sobota, 3 maja 2014

Ulubieńcy kwietnia + aktualna pielęgnacja

Przyszła pora na podsumowanie ulubieńców z kwietnia. W tym miesiącu udało mi się odkryć coś nowego co mnie zachwyciło, więc może Was to zaciekawić :). Poza ulubieńcami będzie też o aktualnej pielęgnacji skóry i włosów.

DSCN7976

DSCN7977

  • The Body Shop  malinowy żel pod prysznic – lubię żele TBS, są gęste i wydajne. Ten pachnie dokładnie jak domowy sok malinowy, pysznie!
  • Bath & Body Works mgiełka Paris Amour – z samego początku ten zapach mi nie podszedł, ale bardzo szybko go polubiłam i w ciągu ostatniego miesiąca to właśnie jego używałam najczęściej. Raczej nieokreślony ale bardzo przyjemny.
  • Ziaja Sopot balsam brązujący – jak zawsze na wiosnę zaczynam stosować samoopalacze. Na chwilę obecną moim numerem jeden jest ten z Ziaji, jest niedrogi a przy tym daje najbardziej naturalny efekt opalenizny z jakim się spotkałam w samoopalaczach.

DSCN7978

  • Rimmel Stay Matte Primer – baza matująca Rimmel to moje odkrycie tego miesiąca! Mam ją od niedawna, więc wstrzymam się jeszcze zanim napiszę porządną recenzję, ale póki co to najlepsza baza jaką miałam. Jeszcze żaden kosmetyk (nawet mój ulubiony Anti-shine Kryolan) nie trzymał tak matu jak Stay Matte Primer, potrafi zmatowić cerę na naprawdę cały dzień. Tym razem obietnica producenta o 8 godzinnym działaniu matującym nie jest ani trochę przesadzona :).
  • Maybelline Color Whisper Who Wore It Red-er – o lekkich pomadkach Color Whisper pisałam już nie raz, bardzo je lubię. W tym miesiącu najczęściej sięgałam po transparentną czerwień, kolor idealny do grubszych czarnych kresek na oku.

DSCN7981

DSCN7980


Jak wspomniałam na początku będzie krótko o pielęgnacji, najpierw kosmetyki do pielęgnacji cery. Do mycia twarzy używałam ostatnio nawilżającego żelu Pharmaceris z serii do skóry alergicznej i wrażliwej. Miałam co do niego bardzo mieszane odczucia. Z jednej strony wyjątkowo mi przypasował, to chyba najdelikatniejszy żel jakiego używałam! Nawet w minimalnym stopniu nie ściągał skóry, nie czułam właściwie potrzeby użycia kremu. Pod tym względem jest świetny, ale zupełnie nie radził sobie z porządnym oczyszczeniem skóry, więc używałam go tylko rano. Moja skóra nie potrzebuje teraz aż tak mocnego nawilżenia i natłuszczenia jak zimą, więc tylko raz na kilka dni używałam kremu Egyptian Magic, który lepiej sprawdzał się właśnie podczas chłodniejszych miesięcy. Prawie wykończyłam serum Bioliq, o którym niestety nie mogę napisać nic specjalnie dobrego. Dla mnie to po prostu lekki żel o znikomym nawilżeniu. Sprawdzał się jedynie jako fajna baza dla olejku śliwkowego, do porcji Bioliq wkrapiałam dwie-trzy krople olejku i taka mieszanka była w sam raz, nie za tłusta, nie za lekka.

DSCN7982

Do mycia twarzy używam teraz “domowego” olejku myjącego. Kiedyś zamawiałam takie olejki z Biochemii Urody, ale stwierdziłam, że bardziej się opłaca zakupić osobno emulgator i samemu dobierać olej. To w buteleczce po lewej to właśnie mój olejek, z braku jakiegoś fajnego oleju użyłam po prostu tego co miałam pod ręką – oliwy z oliwek i oleju słonecznikowego. Dodałam odpowiednią ilość emulgatora (Glyceryl Cocoate) i kilka kropli olejku eterycznego dla zapachu. Oleje genialnie rozpuszczają resztki makijażu a emulgator sprawia, że łączą się z wodą i łatwo je spłukać. Na skórze nie pozostaje tłusta warstwa. Takie olejki sprawdzają się na mojej skórze najlepiej, bo są łagodne i nie przesuszają w ogóle skóry. Cena emulgatora jest bardzo niska (z tego co pamiętam płaciłam coś w okolicy 5zł?). Następnym razem wypróbuję jakiś inny olej :).

