawna. Lubię go bo jest mocno nawilżający a jednocześnie nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Ma wygodną pompkę ;).

DSCN7255

Ulubionym tonikiem okazał się tonik z kwasem migdałowym 5% z e-naturalne.pl. Skóra jest po nim bardzo gładka, dobrze oczyszczona i nie potrzebuje już peelingu. Bardzo go lubię, zwłaszcza w duecie z wspomnianym kremem Pharmaceris, bo przy stosowaniu tego toniku muszę pilnować dobrego nawilżenia żeby nie przesuszyć skóry. Używam go różnie, czasem codziennie, czasem robię przerwy.

DSCN7256

Peeling – Yoskine Dax Cosmetics mikrodermabrazja szafirowy peeling przeciwzmarszczkowy. Miałam nieduże opakowanie (z Glossyboxa), ale peeling okazał się bardzo wydajny. Bardzo mi przypadł do gustu, dosyć gęsty a drobinki były bardzo, bardzo malutkie. Zupełnie nie podrażniał skóry a jednocześnie działał rewelacyjnie. Polecam :).

DSCN7257

Moim peelingowym odkryciem okazała się też najzwyklejsza soda oczyszczona. Przeczytałam o niej w internecie i w książce Rae Morris “Makijaż bez tajemnic”. Używam jej najczęściej wymieszanej z żelem do mycia twarzy jako delikatnego ale przy okazji naprawdę skutecznego peelingu. Wersja super light to soda oczyszczona + miód (to moja ulubiona wersja peelingu do ust albo do partii gdzie skóra jest bardzo delikatna jak szyja czy dekolt). Bardzo polecam spróbować, bo to tani a w moim odczuciu świetny sposób :).

DSCN7258

Wielkim zaskoczeniem są dla mnie maski algowe! Nie spodziewałam się, że jest sobie coś takiego czego wcześniej nie próbowałam a co mnie tak zachwyci! Wypróbowałam dopiero nawilżającą maskę algową, którą kupiłam na targach kosmetycznych jesienią i próbki masek z Bielendy. Dla mnie to rewelacja, już w ogóle nie zawracam sobie głowy drogeryjnymi maseczkami, jak maski to tylko algowe :D. Genialnie działają na moją skórę, jest gładka i ładnie nawilżona. Maska w moim odczuciu zapobiega powstawaniu niedoskonałości. Moja maska jagodowa ma aż 150g i starczy mi jej jeszcze na długo, ale już myślę w jakie maski muszę się zaopatrzyć kiedy ta się skończy ;).

DSCN7262

Jak chodzi o demakijaż – bardzo polubiłam się z micelarnym żelem do mycia twarzy z BeBeauty (Biedronka:D). Nie mam go na zdjęciu, bo mi się skończył i aktualnie używam innego żelu, ale wiem że będę do niego wracać. Jest niedrogi, łatwo dostępny, ładnie oczyszcza skórę a przy tym jest łagodny.

PIELĘGNACJA: USTA

Moje dwa ulubione masełka do ust to sławny balsam Tisane (lubię go za piękny zapach i świetne działanie) oraz masełko z Nivea wersja karmelowa, która pachnie dla mnie jak maślane ciasteczka (lubię właśnie za ten zapach, kremową konsystencję, dobre działanie i ładne pudełeczko).

DSCN7259

PIELĘGNACJA: DŁONIE I PAZNOKCIE

Ulubiony krem do rąk jest z Etre Belle (może kojarzycie notkę ze spotkania w centrum szkoleniowym Etre Belle). Moja wersja to marakuja-lychee, pachnie świetnie. Jest gęsty, ale nietłusty, dobrze nawilża i zabezpiecza skórę przed zimnem.

Jakiś czas temu kupiłam też odżywkę Eveline 8w1. Mimo skrajnych opinii postanowiłam zaryzykować z tym, że używam jej tylko raz na jakiś czas pod lakier. I w takiej częstotliwości u mnie się sprawdza, widzę poprawę stanu paznokci. Jednak używam jej mimo wszystko bardzo ostrożnie.

