piątek, 6 sierpnia 2021

Recenzja: Henna ziołowa farba do włosów VENITA

   Z ziół do koloryzacji włosów korzystam z przerwami od kilku lat. Najczęściej wybierałam mieszanki henny i indygo (dające odcienie ciemnych brązów) lub czystego indygo. Od jakiegoś czasu używam głównie Venity z prostego powodu: ma dobry stosunek ceny do pojemności, a przy tym naturalny skład. Są to mieszanki czystych ziół (seria wegańska Venita 100% natural), a nie farby chemiczne jedynie z dodatkiem henny. 

Pudełko ma 100g i jest podzielone na dwie saszetki z proszkiem. Moim zdaniem to świetne rozwiązanie, dużo lepsze niż jak zazwyczaj jeden woreczek z henną. Jak wspomniałam Venita wypada bardzo korzystnie cenowo w stosunku do konkurencyjnych marek, bo pudełko 100g henny to koszt około 20zł, jednak często można trafić na promocje (wtedy około 15zł). Wypróbowałam Pure Indygo (czyste indygo) oraz Czarną Czekoladę (mix henny i indygo). Na moich farbowanych również chemicznie włosach, zarówno indygo jak i czekolada dały efekt przyciemnienia.

Dla mnie jednak najważniejszy jest efekt pielęgnacyjny stosowania ziół. Włosy są po nich błyszczące, odbite od nasady i występuje efekt pogrubienia (tu zwłaszcza po czystej hennie). To właśnie na pogrubieniu zależy mi najbardziej, bo moje włosy są dość cienkie. Przy regularnym stosowaniu henna się nadbudowuje i efekt jest jeszcze lepszy. Widzę u siebie różnicę na plus! Dodatkową zaletą jest odżywienie i połysk, choć zaraz po zmyciu ziół włosy są trochę przesuszone, co jest naturalnym zjawiskiem. 


Hennę/indygo rozrabiam najczęściej z wodą destylowaną i "glutkiem" lnianym (powstałym z gotowanego siemienia lnianego). Nie będę wchodziła w szczegóły techniczne jak temperatura, chelatowanie czy zakwaszanie henny, bo temat hennowania jest rozległy i nie do streszczenia w kilku zdaniach. Jest za to mnóstwo świetnych źródeł informacji: blogi o hennie, yt albo grupa fb Włosing. Przed zastosowaniem ziół zdecydowanie warto się z nimi zapoznać, bo jest to trochę bardziej skomplikowane niż instrukcja drogeryjnej farby. Szczególnie warto rozważyć kwestię indygo, którego ciężko jest się pozbyć z włosów jeśli znudzi nam się czarny kolor. Moje włosy są teraz w kolorze naturalnej czerni, ale na zdjęciu wychodzą granatowo-czarne. Ja z henny Venita i ogólnie z hennowania włosów jestem bardzo zadowolona i szczerze polecam, ale nie jest to na pewno rozwiązanie dla każdego, więc warto rozważyć wszelkie za i przeciw :).



2 komentarze:

  1. Moja sąsiadka nakłada regularnie hennę na swoje włosy, ma długie, przepiękne, rzadko spotykane w tym wieku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie nakładałam henny na włosy.

    OdpowiedzUsuń