niedziela, 19 maja 2013

Inglot Body Pigment Powder Matte –swatches

Szybki, podglądowy post – zdjęcia na skórze wybranych matowych pigmentów z Inglota. Z pewnością kojarzycie te sypkie pigmenty. Weszły do oferty jakiś czas temu i od razu zwróciłam na nie uwagę. Jeśli lubicie sypkie cienie, mocne kolory, matowe wykończenie to naprawdę warto zwrócić na nie uwagę, są świetne.

Przede wszystkim są niesamowicie napigmentowane, kolor jest MEGA intensywny! Idealne do sesji, do mocnych i totalnie kolorowych makijaży! Nie są najłatwiejsze w obsłudze, właśnie ze względu na pigmentację, ale dają niesamowite efekty na oku.

Kolorów do wyboru jest dwadzieścia, u mnie zobaczyć możecie część z nich. Nie mam tych wszystkich cieni, zdjęcia na skórze zrobiłam jak pracowałam w Inglocie. Jedynie ubolewam, że słoiczek kosztuje 27zł, pigment jest co prawda bardzo wydajny ale są to odcienie, które mimo że piękne dla mnie do użycia tylko raz na jakiś czas i wiem, że mogłyby stać i się kurzyć. Żałuję, że w ofercie nie ma cielistego matu, z pewnością bym go kupiła, bo byłby to super uniwersalny odcień!

Nowy-3

  • 124 wiśniowe bordo (piękny, niespotykany odcień)
  • 195 limonka (aaaa jest rewelacyjna!)
  • 126 bardzo intensywny koral (wygląda prawie jak neon, super!)
  • 306 pomidorowa czerwień (bardzo ciepły odcień czerwieni)
  • 156 niebieski (idealnie czysty odcień bez domieszek)
  • 171 zgaszony róż (przybrudzony odcień)
  • 140 ciepły brąz (jeden z bardziej “dziennych” kolorów)
  • 149 żółty (ale lekko przybrudzony, z nutą zieleni)
  • 214 neonowy róż (najbardziej wściekły róż jaki kiedykolwiek widziałam)

Na oczach wypróbowałam chyba wszystkie kolory – na moich słoczach zabrakło między innymi czystej bieli, która jest świetnym pigmentem do wykończenia mocnego makijażu, bardzo polecam jeśli poczukujecie mocno napigmentowanej, matowej bieli. Świetny jest też 237 – intensywny żółty i 71 – niezapominajkowy.

Mam jeszcze stare zdjęcia perłowych body pigmentów i sypkich cieni AMC, więc za jakiś czas pewnie też się pojawią.

Znacie, lubicie je? Ja kocham! Mogłabym mieć całą kolekcję ;)!

58 komentarzy:

  1. Mega soczyste kolory, na pewno przyjrzę im się przy najbliższej wizycie w Inglocie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowne kolory! ;-)
    a biały by mi się przydał.. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też..choć na dzień wolę biel nie kryjącą w 100%, ale to jeden z matowych pigmentów, który wiem że używałabym ;).

      Usuń
  3. no szkoda, że nie ma cielistego :( bo sama bym się skusiła mimo, że nie używam cieni. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Apeluję o cielisty! I o cielisty, satynowy z mikro drobinkami, taki bardziej rozświetlający ale nie perłowy;).

      Usuń
  4. 156- cudowny kolor. Kreska marzenie by z niego wyszła :) muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Mi też marzy się słoiczek z limonką:D. Lubię takie kolory tylko wiem, że mimo wszystko używałabym go rzadko.

      Usuń
  6. ale intensywne kolorki! Idealne na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te niebieskości bez domieszek będą mi chodziły po głowie przez całą noc:) Mam słabość do takich odcieni, a Inglotowe pigmenty charakteryzują się świetną przyczepnością:)

    OdpowiedzUsuń
  8. 149 i 214 wyglądają przepięknie! Chyba pora na zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 214 jest tak intensywny, że mam wrażenie że świeci w ciemności haha:D

      Usuń
  9. ale cudeńka :) idealne na lato !!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczna pigmentacja, wow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pigmentacja jest naprawdę rewelacyjna. Minimalna ilość daje mocny, kryjący kolor:)