DSCN7261

PIELĘGNACJA: CIAŁO

W ostatnim roku wypróbowałam wiele balsamów, peelingów i żeli pod prysznic ale żaden nie spodobał mi się na tyle, żeby zostać ulubieńcem;). Za to mam jeden ulubiony kosmetyk, który jest dla mnie totalnie uniwersalny i używam go na różne sposoby – to oliwka do ciała Babydream z Rossmanna. Ma ładny, pudrowy zapach, przyjazny skład i jest niedroga. Dla mnie jest świetna na całe ciało, mocno nawilża skórę, nieporównywalnie do różnych balsamów i mleczek. Używam jej też na twarz (do demakijażu przed umyciem twarzy żelem albo na noc zamiast kremu). Oliwki Babydream używam też do olejowania włosów, do dłoni i paznokci.

DSCN7260

PIELĘGNACJA: WŁOSY

Z kosmetyków do włosów najbardziej przypadła mi do gustu maska mleczna Kallos (którą stosowałam dawno temu). Na moich włosach spisuje się rewelacyjnie, po użyciu włosy są miękkie, gładkie a przy tym nie obciąża włosów, nawet jeśli stosuję ją po każdym myciu włosów. Opakowanie – ogromne - 1l kupiłam w sklepie fryzjerskim za ok 17zł (na allegro widuję jeszcze taniej, za około 10zł). Do tego pachnie bosko, jak budyń waniliowy, mniaaaaam do zjedzenia:D!

DSCN7252

Przy okazji kilka słów o moim ulubionym kosmetyku do stylizacji włosów – żel Kemon Hair Manya Cosmo. Używam go codziennie, głównie na grzywkę, żeby była prosta i można było ją łatwo ułożyć. Żel ma egzotyczny, apetyczny zapach:).

DSCN7254

 

I to by było na tyle:). Jutro ..kolorówka:D. Mam nadzieję, że nie zapomnieliście o mnie całkiem:). Podoba Wam się nowy wygląd bloga?

105 komentarzy:

  1. Myślałam nawet o Tobie wczoraj :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O w końcu jesteś! nowy wygląd super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, fajnie że przypadl Ci do gustu:)

      Usuń
  3. Uwielbiam odżywkę do włosów Latte.. Wydajna, pięknie pachnie i do tego dość dobrze działa na włosy przetłuszczające się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też jest świetna i ten zapach mmmm:D

      Usuń
  4. Super ze jesteś, nawet myślałam ostatnio o Tobie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie że wróciłaś:) zaciekawiłaś mnie tym kremem Pharmaceris.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzie można kupić taką maskę algową?

    OdpowiedzUsuń
  7. No w końcu! Gdzieś Ty się tak długo podziewała :>
    Maski Latte używam od lat...

    OdpowiedzUsuń
  8. Tisane to mój nr jeden w pielęgnacji ust.

    czekam na kolorówkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. muszę spróbowac tego peelingu z sody i miodu, mam nadzieję że pomoże moim ustom :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, ale daj więcej miodu i mniej sody żeby nie był zbyt mocny:)

      Usuń
  10. Jeeesteś wreszcie :D
    Zainteresowałaś mnie maseczką jagodową, również uwielbiam algi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej Idalio:*:) algi są dla mnie prawdziwym odkryciem:D

      Usuń
  11. Zaintrygował mnie ten peeling sodowo-miodowy :) Na pewno go w ten weekend przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podoba mi się ta zielona szminka ;)

    Maski algowe odkryłam w szkole kosmetycznej i moim zdaniem są genialne :) Kupiłam mamie na gwiazdkę ale przyda mi się jeszcze jakaś maska dla mojej twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. wiiitam z powrotem :) brakowało tu Twoich paznokci :)

    chyba jak większość zainteresowałaś zastosowaniem sody :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oliwka z Rossmanna jest jednym z moich najlepszych kosmetyków na jakie udało mi się trafić. Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się wróciłaś, brakowało mi Twoich notek, a Twój blog był jednym z pierwszych, na które zaglądałam, wtedy jeszcze nieoficjalnie;)
    Z Twoich ulubieńców znam jedynie karmelowe masełko do ust, też je lubię:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja cały czas chce kupić Tisane, ale jakoś mi nie po drodze:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh jakby było w Rossmannie to co innego;)

      Usuń
  17. Odżywka Eveline mimo tych wielu negatywnych recenzji jest ratunkiem dla moich paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. soda oczyszczona jako peeling? muszę spróbować :D



    Zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. JEESTEEEŚ!