DSCN7986

Jeśli chodzi o włosy to oczywiście tradycyjnie używam masek, odżywek, czegoś do zabezpieczania końcówek i dość często nakładam oleje. Ostatnio wypróbowałam nowy szampon z awokado Nectar of nature, kupiłam go w jakimś markecie. Szampon dobrze sprawdza się na moich włosach i przyjemnie pachnie, ale skład nie jest najlepszy. Używam też maseczki z Alterry, którą lubię, ale trzeba jej dać czas pod czepkiem. Możecie ją wygrać w moim majówkowym konkursie :). Zmuszam się do wykończenia oleju musztardowego. Nie mierzę przyrostu włosów, więc nie wiem czy olej u mnie zadział (ma ponoć przyspieszyć porost włosów), nie wpływa u mnie w żaden sposób na wypadanie włosów. Ma tak okropny zapach, że naprawdę zmuszam się żeby go użyć.. najgorsze, że czasem przez jakiś czas potrafi utrzymywać się na włosach po ich umyciu. Do pielęgnacji włosów wprowadziłam w końcu wcierkę Jantar, która kiedyś zatrzymała u mnie wzmożone wypadanie włosów. Ostatnio wypada ich więcej, więc mam nadzieję że Jantar znów pomoże!

DSCN7987

65 komentarzy:

  1. Wcierka Jantara to moje love <3 Muszę się przyjrzeć tej odżywce Alterry :)) Fajni ulubieńcy, niedługo u mnie pojawi się filmik z nimi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. zużyłam dwa opakowania serum bioliq, fakt nawilżanie słabe, ale bardzo go lubię pod makijaż na co dzień :) A żele TBS też bardzo lubię, to prawda, że są wydajne - aż za bardzo. Kupiłam w promocji największą butlę i nie potrafię jej zużyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, pod makijaż to serum się sprawdza bo jest super lekkie:).
      Taaak, bardzo wydajne, mniejsza butelka starcza na długo:)

      Usuń
  3. Muszę zobaczyć tą mgiełkę :D moja jest na wykończeniu, ale ja mam z avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawila mnie baza Rimmel!

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się przyjżeć bazie z Rimmela i wcierce z Jantara... bo mam strasznie cieniutkie i mało włosów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie i na dodatek wypadają...dlatego staram się im jakoś pomóc:)

      Usuń
  6. Namiętnie zastanawiam się nad tą bazą, czekam na recenzję :D Na Color Whisper zaczaję się na promocji w Rossie, może jakiś kolor wpadnie mi w oko:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie na pewno, ale dopiero za jakiś czas. Chcę ją dobrze poznać, zobaczyć czy z czasem nie spowoduje pogorszenia się stanu skóry.

      Usuń
  7. Bardzo mnie kusi balsam brązujący Ziaji i żel BBW. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj, zapomniałam dodać że też wcierka Jantar. Właśnie skończyłam swoją Aloevit. :)

      Usuń
    2. Aleovit hmm nie znam:)

      Usuń
  8. Rimmel Stay Matte Primer to również moje odkrycie ubiegłego miesiąca ! Ta baza to się Rimmelowi udała...:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co jestem nią zachwycona! To chyba najlepszy kosmetyk Rimmel jaki znam, nooo może na równi ze sławną pomadką Airy Fairy :)

      Usuń
  9. Ziajowy samoopalacz to moj ulubieniec od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój numer jeden:). Ostatnio nawet bardziej mi pasuje niż samoopalacz SunOzon z Rossmanna, a jego też bardzo lubiłam.