      Usuń
  11. muszę poszukać czy mają chłodny odcień brązu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba nie o ile pamięć mnie nie myli

      Usuń
  12. Róż i pomidorowa czerwień wyglądają genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale fantastyczne, intensywne kolory! Jeszcze się nie nauczyłam z takimi obchodzić na oczach, ale pewnie kiedyś spróbuję i pokocham! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wściekły róż :D
    fajnie by wyglądał jako kreseczki na oczach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, super wygląda też jako akcent np. jasne cienie łądnie roztarte na górnej powiece i w zewnętrznym kąciku taka lekka mgiełka tego koloru:)

      Usuń
  15. chciałabym 149 w wersji prasowanej <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo tak...a z tego co kojarzę żółty prasowaniec z Inglota z wkładów nie jest niestety aż tak intensywny..

      Usuń
  16. Pigmentacja rewelacyjna! Zauroczył mnie 214! Poszukuję lakieru w takim kolorze : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 214 jest chyba najmocniejszym, najbardziej neonowym odcieniem z całej serii :)

      Usuń
  17. 156 i 126 bym chciała! Piękne są faktycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 126 jest moim zdaniem o wiele ładniejszy na żywo... zresztą jak wszystkie z tych pigmentów;)

      Usuń
  18. Nie miałam jeszcze do czynienia i widzę, że wiele przegapiłam. 124 bym mazała usta chyba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ciebie to te pigmenty są stworzone!

      Usuń
  19. Nie słyszałam o nich ale ja jakoś nie używam niczego do powiek
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z tych pigmentów do ciała (czemu one są niby do ciała?) mam numer 126 (booooski) i jeszcze błyszczące stare złoto, którego numeru nie pamiętam (pięęęękne). Chyba się przejdę przy jakiejś okazji do Inglota popatrzeć na inne kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wiem o jakim starym złotku mówisz:). A na 126 to chyba sama się przyczaję :).

      Usuń
  21. Wyglądają obłędnie! 126 wyglądałoby pięknie na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam sypańce Inglota, mam 2 kolory perłowe, musi tam dołączyć jakiś mat :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie przepadam za sypkimi pigmentami, jednak na zdjęciu wyglądają tak intensywnie i kolorowo, że nie wiem czy się im oprę będąc w Inglocie :-) Na lato jak znalazł

    OdpowiedzUsuń
  24. Kolory super ale tak naprawdę te cienei są "tepe" w obsludze ale fakt trzymaja sie strasznei ldugo na oku i ciele. Niezastapione przy sesjach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wspomniałam nie są łatwe w obsłudze..ja zawsze muszę zarezerwować sonbie więcej czasu na zabawę takimi pigmentami niż klasycznymi cieniami bo trzeba dłużej i dokładniej je rozcierać, żeby uzyskać ładne przejścia...

      Usuń
  25. wyglądają fantastycznie, ale chyba nie odważyłabym się na tak ekstrawagancki makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie to nie są pigmenty dla osób, które lubią delikatne, naturalne makijaże, bo te sypance dają po oczach;)

      Usuń
  26. Oo nie słyszałam o nich, ale tak mnie zaciekawiłaś że mam ochotę kupić! Wpadły mi w oko kolory 124 i 126! :) CUDA! :)
    Zapraszam do mnie na makijaż krok po kroku!

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo duża cena jak na takie mało uniwersalne kolory.

    OdpowiedzUsuń
  28. 126 od razu mi w oko wpadł, przypomina mi jedną neonową Chinkę XD
    Szkoda, że cena taka bardziej zaporowa na większe zakupy ;) Wolałabym jeszcze mniejsze porcje za niższą cenę :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, połowę mniejsza porcja za połowę ceny:)

      Usuń
  29. piękne kolory, ale dla odważnych ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. Limonka, neonowy róż i niebieski robią wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ostatnio miałam okazje być malowana 306 na pokazie, wyglądał na oczach niesamowicie i bardzo długo się trzymał, problem polegał tylko na tym, że przy przypadkowym osypaniu sie na ubrania zostawił brzydkie ślady i trudno było je doprać ;/ pewnie ciężko używać je w domowych warunkach :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Fantastyczna pigmentacja :-OO piękne kolory posiadasz :-)

    OdpowiedzUsuń