    Mnie z kolei ciekawi ten sodowy patent :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Olejek z Babydream mnie ciekawi, muszę go wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  21. już myślałam, że ten blog jest opuszczony. a jednak nie i dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko na moment był, na pewno nie na zawsze:D

      Usuń
  22. No! Już się martwiłam co Cię tak długo nie ma. Aż sprawdzałam, czy mi bloga z blogrolla nie usunęło.

    Fajny nagłówek:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czekam na kolorówkę ;P
    A nowy wygląd jest bardzo fajny ;]

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę wypróbować sposób z sodą ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. no jesteś nareszcie! z w.w lubię tylko krem pharmaceris A :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nareszcie jesteś :) Fajnie, że wróciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestes wreszcie! a tez dzisiaj rano spogladalam na bloga sprawdzic co sie dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  28. kilka dni temu o Tobie myślałam! i o tym, że dawno notki nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) oo to prawda trochę mnie nie było;)

      Usuń
  29. też uwielbiam ten krem Pharmaceris, jestem nim zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dobrze, że jesteś:) Fajny wygląd bloga, bardziej mroczny i taki bardziej w "Twoim" stylu:).

    OdpowiedzUsuń
  31. fajnie, że już jesteś;) peeling szafirowy tez polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Już zaczęłam zastanawiać się co się z Tobą dzieje :) Świetnie, że wróciłaś! Też używam odżywki Eveline i nie narzekam na jej działanie - jestem nawet bardzo zadowolona :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Sodą jestem bardzo zaskoczona :D A karmelowe masełko uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Jakie zapomnieliście, jakie zapomnieliście? Przecież ja tu cały czas zaglądałam. Już się przestraszyłam, że na dobre sobie poszłaś :( Cieszę się, że wróciłaś, i to z takim świetnym nagłówkiem!

    Aha, muszę spróbować patentu z sodą :)

    OdpowiedzUsuń
  35. W końcu wróciłaś!:)
    Muszę wypróbować z tą sodą, bo cały czas zapominałam a czytałam o tym w tej książce:)

    OdpowiedzUsuń
  36. cieszę się, że wróciłaś :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam karmelowe masełko Nivea. I dobrze Cię tu znowu widzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  38. No wreszcie! Tesknilam za Twoimi zdobieniami paznokci i makijazami i wogole wogoel tesknilam :) Co do w.w. oprocz osdu to ncizego nie uzywalam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jesteś nareszcie! :D :D :D
    Uwielbiam Tisane, a kremu Pharmaceris miałam ostatnio w planach ale w końcu zdecydowałam się na Ziaje med :)

    OdpowiedzUsuń
  40. no wreszcie! już myślałam, że przepadłaś na amen! ;-DDD

    OdpowiedzUsuń
  41. No wreszcie jesteś :) zaglądałam, zaglądałam a tu ciągle nic. Nowy wygląd bardzo mi się podoba -fajniejszy nawet niż przedtem :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki, fajnie że nagłówek Wam się podoba:))

      Usuń
  42. multilipidowy krem jest zawsze w mojej łazience ;) nie rozstaje sie od kilku miesiecy :))

    OdpowiedzUsuń
  43. Ufff.... a już myślałam, ze porzuciłaś blogowanie... dobrze, że jesteś z powrotem :D
    I szminka piórkami obrosła ;) Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  44. nic nowego tu nie napiszę ;) cieszę się, że wróciłaś ;)
    martwiłam się :P

    OdpowiedzUsuń
  45. tą maskę mleczną też uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  46. W końcu wróciłaś - cieszymy się :))