      Usuń
  10. Bazę Rimmela sama kupiłam, choć jeszcze jej nie testowałam :) Po takiej zapowiedzi jestem bardzo pozytywnie nastawiona ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio odkryłam, że na starowiślnej ktoś wykupił mi jantara ze starym składem i sie załamalam : ( baz nie używam, ale ta szminka ma ładny kolor <3 nanananana sama chce ja ale kupic nie moge : (

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkie ulubieńce :D nie są mi znane - szminka się podoba, czerwona ale nie czerwona, fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam głupie pytanie - czy mgiełki zapachowej używasz/używa się zamiast perfum? Czy jak to ma działać? :) Nigdy nie korzystałam. :)
    Ciekawi mnie baza, choć ja jestem na izoteku (bardzo mała dawka) i chwilowo moja skóra przestała być zbuntowaną, tłustą francą. Ale dermatolog kazał mi go odstawić ledwo po kilku miesiącach więc pewnie problem lada moment wróci. :( A wtedy będzie się trzeba rozejrzeć. Korzystałam dotąd z Lefrosch Base Matt - kiedyś koszmarnie drogi, teraz można kupić za 15-20 złotych. Ale choć matuje świetnie, to ma w składzie kwas salicylowy, a to nie musi każdemu pasować...
    I jeszcze co do Paese 317 - przeczytałam z zaskoczeniem, że to jednowarstwowiec - mam 316, ten sam rodzaj, tylko wpada w ciepłe bordo, nawet podchodzi pod brąz. I pierwsza warstwa (na odżywce) się maże, nie kryje. Dopiero druga! Za to ich nudziaki są kryjące! :)))))))))))))))) Nareszcie! Mało że żółtawe, a nie trupioróżowe, to jeszcze kryją!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam zamiast perfum, wrzucam do torebki i używam też w ciągu dnia, bo wiadomo że szybko zapach znika. Mgiełki można w sumie używać też jako "wzmacniacz" wody toaletowej/perfumowanej, ale musi być z tej samej linii zapachowej, wiadomo:).
      Nie znam tej bazy, o której piszesz. Napisz coś więcej:D. Ile godzin utrzymuje mat? Jaką ma konsystencję? Ja wypróbowałam do tej pory kilka baz, ale wszystkie to były niby matujące silikonowe bazy, które tak naprawdę tylko dawały aksamitny efekt na skórze, ale mat niekoniecznie.
      Oglądałam 316, bardzo podobna! Mój się nie ślizga, zresztą widać po fotce jak ładnie się rozprowadził. Dawałam na bazę Paese no i malowałam szybko.. Hmm sama nie wiem skąd taka różnica.
      Ja trochę żałuję, że nie wzięłam do boxa nudziaka z tej satynowej serii, wybitnie mi się podoba:D

      Usuń
  14. Teraz żałuję, że oparłam się namowom koleżanki i nie wzięłam tej bazy Rimmela :( A mgiełka Paris Amour znalazła się również w moich ulubieńcach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Balsam z Ziaji wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zachęciłaś mnie bazą Rimmela i balsamem Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. zaciekawiłaś mnie tym domowym olejkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, uwielbiam takie olejki myjące:)

      Usuń
  18. Zainteresowałaś mnie ta bazą matującą z Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie Jantar zdziałał cuda. Mam teraz dużo nowych włosów (używałam go pod koniec zeszłego roku). Teraz zastanawiam się nad tym olejem musztardowym ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można spróbować ale musisz liczyć się ze strasznym smrodkiem;D

      Usuń
  20. Uwielbiam produkty Alttera, choć tej maski nie miałam, gdyż ma ten sam skład i działanie co odżywka z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  21. ooo wlasnie zakupilam tę mgiełkę w BBW i jestem ciekawa czy i moim ulubiencem się stanie :)
    Do wlosow uzywam jednak innych kosmetykow, robilam podchody do olejkow, jantaru, ale wole sprawdzone Kerastase czy Loreal :) to dziala na moje wlosy:)

    OdpowiedzUsuń
  22. piękne zdjęcia! takie kolorowe i pozytywne! mam podkład Rimmel Stay Matte ale jest dla mnie za ciężki, a bazę używam od wielkiego święta. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z podkładem Stay Matte też średnio się polubiłam ale bazę uwielbiam!

      Usuń
  23. Ja mam krem pod oczy Bioliq i tez nie jestem jakoś specjalnie zachwycona. Nawilża trochę, ale inne kremy zazwyczaj odrobinę redukowały moje worki pod oczami, ten tego nie robi w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. a ja chce kupic kolor oh la lilac z tej serii whisper w tym tyg. na przecenie :) ps. bardzo lubie sposob w jaki przedstawiasz kosmetyki na zdjeciach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Oh La Lilac to jedna z moich naaaaajulubieńszych pomadek, jest rewelacyjna:)

      Usuń
  26. Uwielbiam tę maskę z granatem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. balsam sopot spa bardzo lubię :) tak samo olej musztardowy - ale śmierdzi, to fakt :) !

