niedziela, 3 sierpnia 2014

Domowa pasta myjąca “biała”

Domowymi pastami myjącymi do twarzy zainteresowałam się oczywiście przez blogi. Szukałam przepisów, potem sama je odtwarzałam, ale praktycznie nigdy w oryginalnych wersjach – zwykle jakiegoś składnika mi brakowało, a za to coś innego miałam pod ręką. Wypróbowałam kilka różnych połączeń i dziś prosty przepis na jedno z nich - na “białą” pastę, bo opierającą się głównie na płatkach owsianych i białej glince.

Pasta myjąca składa się z drobno zmielonych składników połączonych w moim przypadku z olejkiem. Na mojej skórze sprawdza się po prostu świetnie. Jest bardzo wydajna! Maleńki kawałeczek pasty rozrabiam z odrobiną wody i masuję taką mieszanką skórę twarzy. Pasta ładnie oczyszcza skórę, ale jednocześnie jest bardzo łagodna nawet dla mojej, ostatnio wrażliwej, cery. Ważne żeby poszczególne składniki zmielić na bardzo drobny proszek, bo grubsze drobinki zadziałałyby jak peeling i nie można by używać takiej pasty codziennie.

DSCN9870

Do pasty możemy wrzucić tak naprawdę przeróżne składniki. Wypróbowałam różne wersje i wszystkie były udane. Ta z dzisiejszego posta jest najłagodniejsza jaką próbowałam.

Zwykle bazuję na płatkach owsianych, bo sprawdzają się dobrze na mojej skórze, mają działanie oczyszczające i są bardzo tanie. Kusi mnie wypróbowanie pasty ze zmielonych migdałów. Podobno działa świetnie, ale zawsze po prostu żal mi kupić migdały (które uwielbiam) i zużyć je na coś do mycia twarzy ; ).

DSCN9882

Do mojej białej pasty potrzebowałam przede wszystkim bazy w postaci płatków owsianych. Trzeba je było oczywiście zmielić – stary młynek do kawy jest do tego idealny. Choć do pasty wystarczy niewiele płatków (nie ma co robić zbyt dużej ilości, bo pasta ma krótki termin ważności) to ja zwykle mielę znacznie więcej płatków. Lubię taki proszek dodawać do koktajli na ciepło.

DSCN9868

DSCN9871

Drugim najważniejszym składnikiem była biała glinka. Trzeba pamiętać żeby nie używać metalowych pojemników i sztućców jeśli korzystamy z glinek. Poza tym łącznik czyli olejek – u mnie pięknie pachnąca Alterra. Jako dodatek ekstrakt mango a dla zapachu olejek grejpfrutowo-waniliowy.

DSCN9873

Wszystkie składniki wystarczy po prostu wsypać do miseczki i wymieszać. Nigdy nie trzymałam się konkretnych proporcji. Wiadomo, że płatków i glinki będzie najwięcej (dawałam pół na pół). Olejku tyle żeby składniki połączyły się w gęstą pastę, a zapachowego jedna-dwie krople.

DSCN9877

1

Jeśli jeszcze nie robiliście to musicie wypróbować : )! Koszt takiej pasty to grosze, a działa rewelacyjnie!

28 komentarzy:

  1. Nigdy nie używałam takiej pasty. Chętnie wypróbowałabym Twój przepis, szkoda tylko, że mój młynek zginął śmiercią naturalną... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj to wielka szkoda! Mój jest starszy ode mnie, ale całe szczęście działa dobrze:D

      Usuń
  2. wiesz może, gdzie stacjonarnie dostać glinkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mydlarniach, sklepach z naturalnymi kosmetykami. Dawno, dawno temu kupowałam w aptece, więc może tam też warto zapytać :)

      Usuń
  3. pastę trzeba przechowywać w lodówce czy wystarczy temperatura pokojowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie trzymam w lodówce, ale wytrzymuje wtedy tydzień.

      Usuń
  4. Domowe kosmetyki są świetne, ale nauczyłam się, że warto robić małe porcje, bo mogą się szybko popsuć. Kiedyś zrobiłam mydło z miodem i płatkami owsianymi, ale bardzo szybko spleśniało:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Ja robię taką pastę na kilka razy, bo wytrzymuje tydzień, potem się psuje. Można też przygotować sobie suchą mieszankę i potem tylko rozrabiać, ale ja wolę taką w formie pasty a w małych porcjach.

      Usuń
  5. Oooooo koniecznie musze wypróbować!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. To już wiem co zagości jako następne w mojej szafce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze sprobowac bo nigdy nie kombinowalam z czyms takim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, daje fajne efekty na skórze:)

      Usuń
  8. Muszę wypróbować Twój przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz spróbować z innymi składnikami, ja robiłam różne wersje i żadna nie wyszła do tej pory nieudana:)

      Usuń
  9. tez robiłam swoja pastę myjąca na blogu :) Twoją w wolnej chwili z chęcią spróbuje

    całuski i zapraszam
    Karola z TuSiePisze

    OdpowiedzUsuń
  10. jak tylko kupię białą glinkę na pewno spróbuję, bo innych półproduktów mam pod dostatkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może z inną glinką, albo w ogóle z czymś innym:)?

      Usuń
  11. wyglada super, ale ja wole gotowe produkty :)
    z lenistwa!

    OdpowiedzUsuń
  12. no to będę musiała wypróbować, tylko najpierw zakupię glinkę :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię takie domowe mikstury, często okazują się lepsze w działaniu niż gotowe kosmetyki. A ile przy tym zabawy ;)
    Gdzie można kupić glinkę?

    OdpowiedzUsuń
  14. nigdy nie używałam takiej pasty, ale chyba ją zrobię bo bardzo kusi mnie, żeby ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze warto zrobić samemu, bardzo fajny przepis na wykonanie.

    OdpowiedzUsuń