środa, 4 grudnia 2013

Maybelline Affinitone 24h

Bardzo lubię podstawową wersję podkładu Affinitone, tę w tubce. Zużyłam kilka opakowań, kupuję go najczęściej na lato czy wiosnę. Postanowiłam wypróbować wersję 24h, pomyślałam że skoro klasyczny wariant sprawdza się u mnie dobrze, to może wersja kryjąca i długotrwała będzie równie dobra, a może nawet lepsza.

DSCN3660

Podkład jest trochę droższy niż zwykły Affinitone w tubie, kosztuje coś ponad 30zł. Opakowanie jest za to ładniejsze i zdecydowanie wygodniejsze, bo z pompką.

Podkład okazał się dla mnie dość dobry, ale jednak gorszy niż klasyczna wersja w tubie. Zużyłam go do dna, sprawdzał się całkiem w porządku, ale jednak więcej do niego nie wrócę. Affinitone 24h reklamowany jest jako podkład kryjący, sądziłam że będzie krył mocniej niż zwykły Affinitone, ale krycie jest raczej podobne, średnie w stronę mocnego. Myślę, że dla mocno problematycznej cery będzie zbyt słabo krył, ale już dla cery z lekkimi problemami powinien być w porządku.

Podkład jest raczej rzadszy niż gęsty, jego konsystencja mi pasuje. Dosyć szybko zastyga na skórze dając zupełnie matowe wykończenie. Dla mojej mieszanej skóry jest trochę za słabo nawilżający. Z reguły wybieram podkłady przeznaczone dla skóry tłustej, takie się u mnie sprawdzają najlepiej, ale w przypadku tego podkładu czułam, że skóra w ciągu dnia nie była dostatecznie nawilżona. Ma tendencję do podkreślania suchych partii skóry. Wydaje mi się, że na typowo suchej skórze raczej się nie sprawdzi, ale gwarancji dać nie mogę bo sama nie mam tego typu cery.

Czy faktycznie jest długotrwały? Nie wytrzymuje tyle co mój ulubiony Revlon Colorstay, ale nie sprawia większych problemów, przez większość dnia wygląda dobrze. Mat trzyma przez kilka godzin, dodatkowo używam zawsze pudru Anti-shine Kryolan, więc nie mam problemów z błyszczeniem cery na kilka godzin.

DSCN3659

DSCN3661

DSCN3663

Mój odcień to Light Beige, to jasny kolor, dla mnie odpowiedni tylko zimą (w lecie był zdecydowanie za jasny). Mam wrażenie, że po nałożeniu trochę ciemnieje więc warto wziąć to pod uwagę przy wyborze odcienia. Light Beige ma raczej neutralny odcień, nie wpada typowo w różowe tony, ale jest raczej chłodny. Pasowałby mi bardziej gdyby miał więcej żółtych tonów. Porównałam go z kilkoma podkładami, ale akurat miałam w domu.

DSCN3664

Podsumowując: dla mnie to raczej średniak. Wolę zwykłą wersję Affinitone, ta była w porządku ale już do niej nie wrócę.

Znacie ten podkład?

44 komentarze:

  1. Dzięki porównawczemu zdjęciu widzę, żeby BB od Lirene nie otwierać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja go właśnie używam, wg mnie jest jaśniejszy niż tutaj i się dopasowuje do twarzy :)

      Usuń
    2. No tu już teraz nie wiem :P

      Usuń
    3. KasiaPL słusznie zauważyła, że na zdjęciu wyszedł trochę ciemniej. Na mnie niestety jest teraz totalnie za ciemny, jedynie latem ostatecznie się nadawał ale tylko jeśli używałam regularnie samoopalacza:D

      Usuń
  2. nie miałam z nim do czynienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tam polubiłam się z klasyczną wersją i już taka pozostanie, po co prób

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyczna wersja jest bardzo dobra, pewnie do niej jeszcze wrócę:)

      Usuń
  4. Myślę, że u mnie mógłby się sprawdzić, może kiedyś go wypróbuję, chociaż na razie mam zapas BB kremów :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś miałam jakiś podkład Maybelline i od tej pory kupuję tylko ich tusze - zraziłam się do podkładów. A jak używasz Kryloanu to już w ogóle obawiam się o efekt Maybelline bez niego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Kryolanie wspomniałam dodatkowo, ale i bez niego dość długo trzyma mat;)