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ładny odcień pomadki :) Skoro zachwalasz, to będę musiała wypróbować balsam brązujący Ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo fajny balsam, wiele osób go poleca:)

      Usuń
  29. Bardzo fajny post :) Ciekawa jestem tej bazy Rimmel. No i chyba sprawię sobie ten balsam brązujący Ziaja;) Kurcze, a dziś byłam akurat w sklepie Ziaja i nawet nie zwróciłam uwagi. Szybko wzięłam co potrzebowałam i poszłam do kasy, aby znowu za dużo nie kupić ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz mieć powód żeby znów tam zajrzeć:D

      Usuń
  30. Cóż, teraz nie mogę się doczekać użycia bazy Rimmel. Kupiłam ją, ale czeka na swoją kolej:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pomadka Color Whisper ma piękny kolor :-)
    Jej, ale super pomysł z tym olejkiem DIY, muszę wypróbować :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S - Podałabyś proporcje :-*?

      Usuń
    2. Ja dawałam 48ml olejku i 2ml emulgatora. Na mazidłach jest sporo pomysłów na wykorzystanie emulgatora no i dokładne proporcje o tutaj http://mazidla.com/kategorie-poproduktow/emulgatory/glyceryl-cocoate.html :)

      Usuń
    3. Dziękuję :-) właśnie wyguglowałam wczoraj ten emulgator i chyba się skuszę!

      Usuń
  32. pomadka ma śliczny kolor :)
    muszę kupić sobie jantar :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo mnie zaciekawiła ta pomadka - Color Whisper, jeszcze jej nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Gdzie można dostać produkty Jantara? Czy ten samoopalacz z Ziaji daje efekt natychmiastowy czy z dnia na dzien coraz mocniej opala? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niektórych drogeriach, czasem w aptekach, albo w ich sklepie internetowym http://sklep.farmona.pl/87-jantar. A co do samoopalacza to już po pierwszym użyciu widać efekt, ale mniej więcej po trzech aplikacjach daje wyraźną zmianą odcienia skóry :)

      Usuń
  35. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja stosuję jantar na brwi, więcej ich nie rośnie ale te które mam są grubsze i zdecydowanie szybciej rosną. Do zmywania make up u mnie fajnie sprawdził się olejek arganowy.
    Mnóstwo tych ulubieńców kwietnia :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Faktycznie żele TBS są bardzo wydajne, miałam kiedyś migdałowy :)
    Paris Amour z BBW lubię :)
    Jantar kiedyś używałam, ale efektów raczej nie było... mam jeszcze trochę, muszę do niego wrócić ;P

    OdpowiedzUsuń
  38. Żele z TBS kupiłam całkiem niedawno, ale jeszcze nie otworzyłam żadnego z nich :P Ale skoro są tak wydajne,to chyba muszę w najbliższym czasie je zacząć używać ;) Póki co mam mini wersje żeli z B&BW i też są mega wydajne! ;)
    Serum Bioliq kupiłam po tylu pochlebnych recenzjach i jak tylko skończy się moje serum z Delii otwieram Bioliq.
    Poza tym przypomniałaś mi, że należałoby zacząć smarować ciałko balsamem brązującym - Ziaji nie znam, ale chętnie bym wypróbowała ;) Póki co mam mus Bielendy, też ciekawa jestem efektu, jaki uzyskam ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. tą bazą rimmela jestem pozytywnie zaskoczona, stosowałam dotąd benefit, ta jest równie dobra no i tańsza :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Także uwielbiam ten balsam brązujący Ziaja (ogólnie bardzo lubię ich kosmetyki), dla takiego bladziocha jak ja ten daje bardzo fajny, widoczny, ale nie przerysowany efekt.

    OdpowiedzUsuń
  41. lubiłam ten samoopalacz ziai,ale w tym roku popróbuję zmywalnych pod prysznicem balsamów brązujących :)

    OdpowiedzUsuń
  42. duuużo wspaniałości !
    zaciekawiły mnie przede wszystkim olejki, w tej chwili czekam za paczką z olejkami, do tej pory używam olejku kokosowego, oraz wcierkę Jantar, do której niestety brakuje mi systematyczności :/

    OdpowiedzUsuń