sobota, 15 czerwca 2013

GLOSSYBOX czerwiec 2013

Wczoraj odebrałam czerwcową edycję Glossyboxa. Hasło przewodnie tego pudełka to “Powiew lata” i faktycznie – moim zdaniem produkty zostały dobrane odpowiednio pod obecną porę roku. W tym miesiącu pojawiły się dwa warianty pudełka a niektórzy otrzymali także coś specjalnego.. Jeśli jesteście ciekawi to oczywiście zapraszam do czytania i oglądania :).

DSCN9842

DSCN9843

W czerwcowym pudełku znalazło się pięć produktów, w tym aż trzy pełnowymiarowe.

DSCN9844

Batiste suchy szampon o zapachu Tropical – w grudniowym pudełku pojawiła się już miniatura szamponu Batiste, pamiętam moją wiśniową wersję. Suche szampony czasem naprawdę się przydają a z Batiste są bardzo w porządku i mają fajne opakowanie i ładne zapachy. Tropical pachnie naprawdę przyjemnie, trochę egzotycznie, trochę kokosowo. Tak sobie teraz myślę, że może skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie, bo jakość mnie zadowala (patrząc na ten wiśniowy) a nie wychodzi drogo – za pełny produkt około 15zł. Moim zdaniem trafiony kosmetyk – sam w sobie jest niezły, na lato w sam raz.

DSCN9845

PAT&RUB Olejek rozświetlający – od razu po rozpakowaniu Glossyboxa pomyślałam, że to będzie najfajniejszy produkt z tego pudełka;). Fajnie, że pojawił się akurat w czerwcowej edycji, właśnie teraz (i w sumie tylko teraz) rozglądam się za rozświetlającymi olejkami do ciała dlatego uznaję ten produkt również za dobrze dobrany. Ma lekki, świeży zapach i wygląda na dosyć mocno napigmentowany, ale to tylko złudzenie. Po rozprowadzeniu na skórze efekt jest delikatny. Minimalnie ociepla kolor skóry, lekko ją nabłyszcza a drobinki pięknie się mienią w słońcu (nie są grube, nachalne). Nawet na moich bladych nogach wyglądał całkiem całkiem, choć wyobrażam sobie, że na opalonych to będzie to ;). Minus – czuć, że jest trochę tłusto i po posmarowaniu nóg trochę mnie wkurzał. Pełne opakowanie kosztuje około 89zl/100ml.

DSCN9846

DSCN9849

Jelly Pong Pong kredka do oczu 2w1 – kredka, która może być po prostu kredką albo cieniem w kredce (jest grubsza a sam rysik miękki). To według mnie kolejny dobry pomysł na kosmetyk w pudełku – czarna kredka jest mega uniwersalna i przyda się chyba każdemu. Nie sądzę, żeby przebiła moje dwie ulubione (z Inglota i Rimmela) ale chętnie wypróbuję. Myślę, że lekko opalizująca kredka w brązowym kolorze byłaby też fajnym pomysłem do letniego boxa. To jest pełnowymiarowy produkt (ok 55zł).

DSCN9855

DSCN9856

Emite Make-up zalotka – to też jest pełnowymiarowy produkt:D. Swoją drogą jak przeczytałam ten dopisek, na ulotce informacyjnej załączonej do Glossy zaczęłam się zastanawiać jak mogłaby wyglądać próbka bądź miniatura ;). Co do samej zalotki ma być profesjonalnie a przy okazji jest drogo – regularna cena to około 100zł! Ciekawa jestem czy poczuję różnicę między nią a moją zwykłą zalotką za dychę. Mimo wszystko też uważam za produkt trafiony – jeśli bym nie używala wcześniej zalotki to z chęcia bym przetestowała, a w mojej sytuacji sprawdzę jak sprawdza się bardziej profesjonalna wersja.

DSCN9850

Make-Up Studio pojedynczy cień do powiek – w moim wariancie pudełka pojawił się właśnie ten cień, a w drugim wariancie zamiast niego balsam do ust Coco Rose Figs&Rouge. Obydwa kosmetyki wychodzą praktycznie identycznie cenowo, więc nikt nie jest stratny. Z cienia również jestem zadowolona, tak uniwersalny, jasny cielisty odcień o bezdrobinkowym wykończeniu nie mógłby się po prostu nie przydać ;).To też jest pełny produkt i kosztuje 24zł. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić, ale z czystego czepialstwa to fakt, że cień ma formę wkładu. Nie mam w końcu do niego paletki. Z drugiej strony pudełeczko ma plastikową osłonkę, wiec może sobie spokojnie leżeć w mojej szufladzie i nie będzie się kurzył, jedynie gorzej wyglądał od swoich braci cieni ;).

DSCN9851

DSCN9854

DSCN9853

W czerwcowej edycji, o czym wspomniałam na początku notki, pojawił się dodatek-niespodzianka dla klientów VIP, czyli tych którzy mają aktywną subskrypcję nieprzerwanie od minimum 6 miesięcy albo wykupiły pakiet na 6 miesięcy. Jest to maszynka do golenia Pro Skin Gilette Venus. Mi się taka niespodzianka bardzo podoba a sam produkt – wiadomo, przydatny.

DSCN9857

Moim zdaniem czerwcowe pudełko jest jednym z lepszych, wszystkie produkty są dla mnie przydatne i chętnie je wypróbuję. Olejek rozświetlający, suchy szampon to świetne rozwiązania na lato, czarna kredka jest bardzo praktyczna, cień zresztą podobnie. Fajnie, że aż dwa produkty to kolorówka. Zalotka to jakaś odmiana. Ja jestem zadowolona.

Co sądzicie o czerwcowej edycji?