      Usuń
  6. Miałam około 4 lata temu, był w trochę innym opakowaniu i od tamtej pory nie kupiłam, bywa w kosmetyczce u mojej siostry. Nie lubiłam go bo u mnie słabo trzymał się na twarzy, efekt po aplikacji bardzo mi się podobał, fajnie niwelował zaczerwienienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kojarzę starego opakowania w ogóle. No u mnie to raczej średniak, mam innych ulubieńców w kategorii podkładów.

      Usuń
  7. Nie miałam do czynienia z tym podkładem. Ostatnio przerzuciłam się na minerały i chyba przy nich pozostanę, ponieważ służą mojej problematycznej cerze. Kusi mnie puder Kryolana, o którym wspomniałaś podczas recenzowania produktu Maybelline:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryolan bardzo polecam, świetny puder! U mnie ostatnie podejście do minerałów znów zakończyło się klapą więc na razie nie próbuję.

      Usuń
  8. Z Maybelline miałam Dream Satin Liquid i gdyby nie za ciemny najjaśniejszy odcień, to bym go kupowała. tego nie miałam, ale raczej nie kupię, bo na pewno jasny kolor będzie za ciemny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dream Satin Liquid miałam jakieś wieki temu, to było tak dawno że nawet nie pamiętam czy był dla mnie dobry czy zły;)

      Usuń
  9. Też go mam i też uważam, że jest średni odstawiłam go na bok może do niego wrócę w ciężkich chwilach

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tą wersję w tubce, kupuję ją od lat i raczej przy niej pozostanę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ją lubią, u mnie sprawdza się świetnie. Wiosną do niej często wracam.

      Usuń
  11. Mój ulubiony podkład - odcień pasuje niemal idealnie, choć z trwałością jest gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda że tak słabo kryje, ja właśnie tego głównie szukam w podkładach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kryje wcale jakoś słabo, raczej średnio-mocno :)

      Usuń
  13. ja wciąż szukam "swojego" podkładu,ale do najbliższych testów kupię chyba coś z bourjois ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tam wolę wersję w tubce jak już :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim odczuciu jest o wiele lepsza:)

      Usuń
  15. No i nie przekonał mnie do siebie, ciężko mi znaleźć dobry podkład. Ja teraz używam Stay matt z Rimmela, ale jest średni :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że nie jest najlepszy..

      Usuń
  16. Na mojej trochę problematycznej cerze kompletnie się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  17. po tym stłukłam astora perfect stay musze kupic cos rownie dobrego moze to bedzie tansza alternatywa

    OdpowiedzUsuń
  18. właśnie często tak jest że straszne jest lepsze :D też często się o tym przekonuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda;). Nie raz wychodzą różne "ulepszone" wersje, a bywa że ta pierwsza, klasyczna jest naj:)

      Usuń
  19. do mnie nie przemawiają te podkłady. Mam jeden i jest tragiczny :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z podkładami tak już jest, dla jednego świetny, dla innego okropny..

      Usuń
  20. Również go mam, w miarę mi pasuje,ale skoro twierdzisz, ze wersja w tubce jest lepsza to muszę ją wypróbować bo jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ta w tubce spisuje się zdecydowanie lepiej:)

      Usuń
  21. tej wersji nie miałam,ale zwykłyAffinitone u mnie się nie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób na niego narzeka, a dla mnie jest bardzo dobry. Cóż.. każdy ma w końcu inną cerę;)

      Usuń
  22. Używałam go kiedyś i z tego co pamiętam spisywał się w miarę dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja dziś dostałam AffiniMat do testów, który wygrałam na facebooku, mam też wersję z zielonkawymi/niebieskimi elementami i bardzo sobie chwalę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jaki jest AffiniMat:)

      Usuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam nigdy podkładu z Maybelline. Podejrzewam, że krycie by mnie nie zadowoliło. Za to bardzo lubię korektor pod oczy i puder z tej serii

    OdpowiedzUsuń