    OdpowiedzUsuń
  47. Dobrze "widzieć" Cię z powrotem! :)
    Kilku Twoich ulubieńców pokrywa się z moimi (balsamy do ust, odżywka Eveline ;)), ale kilka produktów mam od dawna w planach do przetestowania - np. Kallosa Latte czy krem do twarzy Pharmaceris. A o sodzie wykorzystanej jako peeling słyszę pierwszy raz, musiałam nieuważnie czytać książkę Rae, albo o tym patencie zapomnieć... Wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kallosa Latte bardzo polecam, zwłaszcza że jest niedrogi i wydajny:)

      Usuń
  48. znam maski Kallos,ja uzywam arganowej.aktuanie robie z niej maskę odzywczą.o tym u mnie na blogu.

    zapraszam,nowa notka :)

    ps.zmiana wygladu bloga na plus

    OdpowiedzUsuń
  49. czekałam aż pojawisz mi się w aktualizacjach :) nowy wygląd bomba, ulubieńcy też fajni, rozejrzę się za kilkoma produktami jak wykończę coś, co już mam. sodę wypróbuję jutro :)

    fajnie, że jesteś. stęskniłam się. buziaki, ahoj!

    OdpowiedzUsuń
  50. Cieszę się że wróciłaś, czekałam z niecierpliwością na notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  51. uwielbiam odzywkę eveline i jej zawdzieczam długie, ładne paznokcie.
    a nad zapachem maski kallosa się rozpływam, nawet jakby nie działała, nakładałabym ją tylko dla zapachu :D

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  52. Jak miło, że wróciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  53. wróciłaś...w końcu pokazałaś kosmetyki do pielęgnacji cery :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Wpadłam i myślałam, że pomyliłam blogi :P

    OdpowiedzUsuń
  55. Witaj :-*

    Kusi mnie ten peeling z Yoskine. Soda oczyszczona nadaje się też do peelingu skóry głowy. Fajna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  56. fajny wygląd bloga, moim zdaniem lepszy od poprzedniego ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja też się ucieszyłam gdy zobaczyłam nowy wpis:) Maski Kallos używam raz na jakiś czas, nakładam ją i potem owijam folią włosy na 30 minut. Co do alg to również się w nie zaopatrzyłam i jestem bardzo zadowolona z efektów ale mam te z Bielendy.

    OdpowiedzUsuń
  58. Jak Cię widziałam na gmailu to już miałam do Ciebie pisać i krzyczeć, że co Ty tutaj się tak obijasz! Ale uff, jesteś wreszcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D ale skonczylo teraz się obijanie:D

      Usuń
  59. Jak nic muszę w końcu pójść do Super Pharm i sprawić sobie te masełko z Nivea - za długo mnie kusi :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  60. Jesteś w końcu!!!!!!
    Nawet na spotkaniu blogerek w Suchej się zastanawiałyśmy gdzież się podziewasz :)
    Super, że jesteś!
    Z Twoich ulubieńców - potwierdzić mogę, iż Tisane w słoiczku to najlepiej sprawdzający się u mnie balsam do ust. Znam i używam od ponad 10 lat i jest stale obecny w moim domku.
    Nie podzielam natomiast opinii o Latte - według mnie to najgorsza maska Kallos-a - moje włosy obciąża i matuje, serce me, a raczej włosy, podbiła natomiast maska Jasmin z Kallos-a oraz maski Biovax - do włosów ciemnych oraz nowość Keratyna + Jedwab.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  61. Miałam kiedyś maskę Latte ale niestety za bardzo mi puszyła włosy a zapach mnie jakoś dusił,ale lip butter za to jest super! ;D Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  62. Ten peeling z AA wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Pewnie, że nie zapomniałyśmy;) Dobrze, że już jesteś :) Bardzo pozytywne zmiany na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja dodałabym jeszcze od siebie do lej listy krem na zimę Iwostin - wreszcie pozbyłam się podrażnień, moja skóra wygląda na dużo zdrowszą :)

    OdpowiedzUsuń