Dostałam też informację o nowych wariantach Glossyboxa, nie wiem czy jesteście zainteresowani tym tematem, więc tak w skrócie opiszę co to za nowości. Poza regularną edycją Glossyboxa w sprzedaży jest Glossybox Man – o którym już pewnie słyszeliście. A pierwszy z tych najnowszych to Glossybox mom&baby, pudełko z kosmetykami dla mam i niemowląt. Znajduje się w nim 9 produktów w tym 3 pełnowymiarowe, 3 miniatury oraz 3 prezenty, a kosztuje 59zł. Jeśli ktoś byłby zainteresowany to pierwsza wysyłka tego wariantu przypada na 17-19 czerwca. Drugi wariant to Glossybox Powiedz TAK! Z kolei to pudełko jest w założeniu dla panny młodej i jej druhen. Znajduje się w nim 6 pełnych produktów, pudełko jest przeznaczone na prezent a kosztuje 110zł (wysyłka 24-26 czerwiec).

46 komentarzy:

  1. świetne pudełeczko, faktycznie jedno z lepszych :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystkie rzeczy bardzo przydatne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, w tym miesiącu akurat tak trafili, że wszystko może mi się przydać!

      Usuń
  3. Mnie ono też przypadło do gustu ;-) W mojej wersji jest czarny cień, ale nie ubolewam, że jest to wkład, bo mam paletkę magnetyczną i akurat brakowało mi czarnego cienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że akurat trafiło Ci się coś co było Ci potrzebne:). Ja nie mam megnetycznych pustych palet, jedynie na okrągłe wkłady.

      Usuń
  4. Mam ochotę na ten olejek Pat&Rub lub jego odpowiednik Nuxe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię klasyczny Nuxe, wersji z drobinkami nie miałam. Ale i tak osobiście brałabym w ciemno Nuxe, jest lżejszy i pięknie pachnie:)

      Usuń
  5. dla mnie słabo, jedynie zalotka mnie ciekawi. Ostatnio mam parcie na taki sprzęt:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rzadko używam zalotki, tylko okazyjnie. Ale cała reszta się u mnie przyda ;)

      Usuń
  6. Ja jestem bardzo zadowolona, że dostałam pudełko z balsamem do ust :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja balsamem też bym nie pogardziła, lubię pomadki ochronne, masełka, balsamy do ust :)

      Usuń
  7. Świetnie się udało im to pudełko! W tym miesiącu naprawdę warto się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. podoba mi się kompozycja zdjęcia trzeciego od góry

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tą maszynką fajna sprawa, widziałam na innym blogu maszynkę Olay ;) a tę którą dostałaś Ty mam ;)
    Cieszyłabym się z Batiste i olejku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam maszynkę Olay jakiś czas temu, myślałam że będzie świetna (bo zawsze używam tanich jednorazówek) ale okazała się dosyć kiepska jak za taką cenę.

      Usuń
    2. Oj to mnie zaskoczyłaś, bo ja skończę swoje wkłady chciałam wypróbować wkłady z Olay :(

      Usuń
  10. Nominowałam Cię do Liebster Blog :) http://ideasfornails.blogspot.com/2013/06/liebster-blog-nomination.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacyjne;) Na dodatek ladny odcien cienia dostalam- taki uniwersalny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Totalnie uniwersalny, nie wyobrażam sobie bardziej dziennego odcienia, pasującego do wszystkiego;)

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że firma postawiła na uniwersalne kolory, które u każdego znajdą zastosowanie;) Gdy przeglądam zawartość niektórych pudełek, to mam wrażenie, że ktoś postanowił przewietrzyć magazyny...

      Usuń
    2. Różnie to bywa, czasem zawartość jest naprawdę fajna, czasem marki albo typy kosmetyków się powtarzają, albo wydają się po prostu nieciekawe, niegdy nie wieadomo czy pudełko przypadnie nam do gustu..

      Usuń
  13. zazdroszczę tego olejku do ciała naprawdę jest przepiękny:)

    OdpowiedzUsuń
  14. zawartość tego pudełka robi wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  15. chętnie przetestowałabym ten suchy szampon Batiste bo dużo dobrego o nim słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie fajnie, że szampony tej marki mają ładne zapachy, a nie jakiś niezidentyfikowany smrodek ;). Od razu milej używać;).

      Usuń
  16. ładny kolor cienia ;) ja mam fiolet ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam GLOSSYBOX, ale angielską wersję i na początku nie byłam zadowolona z tego co dostałam w tym miesiącu, ale później mi przeszło :) Jeśli chcesz możesz zobaczyć je na moim blogu: landvanity.blogspot.co.uk. Twój jest lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi się tylko cień z tego boxa :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cień wygląda prześlicznie, dobrze z nim trafiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć lubię u siebie większość kolorów w makijażu oka, to w boxie najchętniej widzę własnie takie uniwersalne:)

      Usuń
  20. Olejek zapowiada się na prawdę fajnie :)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. super chyba znow zaczne zamawiac

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam Twoje posty boxowe. ^^

    OdpowiedzUsuń
  23. no takie pudło to ja bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  24. pudełko tym razem fajne , ale najbardziej odpowiadałby mi olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  25. o kurcze, myślę czy sobie nie zamówić... bo jest faktycznie ciekawe!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wg mnie to najlepsze pudełko od baaaardzo długiego czasu :) Fajny prezent VIP, przydatny, praktyczny i idealnie zgrany z aurą za oknem. Tym razem ekipa Glossy się postarała.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja się zastanawiam nad zwykłym Glossy Boxem ale sama nie wiem czy zrobiłabym z niego należyty użytek (:

    OdpowiedzUsuń
  28. jestem coekawa porownania zalotek, czy warto inwestowac w drogi sprzet?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń